forum.poloniaberlin.de
 Portal  Album FAQ  Szukaj Grupy Użytkownicy Pliki Firmy  Tematy  Rejestracja   Profil   Sprawdz wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
DO WSZYSTKICH KOBIET KTÓRYM SIĘ WYDAJE, ŻE SĄ DOBRE W ŁÓŻKU!
Autor Wiadomość
SoNja 
Super Dyskutant
...wyrocznia...





Dołączyła: 15 Lut 2007
Posty: 1234
Skąd: White Lake City
  Wysłany: 2008-11-06, 12:51   DO WSZYSTKICH KOBIET KTÓRYM SIĘ WYDAJE, ŻE SĄ DOBRE W ŁÓŻKU!

Lubię gdy dziewczyna leży jak kłoda... przynajmniej nie wierzga jak wściekła klacz, co jest nagminne i wcale nie fajne. Zabrzmiało jak zwykły żart, ale ...

Rzeczywiście wiele kobiet uważa, że nic tak nie świadczy o ich temperamencie seksualnym, jak miotanie się po łóżku, jak żyd po pustym sklepie:) Często, nie wczuwając się w nastrój, w rytm i proponowane przez partnera tempo, "szalona kochanka" wije się pod facetem, jakby ja pod prąd podłączono. Dobrze, jeśli jest na tyle "spontaniczna", że ze startem do tańca św. Wita poczeka na początek penetracji, a nie zaczyna całego cyrku już w momencie kiedy człowiek znajdzie się miedzy jej udami i dopiero zaczyna się zastanawiać, czy wejść powolutku, czy z mocniejszym akcentem... Trafiając na taka, co to zanim się zacznie, to już ma trzy orgazmy, a później napięcie tylko narasta, trzeba opracować specjalna taktykę, która pozwala jednak na odbycie stosunku wspólnie, a nie na bycie narażonym na półgodzinne łapanie kobitki w łóżku, niczym karpia w wannie pełnej wody...

Dobrze jest w takim wypadku rozpocząć próbę "przyszpilenia" w chwili, gdy nasza partnerka ma głowę oparta o ścianę, lub o górną deskę łóżka... Chociaż w drugim wypadku możemy później mieć wątpliwości, czy odgłosy jakie wydaje jej głowa rytmicznie uderzająca o poręcz łóżka jest skutkiem braku wypełnienia w obecnie stosowanych materiałach meblarskich, czy może...:)

Przy tak orgiastycznie nastawionych pannach wykluczone jest używanie jedwabnej pościeli, czy innych materiałów o zbyt dużym poślizgu. Chcąc uniknąć ciągłego ściągania niżej, wijącej się partnerki radziłbym zrezygnować z jakiegokolwiek prześcieradła i podjąć walkę na gołym tapczanie. Samo szorowanie gołym tyłkiem po szorstkim materiale, powinno trochę osłabić jej zapal do odpychania się piętami od podłoża i konieczności ciągłego przysuwania jej za biodra do odpowiedniej pozycji... Ciekawe, że w wypadku tańca, nigdy żadnej kobiecie nie przyjdzie do głowy tańczenie czegoś innego, niż jej partner... No, ale łóżko, to nie parkiet. Tu zdarzają się takie, które nie zważając na partnera, kręcą kuprem mambę, czaczę, czy tez inną rumbę, zupełnie nie zważając na to, że właśnie grają... walca angielskiego:)

Ponieważ oczytały się porad seksualnych w rożnych czasopismach, [które dla zachęty sprezentowały im, oprócz kolejnej dawki mądrości, także "oryginalną" (w nakładzie 300tys. egz.) bransoletkę, czy też inny wisiorek "przynoszący szczęście" wszystkim czytelniczkom] że nic tak faceta nie rajcuje, jak zarzucenie mu nóżek na szyje... I człowiek może stracić chwilowo orientację, czy to początek upojnej randki, czy już walki kwalifikacyjne w memoriale im. Pytlasińskiego?:) To, że macha pod nami nogami, niczym wskazówki w elektronicznym zegarze z wyczerpana bateria, to można jeszcze przeboleć, ale niestety niektóre do wyrażenia wstępnej ekstazy używają także pazurów, a za główny dowód podziękowania za osiągnięte właśnie osiem orgazmów, uważają zostawienie nam wbitych pod skorą na łopatkach swoich tipsów.
Aby nie być posądzonymi o to, że nie potrafią zachować się w łóżku, nawet im do głowy nie przyszło, żeby nas obrazić pozycją "na kłodę", używają także zębów... Pół biedy, gdy ma to miejsce przy "klasyku" i ogranicza się do gwałtownego, niczym u Breżniewa chwytającego za szyję Honeckera, przyciągnięcia nas do siebie i wpicie się szczęką w nasza szyję. Wprawdzie rany kąsane wolno i źle się goja, ale czyż kobieta potrafi bardziej wyrazić nam swoja wdzięczność? Gorzej, kiedy chęć prezentacji skorygowanego aparatem zgryzu, nasza panienka zechce zademonstrować nam w trakcie innej pieszczoty...:(

