|
|
dla relaksu |
| Autor |
Wiadomość |
samantha2007
Staly bywalec forum

Dołączyła: 18 Sie 2008 Posty: 282 Skąd: MV
|
Wysłany: 2009-03-30, 19:49 dla relaksu
|
|
|
Stara chałupa na końcu świata, biedne małżeństwo, wychowujące sporą gromadkę dzieci. Pewnego wieczora chłop pouczony przez lekarza, zakłada prezerwatywę. Małżonka na ten widok oburzona podnosi lament:
- Jasiek, cyś Ty zgupioł do reszty? Dzieciska butów na zimę ni mają, a Ty se "malego" stroisz?!!!
__________________________
Królewna Śnieżka spotyka w lesie trzech krasnoludków.
- Kim jesteście?
- Siedmioma krasnoludkami!
- Ale przecież...
- Wiemy, wiemy..., mamy przejściowe problemy kadrowe.
- Co z resztą?
- Siedzą w Londynie na zmywaku.
______________________________
W przedziale jedzie facet i kobieta w mini. W pewnej chwili lasce poszło oczko w rajstopach. Facet patrzy i patrzy aż wreszcie pyta:
Co to jest?
Droga do kuchni -odpowiada laska
A mogę zagrzać parówkę?
Niestety dziś mamy barszczyk
________________________
Idzie sobie lekarz ulicą i patrzy, a przed nim idzie facet tak bardzo dziwnie, nogi w udach zlaczone, a niżej rozłażą mu się na boki (tzw. "X"). Podchodzi do niego i mówi:
- Widze, ze ma pan jakies problemy z nogami. Jestem ortopedą i myślę, że będę mógł panu pomóc. Od czego się panu tak stało ?
- Od myślenia.
-
- No, myślałem, że pierdnę, a się zesrałem...
_____________________________
Słoń pyta się wielbłąda:
- dlaczego twoje piersi znajdują się na grzbiecie?
- Hmmm - odpowiada wielbłąd - dziwne pytanie od kogoś, komu fiut zwisa z twarzy...
______________________
Przyjeżdża na stację benzynową krasnoludek swoim malutkim samochodzikiem i mówi:
- Poproszę dwie kropelki benzyny.
A na to sprzedawca:
- I co, może jeszcze pierdnąć w oponki?
***** Przychodzi kobieta do sex szopu i mowi chcialam oddac moj wibrator,sprzedawca pyta dlaczego? poniewaz wszystkie zeby mi powybijal *****
-Czym sie rozni murzyn od opony?
-Jak na opone zalozysz lancuchy to nie rapuje.
Idzie dwóch pedałów przez las i jednemu nagle zachciało sie kupę,więc skoczył za potrzeba w krzaki.Krzyczy:
-O,wszyscy święci!
Przybiega drugi pedał:
-Co ci sie stało?
-Poroniłem!Tu widać rączki i nóżki!
-Ty debilu!Przecież nasrałeś na żabę!
Poradnia ginekologiczna.
- Kto tam tak potepienczo wyje w poczekalni, doktorze?
- Aaa, to maz jednej ciezarnej. Strasznie chcial wiedziec jak to jest z tymi bólami porodowymi...
- No i...?
- Zaszylem mu tylek i podalem Laxigen...
JAK UPRAWIAJĄ SEKS...
...BANKIER - na raty
ALPINISTA - zawsze na górze
INŻYNIER - zgodnie z planem
LISTONOSZ - dochodzi szybko
POLITYK - kończy na obietnicach
DENTYSTA - wiadomo zawsze oralnie
ŚMIECIARZ - dochodzi raz w tygodniu
POLICJANT - twarda pałka z kajdankami
SZACHISTA - bije króla nawet przy królowej
DETEKTYW - tylko w ciemnościach i incognito
DŻOKEJ - galopuje ostro i zawsze chce być pierwszy
PIŁKARZ - jak nie faul to spalony i nigdy nie może trafić
DOSTAWCA PIZZY - jak nie dojedzie w 5 min to zimny
NUREK - ma wielkie ciśnienie zwłaszcza gdy jest głęboko
GOLFISTA - małe piłeczki, a upiera się żeby zaszyć 18 dziurek
MUZYK - ma niezwykle sprawne palce, ale potrzebuje dyrygenta
PRACOWNIK BIURA PODRÓŻY - nigdy nie może znaleść właściwego miejsca
DEALER SAMOCHODOWY - nie ważne gdzie i komu, aby tylko wepchnąć ten swój złom |
_________________ "Jeśli możesz żyć wiecznie, to musisz wiedzieć po co żyjesz".
www.picasaweb.google.de/1...16448352/Torty# |
|
|
|
 |
cyganka
Dyskutant


Dołączyła: 31 Sie 2008 Posty: 546 Skąd: berlin
|
Wysłany: 2009-04-02, 17:46
|
|
|
czym sie rozni kobieta od kurczaka????
-niczym ! Kobiety sa jak kurczaki najlepsze uda i piersi |
|
|
|
 |
samantha2007
Staly bywalec forum

