|
| Autor |
Wiadomość |
emes1
Nowy

Posty: 8 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2011-11-20, 17:44 Grundschule na Tempelhof
|

|
|
| Witam Was serdecznie. mieszkam na Tempelhof i dostałem przydział do szkoły na Felixstr. (Paul-Simmel-Grundchule), daltego mam pytanie. Czy jakaś z Waszych pociech chodziła lub chodzi do tej szkoły i czy jest OK, bo z mojego małego wywiadu przeprowadzonego wśród moich znajomych to jest tak sobie, jedni mówią że jest Ok a inni że tak sobie. Ma to to związek z tym, że jest w niej sporo Auslenderów (zresztą my też nimi jesteśmy) i często dochodzi tam tam do konflitów wśród uczniów. Alternatywą pozostaje mi tez wysłanie mojego dziecka do jednej ze szkół ewangelickich lub katolickich, tam jest z tego co wiem spokojniej, no ale znowu jest się cieżej dostać. Wszystkie Wasze spostrzerzenia i sugestie beda mile widziane... Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Kingus
Bardzo Aktywny

Pomogła: 10 razy Posty: 327 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2011-11-20, 19:35
|

|
|
Niestety, jak większość "państwowych" podstawówek... nie licz na wybitny poziom, raczej na teoretyzowanie na temat tego, jak to socjalizacja (ała, psy się socjalizuje, dziecko z przeciętnej rodziny, po "zerówce", to nie dzikie zwierzątko...) ważniejsza niż tabliczka mnożenia. Synów zabrałam z ulgą po tym, jak zostałam przez wychowawcę (kolejny żart, nauczyciele to w DE nie wychowawcy) wezwana na dywanik i zrównana do poziomu podłogi, że się nad synem "znęcam" i nie pozwalam na prawidłowy rozwój. Znęcanie polegało na tym, że młody w ramach przygotowania do konkursu matematycznego wykonał ponadprogramowo kilka zadań z poprzednich lat...
Raczej szukałabym wśród szkół katolickich/ewangelickich, może Montessori? Nie wiem, moi chodzą do kolejnych państwowych w nowym miejscu zamieszkania, bo kat. nie miała miejsc. A ja klnę, bo i tak uczyć ich trzeba w domu, myślenia głównie, bo rozwiązywania przygłupich testów nauczy ich szkoła. Ehhh, niespełnionym moim marzeniem jest nauczanie domowe.
W Paul-Simmel faktycznie duża mieszanka, dzieci niemieckie, polskie, rosyjskie, tureckie i pewnie inne narodowości do wyboru. Konflikty imo na poziomie przeciętnym, bez wahań w jakąkolwiek stronę (tzn. dzieci tłuką się jak dzieci, a nie jak "Turek z Polakiem"-tu można wstawić dowolną mieszankę, moja to przykład.) Niepokojące było dla mnie przypinanie wszystkim dzieciom "łatek", zarówno pozytywnych, jak negatywnych, bo mechanizm sam w sobie generalnie jest szkodliwy. Mój młodszy w pierwszej klasie zyskał opinię zdolnego, bo czytał, pisał i liczył powyżej poziomu. Opinia dała pani luksus olania go i niezajmowania się jego postępami, mnie wprawiła w konsternację i dołożyła siwych włosów, bo musiałam sobie sama rozwiązać problem wdrożenia dzieciaka do nauki. |
|
|
|
 |
emes1
Nowy

Posty: 8 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2011-11-20, 20:36
|

|
|
| Dzieki bardzo za szybka i tresciwa odpowiedz. Mam rowniez takie wrazenie, ze w panstwowych podstawowkach jest typowo "lightowe" podejscie do tematu i nauczania. Rowniez wspomniane "karanie" za przerobienie wiekszej ilosci materialu na konkurs jest absurdem, gdzie w naszych szkolnych czasach (u mnie w latach 80-tych) bycie ponadprogramowym bylo nagradzane w szkole bardzo dobrymi ocenami i pochwalami w kierunku rodzicow od nauczycieli. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
• phpBB & Przemo © 2000-2011 poloniaberlin.de • polskojezyczne forum dyskusyjne z Berlina |
|
|
|