Jako nowoczesne i wyzwolone prenumeratorki "[pismo kobiece]" śmiało sięgają po instrument, który wydaje im się dobrze znany... Ale tylko wydaje... Zaczynają mechanicznie, niczym ze ściąganiem i naciąganiem pokrowca na parasol w pochmurny dzien... z równym niezdecydowaniem i znudzeniem, jak to przy niepewnej pogodzie... Na delikatną prośbę, że wolimy trochę większego zaangażowania i wyczucia, złośliwie zaczynają ruch, który przy pompowaniu kół w rowerze, rozerwałby ciśnieniem opony, nawet w wyczynowych góralach... Nie chcąc zrażać partnerki, która się tak dla nas poświęca, zaciskamy zęby i tylko syczymy z bólu, żegnając się w myślach z całością naszego wędzidełka...
Oczywiście, nie przyzwyczajona do takiego monotonnego wysiłku damska dłoń, wymaga parokrotnej wymiany na drugą, co wprawia nas w znakomity nastrój i świetnie rozprasza, a i tak należy się cieszyć, nie słysząc znudzonego "o Jezuuuu... chyba mi ręka odpadnie!!!".... Gdy już nasza "głowica" jest całkiem wymęczona i sucha, niczym czerep taliba siedzącego na słońcu, bo tylko świst i wiatr go od kwadransa omiatał, czujemy się zachwyceni, że i kobieta potrafi się domyślić, że żaden tłok długo nie pochodzi, bez odpowiedniego smarowania... Nie mówimy tu o pannach, które poślizg postanawiają uzyskać poprzez dziarskie popluwanie w dłonie, niczym człowiek z marmuru przed położeniem pierwszej cegły... My mamy do czynienia z czułą partnerka, która nie jest kłodą w łóżku, tylko wyrafinowaną kochanicą francuza... Już... już... już jesteśmy w siódmym niebie, już czujemy tę błogość ciepła i wilgoci wokół biednego i wytarganego "jasia", gdy nagle przypominamy sobie, że to, co nazywaliśmy "zalotką" miedzy jedynkami naszej pani, to może być powód naszego bólu... I jest!!! Oczywiście wciągniecie w tę szczerbę naszej delikatnej skórki było przypadkowe, wiec tylko zwijamy się z bólu... jednak ona odbiera to za objaw naszego nadchodzącego orgazmu... Wiec, żeby jeszcze bardziej nas nakręcić zaczyna, niby to w zabawie nadgryzać, przygryzać i podgryzać.... Kurde!!!

Kto im powiedział, że dla faceta najbardziej ekscytującym zajęciem jest zabawa z kombinerkami?;((( Na pornosach, rzeczywiście i z pół metra można sobie wpakować w gardło, ale w życiu bywa już z tym trochę gorzej... Wiec chcąc nas uszczęśliwić, wpychają sobie gwałtownym ruchem naszą lekceważoną wymiarowo parówkę do przełyku i.... zaczyna się cyrk.... Gdzieś tam, z dołu, spod "burzy i kaskady najukochańszych na świecie" włosów, dochodzi nas odgłos, przypominający jak umierał nasz ulubiony kot, gdy zadławił się korkiem od szampana... Charkot, rzężenie i inne odgłosy, które w tym momencie maja zastąpić nam muzykę miłości, powodują, że i my, i nasz interes zaczynamy gwałtownie odczuwać wyrzuty sumienia... Obaj czujemy się momentalnie tacy malutcy... on nawet dosłownie... Odkorkowana panna, zdziwiona patrzy na to, co zostało w jej dłoni i zalotnie odpluwając na boki, nasze na wpół połknięte kędziorki, seksownie pyta: "Dlaczego nie chciałeś skończyć w ustach?"...