Dołączyła: 18 Sie 2008 Posty: 282 Skąd: MV
|
|
|
|
 |
Tomek0774
Dyskutant


Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 544 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2009-04-18, 23:40
|
|
|
Kazik od zawsze robił to co lubił : całował żonę, wślizgiwał się do wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały szlafrok.
- "Co ty do k....y nędzy robisz w moim łóżku?...I kim do cholery jesteś?" zapytał facet.
- "To nie jest twoja sypialnia.
- Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie" dodał.
- "Że co ??!! Twierdzisz, że jestem martwy?? Nie chcę umierać, jestem na to jeszcze za młody!
- Chcę natychmiastwrócić na Ziemię!"
- "To nie takie proste" odpowiedział święty. "Możesz wrócić jako kura albo jako pies. Wybór należy do ciebie" Kazio pomysłał przez chwile i doszedł do wniosku, że bycie psem jest stanowczo za bardzo męczące a życie kury wydaje się być miłe i relaksujące.
Bieganie po zagrodzie z kogutem nie może być złe.
- "Chcę powrócić jako kura" odpowiedział.
W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie upierzonej kury. Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje. Wtedy podszedł do niego kogut.
- "Hey! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi Św. Piotr" powiedział kogut
- "Jak ci się podoba bycie kurą?"
- "No jest ok ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje"
- "Ooo, no tak. To znaczy,że musisz znieść jajko" powiedział kogut
- "Jak mam to zrobić?" "Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz"
Kazio zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił. Nagle "chluś" i jajko było już na ziemi.
- "Łoł to było zajebiste" powiedział Kazik. Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo. Za trzecim razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk swojej żony :
- "Kazik co ty robisz?! Obudź się! Zasrałeś całe łóżko!!!!"
Dziennikarz pewnego radia wybrał się do Zakopango w poszukiwaniu materiału na audycję. Spotkał bace i pyta:
-Baco, znacie jakąś wesołą historyjkę, którą mógłbym w radio puścić?
-A znam. Pewnego razu zgubiła sie nam owiecka na hali... Nie było jej jeden dzień, drugi, trzeci... no to zebrali my sie z chłopakami i poszlimy jej szukać... Szukalimy jeden dzień, drugi, trzeci... i znaleźlimy ją. Takeśmy sie uciesyli, ze my ją wydupcyli...
-Baco, ale to się nie nadaje do radia. Nie znacie innej wesołej historyjki?
-A znam. Pewnego razu zgubił sie nam pies na hali... Nie było go jeden dzień, drugi, trzeci... no to zebrali my sie z chłopakami i poszlimy go szukać... Szukalimy jeden dzień, drugi, trzeci... i znaleźlimy go. Takeśmy sie uciesyli, ze my go wydupcyli...
-Baco, ale to też się nie nadaje do radia. To może znacie jakąś smutną historyjkę?
Baca myśli i myśli, w końcu się odezwał:
-A znam. Pewnego razu jo zek zgubuł sie na hali...
Samolotem lecą przedstawiciele różnych narodowości. Nagle, dostają komunikat od pilota, że jest przeciążenie i ktoś musi wyskoczyć. Wszyscy patrzą na Amerykanina... No więc Amerykanin, wypił całą Whisky, przeleciał wszystkie blondynki, krzyknął - For United States! - i wyskoczył. Na niewiele to się zdało, po pewnym czasie znowu komunikat, teraz wszyscy patrzą na Francuza. Tak więc Francuz także aluzję zrozumiał, wypił wszystkie wina znajdujące się na pokładzie, przeleciał wszystkie brunetki, krzyknął - Viva la Francais - i wyskoczył. Sytuacja się jednak powtarza, kolejny komunikat, teraz wszyscy patrzą na Polaka:). No więc Polak wypił wszystko co było na pokładzie samolotu, przeleciał 2 razy wszystko co się ruszało, stanął na krawędzi, krzyknął - Niech żyje Mozambik! - i ... wywalił Murzyna
Gospodarz hodował świnie i pewnego razu świnie przestały jeść więc postanowił doradzić się weterynarza co ma zrobić żeby świnie zaczęły jeść.
Weterynarz doradził mu, żeby wziął świnie na żuka wywiózł do lasu i wydupczył to na pewno zaczną jeść.
Gospodarz posłuchał i tak zrobił. Kiedy wrócił świnie dalej nie chciały jeść.
Więc znów pojechał do weterynarza i mówi, że zrobił jak mu kazał a świnie dalej nie chcą jeść.
Wtedy weterynarz powiedział, że zapomniał powiedzieć, że musi w nocy wziąć te świnie na żuka i wywieść do lasu i wydupczyć.
Gospodarz, więc tak zrobił jak mu weterynarz kazał.
Na następną noc żona gospodarz budzi go w nocy i krzyczy: świnie!!!!!
Na co gospodarz zadje pytanie: Co jedzą??
Na to żona : Nie siedzą w żuku i trąbią!!
Jechało dwóch policjantów radiowozem i nagle jednego z nich rozbolał żołądek. Mówi do kolegi:
- Piotrek, zatrzymaj samochód, muszę na chwilę iść w krzaki. Zatrzymali się, wyszedł. Po chwili znowu krzyczy do kolegi;
- Piotrek, rzuć mi bloczek z mandatami - nie mam się czym podetrzeć!
- Czyś ty zwariował? Weź 10 złotych i sobie podetrzyj.
Po pewnym czasie pechowy policjant wychodzi z krzaków, ale jest jakoś dziwnie upaprany.
- A ty coś taki umazany?
- Miałem tylko 8,50...
Co widzi optymista na cmentarzu?
Same plusy! |
_________________ Kliknales juz dzisiaj ? http://www.pajacyk.pl/ |
|
|
|
 |
samantha2007
Staly bywalec forum