Wiec z ta kłodą, to czasami wcale nie jest takie głupie...;)
 
 
Jack Daniels 
Super Dyskutant





Dołączył: 30 Sty 2004
Posty: 1681
Skąd: Z psychiatryka
Wysłany: 2008-11-06, 13:56   

Ciekawie ujete. I pod dyskusje.
_________________
Thank God For Jack Daniel's...and D&G for lightblue
Dla Lightblue
 
 
DarekDarek 
Uzytkownik




Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 29
Skąd: Berlin / Hanau
Wysłany: 2008-12-12, 12:26   

Nie, no myślę, że przesadziłaś z tą " kłodą" w np. sensie: kłoda jak to kłoda, leży martwo a "Ty" czujesz się tak jakbyś "drzewo rąbał"...

Nie jestem za lataniem "jak żyd po pustym sklepie" / faktycznie latali i latają, gdy im idzie słabo/, ale miej litość! - małżonka powinna znać się na "rzeczy" i wykazywać incjatywę!

Nawiasem mówiąc m.in po to jest kobieta, by umilała życie mężowi.... / tu zaraz nastąpi atak ze strony niektórych kobiet.../ :-)


Pozdrawiam i życzę energii i innowacyjności moje drogie Panie :-)
 
 
Jack Daniels 
Super Dyskutant





Dołączył: 30 Sty 2004
Posty: 1681
Skąd: Z psychiatryka
Wysłany: 2008-12-12, 15:08   

DarekDarek napisał/a:
Nawiasem mówiąc m.in po to jest kobieta, by umilała życie mężowi.... / tu zaraz nastąpi atak ze strony niektórych kobiet.../

Nie jestem kobieta, ale bzdura total.
_________________
Thank God For Jack Daniel's...and D&G for lightblue
Dla Lightblue
 
 
lightblue 
Super Dyskutant





Dołączyła: 28 Lis 2008
Posty: 1083
Skąd: a nie powiem.
Wysłany: 2008-12-12, 18:41   

DarekDarek napisał/a:


Nawiasem mówiąc m.in po to jest kobieta, by umilała życie mężowi....


1. et vice versa :wink:

2. po co jeszcze?
_________________
Zwróć swą twarz ku słońcu, a cień zostanie w tyle...
 
 
DarekDarek 
Uzytkownik




Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 29
Skąd: Berlin / Hanau
Wysłany: 2008-12-12, 20:26   

Po co jeszcze? - By rodziła dzieci... dzięki temu odzyska łaskę Bożą :-)
 
 
Jack Daniels 
Super Dyskutant





Dołączył: 30 Sty 2004
Posty: 1681
Skąd: Z psychiatryka
Wysłany: 2008-12-12, 21:50   

DarekDarek napisał/a:
Po co jeszcze? - By rodziła dzieci... dzięki temu odzyska łaskę Bożą

A co, juz ja stracily?
_________________
Thank God For Jack Daniel's...and D&G for lightblue
Dla Lightblue
 
 
DarekDarek 
Uzytkownik




Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 29
Skąd: Berlin / Hanau
Wysłany: 2008-12-12, 23:57   

Jakieś 6ooo lat temu.
 
 
Nemo 
Dyskutant





Dołączył: 18 Sie 2007
Posty: 489
Skąd: Berlin
Wysłany: 2008-12-13, 11:40   

- Mezu czuje sie jak kopiuszek. Tylko piore, prasuje, gotuje, sprzatam...
- Przeciez mowilem ci, ze bedziesz miala jak w bajce.
_________________
Wiem, ze nic nie wiem...
 
 
 
SoNja 
Super Dyskutant
...wyrocznia...