Dołączyła: 18 Sie 2008 Posty: 282 Skąd: MV
|
Wysłany: 2009-04-19, 16:18
|
|
|
Kobieta w podeszłym wieku idzie przez las. Naraz zza krzaków wypada dwóch zbirów, gwałci kobietę i ucieka. Kobieta podnosi się, klęka i mówi:
- Dziękuję ci Boże, chociaż raz do woli i bez grzechu.
Do ginekologa przychodzi zakonnica i mówi:
- Panie doktorze coś dziwnego zaobserwowałam u siebie.
Lekarz:
- Proszę mówić śmiało i nie wstydzić się, bo nie ma czego.
Siostra:
- Ostatnio często znajduje w moich majtkach i w tamtych okolicach znaczki pocztowe. Nie mam pojęcia skąd one tam się biorą.
Lekarz poprosił siostrę, aby rozebrała się i położyła na fotelu.
Faktycznie coś tam znalazł. Obejrzał, zbadał i powiedział:
- To nie są znaczki pocztowe. To są naklejki z bananów..
Autostopowiczka łapie stopa.
Kierowca:
- Czy pani nie boi się tak podróżować, gwałcą, itd.?
- Eee, lepiej mieć 15 centymetrów w du*ie, niż 30 kilometrów w nogach.
Córka wraca do domu z zakupami z supermarketu i mówi do matki:
- Mamo, na warzywach widziałam dziś przepiękne ogórki! Miały chyba z osiem
centymetrów grubości (pokazuje "fi" dłońmi) i - co najmniej pół metra długości (rozkłada ręce na pół metra).
Na to jej stara, głucha babcia, która była przy rozmowie:
- Ooo. to jakiś ładny kawaler! Żeby cię ino chciał.
Wraca gaździna pociągiem z jarmarku i pyta siedzącego z nią w przedziale pasażera:
- Proszę pana, czy w Zimnej Wodzie staje?
- Mnie nie!
Przychodzi facet do domu publicznego. A tam na samo przywitanie dwa wejścia. Nad jednym widnieje napis "bogaty" a nad drugim "biedny" Zastanawia się i myśli, że nie warto kłamać i wchodzi do biednych. Wchodzi a tam kolejny wybór. Nad jednym wejściem pisze "kawaler" nad drugim "żonaty". Patrzy na swoją obrączkę i uznaje, że nie można się tego wstydzić i wchodzi do żonatych. Wchodzi a tam pokój, łóżko, wszystko gra. Kładzie się na łóżku i patrzy a tam widnieje napis: "Jesteś biedny i żonaty, zwal sobie konia i idź do chaty".
Jasio przybiega do mamy i mówi:
- Mamo, mamo, widziałem jak tatuś robił coś z pokojówką.
- Tak, a co takiego?
- Najpierw ją całował, a potem dotykał. Potem poszli do gabinetu, rozebrał ją i wsadził...
- Dobrze, synku, w niedzielę podczas kolacji opowiesz to, żeby wszyscy wiedzieli.
Nadeszła niedziela, rodzina przy stole i mama daje znak Jasiowi, żeby zaczął mówić.
- No więc tatuś całował i dotykał pokojówkę, później zabrał ją do gabinetu, rozebrał i wsadził..., wsadził... Mamo, jak się nazywa to, co ssiesz szoferowi?
Siedzi mąż w łazience i wyrywa sobie włosy łonowe. Nagle wchodzi jego żona i się pyta:
- Marek, co ty robisz ?
Marek odpowiada:
- Wyrywam sobie włosy łonowe.
Żona:
- Dlaczego ?
Marek:
- Jak nie chce ch.. stać, to nie będzie leżał na miękkim !
Nauczycielka pyta dzieci:
- Jaki jest największy przedmiot, który można wziąć do buzi?
Dzieci mówią: gruszka, banan, pączek... Gdy przyszła kolej na Jasia, ten mówi:
- Lampa!
- Jak to, Jasiu? Chyba coś ci się pomyliło?
- Nie, proszę pani. Jak wieczorem mama idzie spać, to mówi do taty: zgaś lampę, to wezmę do buzi.
[ Dodano: 2009-04-19, 16:47 ]
> > > > Wchodzi blondynka do zatłoczonego tramwaju i po chwili wzdycha:
> > > > - Ale wielki tłok!
> > > > Na co stoj¹cy obok facet odpowiada z dum¹:
> > > > - To mój! |
_________________ "Jeśli możesz żyć wiecznie, to musisz wiedzieć po co żyjesz".
www.picasaweb.google.de/1...16448352/Torty# |
|
|
|
 |
mariogozzi
Super Dyskutant


Dołączył: 10 Lut 2009 Posty: 1238 Skąd: Berlin Neukölln / Gdynia
|
Wysłany: 2009-04-20, 02:20
|
|
|
W szkole nauczycielka zadaje dzieciom pytanie:
- Drogie dzieci, powiedzcie mi proszę, kim chciałybyście być w przyszłości?
- Ja chcę być handlowcem - odpowiada Michał
- A co robi handlowiec? - pyta się nauczycielka.
- Sprzedaje towary.
- No dobrze, a inne dzieci..
- Ja chcę być pielęgniarką, bo ona opiekuje się chorymi ludźmi - odpowiada Marysia.
- Ja chcę być stewardessą, bo ona lata po całym świecie - mówi Ania.
- Ja chcę być kucharzem, bo on gotuje pyszne jedzenie - mówi Andrzejek.
- A ty Jasiu, kim chcesz być? - pyta się nauczycielka.
- Ja chcę być seksuologiem - odpowiada Jaś.
- O, to bardzo interesujące. A czy wiesz co on robi?
- Rozwiązuje problemy seksualne.
- Czy możesz to nam wyjaśnić? Chyba nie rozumiesz, co to znaczy.
- Oczywiście, że mogę. Po prostu proszę odpowiedzieć na moje pytanie. Idą trzy kobiety ulicą i mają lody. Jedna z nich liże, druga gryzie, a trzecia ssie. Która jest mężatką?
- Myślę... może... ta, która ssie - odpowiada nauczycielka.
- Źle! Ta, która ma obrączkę. A to, co pani odpowiedziała to jest właśnie seksualny problem.
Jedzie samochodem mąż z żoną blondynką. Samochód typu kabriolet. Stoją na czerwonym świetle. Podjeżdża na drugi pas również kabriolet, z extra panienką, która woła
- O, cześć Karolku - a następnie odjeżdża
Blondynka wściekła pyta się
- Kto to był?
- Wiesz kochanie lepiej żebyś to ode mnie usłyszała niż od kogoś innego. Ta pani to moja kochanka. Cisza zapanowała w samochodzie. Następne skrzyżowanie, znowu stoją i znowu podjeżdża inny samochód, a z samochodu jakaś laseczka woła
- Cześć Karol
Blondynka pyta
- Czy to też twoja kochanka?
- Nie, to kochanka Zbyszka - odpowiada
Po chwili blondynka dodaje
- Ale nasza jest ładniejsza, prawda? |
_________________ Schweigen ist manchmal die beste Antwort |
|
|
|
 |
bunnything
Dyskutant


Dołączyła: 15 Cze 2008 Posty: 400 Skąd: Berlin Reinickendorf
|
Wysłany: 2009-04-22, 10:56
|
|
|
Niedźwiedź każdego, kogo spotka w lesie, bije jajami po plecach. Przechodzi zajączek. Niedźwiedź go bije jajami, a zajączek płacze i się śmieje. Niedźwiedź go się pyta:
- Dlaczego płaczesz?
- Bo mnie boli
- A dlaczego się śmiejesz?
- Bo jeż idzie!!!
*****************************
Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las i spotkał zajączka.
Pyta się:
- Ty zając chcesz się przejechać?
- No pewnie.
- Wsiadaj.
Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się:
- Ty zając, zlałeś się ze strachu?
Na to zajączek ze spuszczona głową.
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się:
- Ty niedźwiedź chcesz się przejechać?
- No pewnie.
Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka:
- Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu?
Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową:
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając szczęśliwy odpowiada.
- No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.
*******************************
Do leśnego baru wpada jeż. Wkur***ny maksymalnie, mordka cała opuchnięta i posiniaczona. Wali łapką w kontuar i wrzeszczy na cały bar:
- Jak jeszcze raz ktoś każe zającowi iść się j*bać w mordę jeża, to na do końca życia na d*pie nie usiądzie!
*******************************
Teściowa do zięcia:
- Dziś w radiu puścili przebój mojej młodości!
- "Bogurodzicę"?!
*******************************
Polaka Ruska i Niemca złapał Diabeł i mówi:
- Mam dla was trzy zadania:
1) Przejść przez most pod obstrzałem.
2) Przywitać się z niedźwiedziem podając mu rękę.
3) I zgwałcić bardzo stara i sprytna Indiankę.
Popatrzeli po sobie zdziwieni i postanowili podołać tym zadaniom.
Pierwszy poszedł Rusek, lecz udało mu się dojść tylko do polowy mostu.
Drugi poszedł Niemiec, przeszedł most, lecz gdy wszedł do klatki niedźwiedzia, on go wystraszył.
Następnie poszedł Polak, przeleciał przez, most wpada do klatki, a tam jak nie zacznie się kotłować.
Ale po jakiejś godzinie z klatki wychodzi zziajany, zdyszany i podrapany Polak i pyta:
- Ty diabeł to gdzie jest ta Indianka której mam podać łapę ?
************************************************
Polak, Rusek i Niemiec chcieli przejść granicę, ale zatrzymał ich diabeł i mówi:
- nie przepuszcze was, póki ktoś nie rozśmieszy mojego konia.
Wtenczas Niemiec mówi, że pójdzie pierwszy .... podchodzi do tego konia i stroi różne miny, a koń nic. Przyszedł zawiedziony .... Na to Rusek, że jemu napewno się uda. Poszedł powygłupiał się, ale i tak nie poskutkowało. No to podszedł Polak do tego konia powiedział mu coś do ucha i koń zaczął się śmiać ..
Na to diabeł, możecie przejść ..
Przyszła pora, że chcieli wrócić przez granicę i znowu zatrzymał ich diabeł i mówi:
- przepuszcze was, jeżeli ktoś sprawi, żeby ten koń przestał się śmiać, bo od tamtej pory to tylko się śmieje.
Poszli Rusek z Niemcem pośpiewali jakieś pieśni żałobne, ale koń nadal się śmiał. Poszedł Polak chwile tam postał i koń przestał się śmiać.
Wtedy diabeł wziął Polaka i się pyta:
- Polak, coś ty temu koniowi zrobił, że najpierw zaczął się śmiać, a teraz tak nagle przestał ???
Na to Polak:
- to było bardzo proste, w pierwszą stronę powiedziałem mu, że mam większego penisa od niego ..
- a w drugą ??
-pokazałem mu.
******************************************
W lesie nadszedł czas wezwań na wojskowa komisję lekarską. Trzech
przyjaciół - Lisek, Zajączek i Misio również dostali. Spotykają się
wieczorkiem przy piwku i zgodnie stwierdzają, że nie bardzo
uśmiecha im się służba ojczyźnie.
Zajączek miał się stawić następnego dnia, Lisek pojutrze, a Misio
dzień po Lisku. Zajączek zaczął panikować:
- Muszę mieć kategorię E! Ale jak to zrobić, jestem przecież zdrów
jak ryba?
Lisek przygląda się Zajączkowi i mówi:
- Te, Zajączek, ale ty masz wieeelkie uszy! Może dadzą ci E, jeśli
je obetniemy?
- Ale... Moje ukochane uszy??? Nigdy!
- Zajączek, ty się zdecyduj - albo odcinamy, albo rok w syfie.
Zajączek po kilku minutach zdecydował się. Walnął setkę na odwagę
i mówi:
- Tnij!
Następnego dnia koledzy spotykają się w barze, a zając drze japę
już z daleka:
- DOSTALEM "E" ZA BRAK USZU CHLOPAKI!!!
Lisek:
- No tak, ale ja mam komisję jutro. Co robimy?
Zając przygląda się lisowi...
- Uszy to ty masz małe... Ale za to, jaka KITA! Obetniemy ci ogon
i "E" murowane!
Tak też zrobili. Następnego dnia w tym samym barze Lisek pokazuje
książeczkę z wpisem: 'Kategoria "E", powód: brak kity.'.
Misio mów i- A co ze mną?
- Hmmmm.... Misio... uszy to ty masz malutkie... ogon tez
nieduży... ciężka sprawa... hmmm.... ale zaraz, zaraz... Misiu!
Jakie ty masz WIELKIE JAJA!!!
- Cooo??? Jaja mi chcecie obciąć??? Nie ma mowy!
- Albo tniemy, albo rok w syfie!
Miś całą godzinę się zastanawiał, w końcu się zdecydował. Lisek z
Zajączkiem amputowali mu jądra, a Misio ze spuszczoną głową poszedł
smutny do domu...
Następnego dnia lis i zając siedzą w barze i czekają na misia. Ten
jednak coś się nie chce pojawić, choć już 3 godziny minęły od
zakończenia komisji. Minęły kolejne 3 godziny - misia nie ma, bar
zamykają. Zając i lis wyruszyli więc na poszukiwanie kolegi. Idą,
wołają - Misio, Misio!... nikt nie odpowiada.... nagle patrzą, a tu
na przydrożnym drzewie martwy miś wisi na pasku! Popełnił
samobójstwo... Koledzy w szoku! - Pewnie tych jaj było mu tak
bardzo szkoda - mówi Zajączek. Podchodzą bliżej, a tu obok drzewa
leży książeczka wojskowa misia. Lisek ja podniósł i
czyta: 'Kategoria "E". Powód: Płaskostopie.'... |
_________________ To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące. |
|
|
|
 |
mariogozzi
Super Dyskutant