Dołączyła: 15 Lut 2007
Posty: 1234
Skąd: White Lake City
Wysłany: 2008-12-13, 14:00   

DarekDarek napisał/a:
Nie, no myślę, że przesadziłaś z tą " kłodą" w np. sensie: kłoda jak to kłoda, leży martwo a "Ty" czujesz się tak jakbyś "drzewo rąbał"...


ja nie przesadziłam :mrgreen: to pisał facet, ja tylko skopiowałam ;) wiec to on przesadził...
_________________
Idiocie nie zamkniesz mordy inteligentnymi tekstami. trzeba sie znizyc do jego poziomu...
愛與被愛
 
 
chochelka 
Nowy




Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 9
Skąd: Berlin
Wysłany: 2008-12-13, 14:57   

Co do lezenia jak kloda to jest nic innego jak bzdura :!: sa trzy etapy gdzie facet przejmuje inicjatywe , gdy przejmuje kobieta , i oboje :cool: ale nie do konca ,kazy w kazdym etapie musi miec wklad :lol: ale jak (ONA) lezy jak kloda a on macha dupskiem do przodu i do tylu to tylko sie zmeczy biedaczek i wtedy oboje nie maja pojecia do czego to zmierza :lol: A co do faceta ktory to pisal to powiem ze nie jest normalny :grin: niech idzie do sex shop-u i kupi sobie lalke dmuchana 100% gwarantuje mu ze sie ona nie ruszy i bedzie mial sex o jakim marzy czyli na umarlaka :lol: pozdrawiam
 
 
Jack Daniels 
Super Dyskutant





Dołączył: 30 Sty 2004
Posty: 1681
Skąd: Z psychiatryka
Wysłany: 2008-12-13, 23:38   

chochelka napisał/a:
Co do lezenia jak kloda to jest nic innego jak bzdura :!: sa trzy etapy gdzie facet przejmuje inicjatywe , gdy przejmuje kobieta , i oboje :cool: ale nie do konca

No prosze, mloda kobieta a jaka znawczyni :-)
Cytat IRA (zmieniony, dla kobiety): "Taka mloda juz sie ustawila..."
chochelka napisał/a:
kazy w kazdym etapie musi miec wklad :lol:

No, nie musi...:-) to tylko stereotyp!
chochelka napisał/a:

ale jak (ONA) lezy jak kloda a on macha dupskiem do przodu i do tylu to tylko sie zmeczy biedaczek i wtedy oboje nie maja pojecia do czego to zmierza :lol:

Troszke splycilas... A cala materia jest tak delikatna, ze jakkolwiek sie to potoczy, sentencje wyroku zostawmy partnerom :-) .
A jak wielkim doswiadczeniem dysponujesz? :-)

chochelka napisał/a:

A co do faceta ktory to pisal to powiem ze nie jest normalny :grin: niech idzie do sex shop-u i kupi sobie lalke dmuchana 100% gwarantuje mu ze sie ona nie ruszy i bedzie mial sex o jakim marzy czyli na umarlaka :lol: pozdrawiam

Oj Chochelka...
------------------------------------
Ten watek jest - widze - rozwojowy...
_________________
Thank God For Jack Daniel's...and D&G for lightblue
Dla Lightblue
 
 
DarekDarek 
Uzytkownik




Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 29
Skąd: Berlin / Hanau
Wysłany: 2008-12-14, 00:00   

a może ten autor pisał z ironią, prześmiewczo o kobietach kłodach, a my tu się produkujemy teraz, tak jakby on to pisał na serio...?
 
 
Jack Daniels 
Super Dyskutant





Dołączył: 30 Sty 2004
Posty: 1681
Skąd: Z psychiatryka
Wysłany: 2008-12-14, 00:50   

DarekDarek napisał/a:
a może ten autor pisał z ironią, prześmiewczo o kobietach kłodach, a my tu się produkujemy teraz, tak jakby on to pisał na serio...?

Tak podejrzewam, ale dlaczegoz by nie pogadac na serio ;-)
To takie zyciowe...
_________________
Thank God For Jack Daniel's...and D&G for lightblue
Dla Lightblue
 
 
Maximilius 
Poczatkujacy





Dołączył: 02 Sty 2009
Posty: 17
Skąd: Berlin
Wysłany: 2009-01-03, 18:36   

Nie no calkiem dobrze napisane... tyle, ze caly ten tekst prowokuje dyskusje, ktora mysle powinnismy zaczasc od Sexu i uczucia, prawdziwej milosci, a sexu bo ktos nam sie podoba etc..

Kurcze, wiecie, mlody jestem, ale ten swiat stal sie daleki od mojego wymarzonego... a i takie historie sie w nim...
_________________
Przedstawił się jako bard, jednakże nikt mu nie wierzył, gdyż głos jego był niski i chropowaty. Moze podejrzenia wzbudził też fakt, że podróżował samotnie przez niebezpieczną puszczę...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | © 2003-2009 poloniaberlin.de - polskojezyczne forum dyskusyjne z Berlina