Dołączył: 10 Lut 2009 Posty: 1238 Skąd: Berlin Neukölln / Gdynia
|
Wysłany: 2009-04-22, 11:23
|
|
|
Nr 3 i 4
[ Dodano: 2009-04-22, 16:44 ]
Jedzie wycieczka autobusem turystycznym noca przez Polandie,
...nagle bach...getriebe am arsch - kierowca zalamany - zabita wiocha - kein netz .
Mala chatka ze swiatelkem - 7 km. entfernt - kierowca zapiernicza jak w amoku ,
w koncu osiaga cel , puka do drzwi - otwiera stary dziadziunio .
- Kierowca : Panie kochany , jade autobusem pelnym zydow do Oswiecimia
i trzasnely mi getriebe .
- Gospodarz odpowiada trzesacym glosikiem ...
... Krolu zloty , chetnie bym pomogl , ale mam tylko malego grilla w garazu ! |
_________________ Schweigen ist manchmal die beste Antwort |
|
|
|
 |
bunnything
Dyskutant


Dołączyła: 15 Cze 2008 Posty: 400 Skąd: Berlin Reinickendorf
|
Wysłany: 2009-04-22, 22:01
|
|
|
Pani zadała jako praca domowa napisac co to jest "konkordat".
Następnego dnia zgłasza się Kasia i mówi " konkordat to porozumienie ... ", paręinnych dzieci też się zgłosiło.
Z ostatniej ławki zgłąsza sie jasiu.
Pani mówi - no Jasiu powiedz nam co to konkordat !.
- to owad.
- a dalczego owad jasiu ?
- No bo jak zapytwałem taty co to "konkoradt" to powiedzial ze mu to kolo ch*ja lata
****************************************************
Wraca mąż do domu
Mąż- kochanie kupiłem Ci tabletki na ból głowy
Żona- ale mnie nie boli głowa
Mąz- mam Cie!!!
****************************************************
Ślepy namacał garbatego:
- wybieramy sie z plecakiem na wycieczke?
- jak pan widzi...
****************************************************
Konduktor usiłuje zatrzasnąć drzwi wagonu.
Wali kilka razy , w końcu zdenerwowany krzyczy do pasazera:
-Panie,wez pan wreszcie tę reke
****************************************************
Jedzie trędowaty tramwajem. Nagle wchodzi kanar. Podzchodzi do trędowatego
- Bilety prosze
- juz juz
Szuka i nagle odpadla mu reka, przeprasza i wrzuca przez okno.
Tak samo z nogą, odpada i przez okno, dalej druga noga, a kanar bez emocji.
- My tu gadu-gadu (;) a pan powoli spi*rdala.
****************************************************
Hans ustawił 49 żydów do rozstrzelania. Pada 6 strzałów.
Komunikat z megafonu:
- W dzisiejszym żydlotku padły następujące numery...
****************************************************
Dwóch kolegów siedzi w kinie, a przed nimi zasiadł z dziewczyną wielki, łysy dresiarz, gruby kark, złoty łańcuch na szyi etc. Jeden z kolegów do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zł, że nie klepniesz łysego w glacę.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepnął łysego.
Łysy się odwraca, a facet:
- Zbyszek, to ty? A nie... To przepraszam...
Łysy:
- Jaki Zbyszek?!!! Dotknij mnie jeszcze raz, to Ci przy***!
Na to pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 złotych, że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w glacę.
Łysy maksymalnie wkurzony odwraca się, a facet dalej swoje:
- Zbyszek, no 8 lat razem w podstawówce, 3 lata w jednej ławce przesiedzieliśmy, Zbyszek no nie pamiętasz mnie?
Łysy:
- Nie byłem w żadnej podstawówce! Zaraz ci tak przy***, że się nie pozbierasz!
Zaczyna się podnosić, żeby przyłożyć natrętowi, ale dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Stasiek, film jest, a ty będziesz jakiegoś cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i oglądajmy...
Łysy niezadowolony idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu i siadają. A pierwszy facet znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś, ale idę o 1000 zł, że go trzeci raz nie klepniesz!
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi.
Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i facet znowu "plask" łysego w głowę. Łysy odwraca się niemiłosiernie zdenerwowany, a facet na to:
- Zbyniu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glacę bije, a ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz! |
_________________ To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące. |
|
|
|
 |
Lotosss
Nowy

Dołączyła: 24 Kwi 2009 Posty: 3 Skąd: Polska
|
|
|
|
 |
na86
Bardzo czesto tu bywa

Dołączyła: 15 Maj 2008 Posty: 152 Skąd: OPOLE
|
Wysłany: 2009-04-24, 14:55
|
|
|
Pacjentka u ginekologa na fotelu:
-Oj, panie doktorze, ale ma pan zimną obrączkę!
-To nie obrączka, szanowna pani, to bransoletka od zegarka...
***
Kobiety dzielą się na dwa typy: dobre i idealne. Dobre posiadają wielkie D,małe P i potrafią nieźle utrzymać Ch w garści.
Gdzie D - domowe ciepło, P-potrzeby, Ch-chałupa. A to, o czym pomyślałeś, to idealna kobieta...
***
Trzech facetów w knajpie. Opowiada pierwszy:
- Moja ostatnio wypatrzyła w sklepie majtki. Takie zajebiste stringi. 300 zeta musiałem wydać!
Drugi na to:
- A moja to ostatnio w galerii handlowej wypatrzyła takie zajebiste stringi z brylancikami. 1500 zeta mnie to kosztowało.
Trzeci smutno:
- Eee tam, panowie, moja jak ostatnio wypatrzyła gacie - takie zwykłe, nawet nie stringi, to kosztowało mnie to 50 tysięcy i rozwód...
Dwaj pierwsi:
- A w jakim to sklepie?
- Nie w sklepie, tylko w naszym łóżku pod poduszką...
|
_________________ Gravitation cannot be held responsible for people falling in love. |
|
|
|
 |
mariogozzi
Super Dyskutant


Dołączył: 10 Lut 2009 Posty: 1238 Skąd: Berlin Neukölln / Gdynia
|
Wysłany: 2009-04-25, 01:56
|
|
|
Był sobie facet, który miał motor. A ponieważ, bardzo lubił swój motor, to smarował go wazeliną, żeby mu nie zardzewiał podczas deszczu. I pewnego razu spotkał dziewczynę marzeń, on ją pokochał, ona jego jak to w bajkach bywa. I pewnego dnia ona zaprosiła go do siebie na obiad. Przed wejściem do jadalni uprzedziła go:
- U nas w domu jest taka tradycja, że kto się pierwszy odezwie po obiedzie, zmywa naczynia, ta tradycja obowiązuje również gości. Tak więc pamiętaj.
No więc zaczęli jeść, zjedli i siedzą i patrzą po sobie. Chłopak sobie myśli:
- Mmmm, pycha obiad, trzeba by było podziękować, no ale nie będę przecież zmywać.
Dziewczyna sobie myśli:
- Zabrałabym go już do pokoju, ale nie mogę nic powiedzieć, bo będę musiała zmywać.
Matka myśli:
- Trzeba by już wstać, ale napracowałam się dzisiaj i nie chce mi się zmywać.
Ojciec myśli:
- Nic nie robiłem przez cały dzień to i zmywał nie będę.
Mija pół godziny. Chłopakowi się znudziło, wziął dziewczynę, posadził na stole, podniósł jej spódnicę, spuścił spodnie i użył sobie. Siada i myśli:
- UUUch, leżało mi to już od dwóch dni, trzeba by jej coś powiedzieć, bo to jakoś głupio, ale przecież zmywać nie będę.
Dziewczyna myśli:
- Było extra, trzeba by mu podziękować, ale to zmywanie....
Matka myśli:
- Nie miałam tego od 6 lat, trza by coś staremu powiedzieć, ale nie teraz, bo zmywać nie będę.
Ojciec myśli:
- A to gnój, moją córkę przeruchał, a ja przez to zmywanie nic nie mogę powiedzieć.
Mija następne pół godziny. Chłopak wziął mamusię na stół i powtórzył numer. Siada i myśli:
- Ale się spodliłem. Tu taka lacha, a ja jej matkę. Musiałbym się wytłumaczyć, ale...
Dziewczyna myśli:
- świnia, najpierw ja, potem moja matka. Musiałabym mu coś powiedzieć, ale...
Matka myśli:
- Ehhhh! Jak dobrze, jak mu podziękować, jak nic nie można powiedzieć?
Ojciec z pianą w ustach myśli:
- Moja córka, moja żona na moim stole, a ja nic nie mogę temu draniowi powiedzieć.
Nagle zerwał się deszcz. Chłopak wstaje od stołu, podchodzi do okna i patrzy jak jego motor moknie.
- He, he, dobrze, że go wysmarowałem wazeliną - myśli. - Jak przestanie padać to muszę go znowu posmarować.
I zaczyna szukać po kieszeniach puszki, i stwierdza, że zapomniał jej z domu.
- No trudno, zmyję te naczynia - myśli i pyta:
- Czy ktoś ma wazelinę?
Na co ojciec zrywa się i biegnie do kuchni:
- TO JA JUŻ POZMYWAM! |
_________________ Schweigen ist manchmal die beste Antwort |
|
|
|
 |
SoNja
Super Dyskutant ...wyrocznia...


Dołączyła: 15 Lut 2007 Posty: 1234 Skąd: White Lake City
|
Wysłany: 2009-04-26, 19:57
|
|
|
Jak pijemy:
- Anorektyk - nie zagryza.
- Egzorcysta - pije duszkiem.
- Grabarz - pije na umór.
- Higienistka - pije tylko czystą.
- Ichtiolog - pije pod śledzika.
- Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie.
- Ksiądz - pije na amen.
- Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki.
- Lekarz - pije na zdrowie.
- Matematyk - pije na potęgę.
- Ornitolog - pije na sępa.
- Pediatra - po maluchu.
- Perfekcjonista - raz, a dobrze.
- Pilot - nawala się jak messerschmit.
- Syndyk - pije do upadłego.
- Tenisista - pije setami.
- Wampir - daje w szyję.
- Wędkarz - zalewa robaka.
- Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują. |
_________________ Idiocie nie zamkniesz mordy inteligentnymi tekstami. trzeba sie znizyc do jego poziomu...
愛與被愛 |
|
|
|
 |
mariogozzi
Super Dyskutant


Dołączył: 10 Lut 2009 Posty: 1238 Skąd: Berlin Neukölln / Gdynia
|
Wysłany: 2009-04-26, 20:07
|
|
|
Najromantyczniejszy tekst jaki mężczyzna może powiedzieć kobiecie po stosunku:
- Skończyłem! Pierwszy!
[ Dodano: 2009-04-26, 20:20 ]
Łoś story
Jak się nazywa łoś morki?
- Łośmiornica.
Jak się nazywał Łoś śródlądowy?
- Łośoś.
Jak się nazywa środkowa część Łosia?
- Łośrodek.
8 Łosi?
- Łosiem.
Głupi Łoś?
- Łosioł.
Jasny Łoś?
- Łoświecony.
Zły Łoś?
- Złość.
Łoś ryba (zjedzona)?
- Łości.
Ulubiona zakądka Łosi?
- Łośtrygi.
Łoś wiszący na ścianie?
- Łościenny.
Samica Łosia?
- Łośka.
Łoś wysmarowany farbą odblaskową?
- Łoślepiający.
Łoś kochanki?
- Łośnieżony.
Łoś po sterydach?
- Łosiłek.
Gdzie zamieszkują Łosie?
- Na łosiedlach.
[ Dodano: 2009-04-27, 04:03 ]
SoNja , zmien gifa i nie mrugaj tak slepiami
24h na dobe - troche skromnosci , please !!! |
_________________ Schweigen ist manchmal die beste Antwort |
|
|
|
 |
SoNja
Super Dyskutant ...wyrocznia...


Dołączyła: 15 Lut 2007 Posty: 1234 Skąd: White Lake City
|
Wysłany: 2009-04-27, 20:25
|
|
|
| mariogozzi napisał/a: |
[ Dodano: 2009-04-27, 04:03 ]
SoNja , zmien gifa i nie mrugaj tak slepiami
24h na dobe - troche skromnosci , please !!! |
ale jak ja tak lubie?
Dyrektor firmy do przebywającego na wczasach pracownika napisał pismo:
- PPPPPPP
W odpowiedzi otrzymał list od tego pracownika:
- DUPA
Po powrocie dyrektor zaprasza go na dywanik...
- To ja pisze elegancko Po Przyznaną Premię Proszę Przyjechać Pociągiem Pospiesznym, a Pan
mi tu wulgaryzmy?
- Ja? Ależ jak? Ja odpisałem Dziękuję Uprzejmie Przyjadę Autobusem. |
_________________ Idiocie nie zamkniesz mordy inteligentnymi tekstami. trzeba sie znizyc do jego poziomu...
愛與被愛 |
|
|
|
 |
mariogozzi
Super Dyskutant


Dołączył: 10 Lut 2009 Posty: 1238 Skąd: Berlin Neukölln / Gdynia
|
Wysłany: 2009-04-28, 00:24
|
|
|
[ Dodano: 2009-04-28, 00:28 ]
| SoNja napisał/a: | ale jak ja tak lubie? |
...napisz lepiej , jak nie lubisz ....
[ Dodano: 2009-05-05, 04:15 ]
Wszystkie kobiety są wredne, ale niektóre mają duże cycki.
**************
- Długo myślałam, co to takiego 90x60x90. Okazało się, że 486000!
**************
- Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko...
**************
- Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia
**************
- Jeśli laska ma króciutką spódniczkę, to facetowi wisi czy jej
torebka pasuje do butów
**************
- Ziewając mężczyzna pokazuje swoje złe wychowanie, kobieta swoje możliwości
**************
- Kobietę znacznie łatwiej rozebrać wbrew jej woli, niż ubrać zgodnie
z jej życzeniem
**************
- Narzeczeństwo to powolny proces wpadania mężczyzny w delikatne kobiece łapy
**************
- Uszczęśliwić kobietę można bardzo szybko tylko jest to bardzo kosztowne
**************
- Jeśli zaprosiłeś dziewczynę do tańca, a ona się zgodziła, to się tak
nie ciesz. Najpierw będziesz jednak musiał z nią zatańczyć
**************
- Kobieta, która przynosi rankiem piwko na kaca jest nie tylko mądra,
ale i piękna!
**************
Kobiety mają dwa rodzaje pretensji:
- nie ma co na siebie włożyć,
- za mało miejsca w szafie.
**************
Gdy mężczyźnie źle - szuka żony..
Gdy mężczyźnie dobrze - żona jego szuka.
**************
- Jeżeli spotkałeś kobietę swoich marzeń, to o pozostałych marzeniach
możesz śmiało zapomnieć
**************
i na koniec:
Jaka jest różnica między mężczyzną a kobietą?
Kobieta wymaga wszystkiego od jednego mężczyzny a mężczyzna wymaga
jednego od wszystkich kobiet
[ Dodano: 2009-05-05, 22:09 ]
A teraz najlepszy kawal :
to kwal skur...stwa , ktore sie tu szerzy !!!!
Nie dotyczy watku , tylko wszedzie mnie blokuja !?
DO MODERATOROW - pootwierajcie sobie watki
i tam sie madralujcie - od mariogozzi wara
...i daje WAM slowo - na prymitywa nie trafiliscie !!!
..cos nie pasuje - ignorujcie ?!
PRZECIEZ JA TU WEJDE - NAWET JAKO ALMATEA !!!
A z piersi moich , nie mleko ....
....a zakarzona krew pocieknie
NIKT Egidy oprocz Zeusa posiadal nie bedzie
...przedszkola TU nie robmy !!!
nikomu nie wadze i sam z klotni sie wycofuje ,
lecz podpadniecie i zaatakuje jak wsciekly pies !
...to nadaje sie juz na Anzeige ... lubie mundurowych !!!!
NIEATAKOWANY NIE ATAKUJE - PONIATNA ?????????? |
_________________ Schweigen ist manchmal die beste Antwort |
|
|
|
 |
na86
Bardzo czesto tu bywa

Dołączyła: 15 Maj 2008 Posty: 152 Skąd: OPOLE
|
Wysłany: 2009-05-18, 22:01
|
|
|
Na środku oceanu spotykają się trzy rekiny. Jeden z nich mówi:
- Psiakrew, zżarłem jednego Francuza. Był taki wyperfumowany, że do tej pory czkam wodą kolońską.
Drugi na to:
- To jeszcze nic. Ja, zjadłem jakiegoś Rosjanina, chyba to był generał, bo do tej pory w brzuchu dzwoni mi jakieś żelastwo. Te jego medale tak brzęczą, że ryby płoszę.
A trzeci rekin mówi:
- To jest wszystko nic, koledzy! Ja zżarłem tydzień temu jakiegoś polskiego posła, taki miał pusty łeb, że do tej pory nie mogę się zanurzyć
|
_________________ Gravitation cannot be held responsible for people falling in love. |
|
|
|
 |
samantha2007
Staly bywalec forum

Dołączyła: 18 Sie 2008 Posty: 282 Skąd: MV
|
Wysłany: 2009-05-18, 23:52
|
|
|
Diabeł płynie łódką z Niemcem, Ruskiem i Polakiem. Każdy z nich miał zabrać kilka rzeczy ze sobą.
Kiedy płynęli Diabeł powiedział że jeżeli nie wyrzucą 2 rzeczy, których mają najwięcej w ich kraju, zatoną. Wiec Rusek wyrzuca ziemie i diamenty, Niemiec wyrzuca złoto i srebro, a Diabeł pyta się Polaka:
A ty co wyrzucisz?
Polak bierze Niemca i Ruska za fraki i mówi:
Tego to ja mam full w Polsce:)
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
-Panie doktorze mam lewe jądro całe sine!
Lekarz obejrzał i ze zmartwieniem mówi:
- Trzeba będzie amputować.
Tak tez sie stało. Za tydzień znów ten sam koleś przychodzi do lekarza i mówi, że drugie jądro ma sine. Lekarz obejrzał je dokładnie i powiedział:
- Przykro mi to jądro też trzeba będzie amputować.
Zrozpaczony facet poddał się operacji. Minął kolejny tydzień i znów facet pojawia się u lekarza. Mówi:
-Panie doktorze mam całe podbrzusze sine.
Lekarz obejrzał dokładnie i mówi:
-Mam dla pana złą wiadomość...
-Co znów muszę poddac sie operacji?
-Nie! Jeansy panu farbuja..
Dlaczego nie chcą wpuścić Leppera do Mediamarkt?
- Bo nie dla idiotów.
Lepper wzywa wróżkę:
- W nocy śniły mi się ziemniaki. Co to znaczy?
- To znaczy, że Pana na jesień wykopią albo na wiosnę posadzą.
Kowalska spotyka Nowakową.
- Jak się chcecie kochać z tym swoim chłopem, to kupcie sobie żaluzje.
- A wy sobie kupcie okulary, bo to nie był mój chłop, tylko wasz.
Dlaczego policjant śpi na brzuchu?
- Żeby mu nikt pały nie ukradł.
Do sypialni wpada mąż i woła do leżącej w łóżku żony:
- Ubieraj się szybko! Pożar!!!
Z szafy przerażony męski glos:
- Meble! Ratujcie meble!
Sprzeczka małżeńska. Żona do męża rozkazującym tonem:
- Natychmiast wychodź spod tego stołu!
- Nie wyjdę!
- Mówię Ci wyłaź!
- Nie wyjdę!
- Wyłaź ty tchórzu!
- Nie wyjdę! Chłop musi mieć swoje zdanie!
Do pewnej rodziny przyjechali goście. Wszyscy siedzą przy stole, a tu wchodzi synek gospodarzy i na cały głos mówi:
- Mamo, a mi się chce sikać!
- To idź się wysikaj, ale na drugi raz mów, że ci się chce gwizdać.
Przychodzi później:
- Mamo, mi się chce gwizdać!
- To idź sobie pogwizdać.
W nocy synek śpi z dziadkiem, który o niczym nie wie. Dziecko budzi się w środku nocy i mówi:
- Dziadku, mi się chce gwizdać!
- Nie wolno teraz gwizdać, bo jest noc.
- Ale mi się naprawdę chce gwizdać!
- Nie wolno, bo wszystkich pobudzisz.
- Ale ja już nie mogę!
- To zagwizdaj mi tak po cichutku i do ucha.
[ Dodano: 2009-11-10, 11:16 ]
Wraca żona do domu i widzi kartkę na drzwiach:
- "Sprzedam żonę za 360 zł". I Mówi do męża:
- Czyś Ty zwariował, mnie sprzedasz i to za 360 zł, skąd to wziąłeś?
Mąż na to:
- Wiesz, 80 kilo wagi razy 2zł, kilo żywca plus 200 zł obrączka.
Na drugi dzień mąż wraca i widzi kartkę:
- "Sprzedam męża za 1,10zł". Mąż zdenerwowany mówi:
- Ja wszystko rozumiem ale za 1,10? Skąd to wzięłaś? A żona mówi:
- 2 jajka po 0,30 groszy i rurka bez kremu po 0,50 groszy |
_________________ "Jeśli możesz żyć wiecznie, to musisz wiedzieć po co żyjesz".
www.picasaweb.google.de/1...16448352/Torty# |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga | © 2003-2009 poloniaberlin.de - polskojezyczne forum dyskusyjne z Berlina |
|
|
|