|
Kündigung - jak wypowiedziec umowe najmu mieszkania?
| Autor |
Wiadomość |
Mesher
Bardzo czesto tu bywa


Pomógł: 3 razy Posty: 121 Skąd: Weding
|
Wysłany: 2009-03-13, 14:43 Kündigung - jak wypowiedziec umowe najmu mieszkania?
|

|
|
Zna ktos moze jakies kluczki prawne aby moc szybciej wypowiedziec umowe najmu mieszkania.
Wynajmuje tutaj mieszkanie i w umowie mam 3 miesieczny okres wypowiedzenia.
Trafila mi sie teraz okazja wynajecia innego mieszkania tanszego leprzego i w leprzej lokalizacji ale musialbym je wziasc w przyszlym miesiacu.
Czy jest jakas mozliwosc skrucenia tego 3 miesiecznego okresu, bo w przeciwnym wypadku pozostanie mi albo zrezygnowac z tej okazji albo placic mite tu i tam.
Z gory serdecznie dziekuje |
_________________ mesher |
|
|
|
 |
Naggi80
Poczatkujacy

Posty: 14 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2009-03-13, 17:48
|

|
|
| 3 miesiące wypowiedzenia to 3 miesiace i albo, tak jak napisałeś, płacisz tu i tu Miete, albo rezygnujesz... chyba, że, dogadasz się z Twoim Vermieter i znajdziesz szybko chętnego na twoje miejsce! |
|
|
|
 |
ata
Bardzo Aktywny


Pomógł: 18 razy Posty: 345
|
Wysłany: 2009-03-13, 19:22
|

|
|
| Kruczkow prawnych nie znam, ale mozesz np.napisac kartke na szybie w oknie, albo dac ogloszenie w prasie lub stronach www. z wynajmem, a noz ktos chetny sie znajdzie? |
|
|
|
 |
misia11
Dyskutant misia


Pomogła: 12 razy Posty: 504 Skąd: berlin
|
Wysłany: 2009-03-17, 14:37
|

|
|
Mesher,
moj kolega jest zainteresowany prosze o szybki kontakt,napisz mi tez cos o mieszkaniu,
reszte napisze na priw
misia |
|
|
|
 |
Daffy
Nowy

Posty: 4 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2009-04-09, 18:33
|

|
|
A ja mam dluga historie do przekazania, jak ktoś jest wstanie mi pomóc prosze na pw lub maila lukas.staszak@googlemail.com
Oto moja historia
Chciałem sie wyprowadzic z mieszkania ale "wredny" wynajemca stwarza problemy i nie pozwala.
Ogólnie to umowe podpisywała moja dziewczyna z koleżanką jak zaczynały studia, ale teraz kazda ma chłopaka i kawalerka jest dla nas za ciasna dlatego chcemy się wyprowadzić. Umowa jest niby na 4lata i ojciec koleżanki podpisał dodatkowo zobowiązanie że jak dziewczyny nie maja płynności finansowej to on za nie płaci itp. Do końca umowy pozostało 2lata i po cięzkich bojach wkońcu udało sie namówić właścicielke do skrócenia kontraktu ale pod warunkiem że oddamy mieszkanie w stanie takim jak przed wynajmem. tyle tylko ze połowa żeczy uległa zniszczeniu z winy tego co robił remont - kafelki na podłodze w kuchni popękały bo w narożnikach nie ma kleju, panele sie pościerały w pokoju bo nie nadaja się do pokoju (tak mi powiedział holzmeister).
Gdy jej to powiedzieliśmy (właścicielce mieszkania), że nie chcemy wszytskiego naprawiać ona stwierdziła ze sie zatem nie wyprowadzamy.
PRzepraszam że tyle pisze ale to wszytsko ważne jest.
A teraz pytanie. Co nam grozi jezeli tak poprostu sobie opuscimy mieszkanie nic nie mówiać, i jakie znaczenie w tym wszystkim ma burgschaft jaki podpisał ojciec koleżanki (nawiasem mowiac to on własnie robil tu remont zanim sie dziewczyny wprowadzily, ad roku jak próbował je pobic po pijaku nie utrzymuja z nim kontaktu, tyle ze mieszka klatke obok)
Znam się na budowlance i wykończeniówce, wiem że jak pod płytkami nie ma kleju wszędzie, tylko na srodku, to narożniki musza popekać, tak samo jeżeli panele sa za miekkie to wiadomo że się pościerają. Panele jej juz moge wymienić, troche odpowiedniego kitu i pasty, reszte wyjme i wtsawie nowe ale klasc nowe plytki w kuchni bo ktos za przeproszeniem spierniczyl robote...
Nie wiem co robic, włascielka jest strasznie upierdliwa i dokładan, dopatrzyła się nawet rys na panelu od obcasu...Malowanie ścian, łatanie ewentualnych dziur, czyszczenie okien, ram nie wiem - to jest dla mnie logiczne ale reszta??
Prosze o pomoc, a moze poprostu sie wyniesc bez słowa skoro jest ten burgschaft
dziekuje i przy okazji
Wesołych świąt |
|
|
|
 |
baranek
Dyskutant


Pomógł: 43 razy Posty: 623 Skąd: Heidelberg
|
Wysłany: 2009-04-09, 23:07
|

|
|
Kwestii szkód w mieszkaniu nie będę poruszał. Od tego jest zazwyczaj kaucja z której można takie rzeczy pokryć.
Natomiast na twoim miejscu przyjrzałbym się umowie najmu, bo umowa na 4 lata bez możliwości 3 miesięcznego wypowiedzenia to nie jest normalna rzecz, i być może jest bezprawna. |
_________________ baranek |
|
|
|
 |
Kobieta pracujaca
Dyskutant

Pomogła: 37 razy Posty: 693 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2009-04-10, 00:45
|

|
|
| Daffy napisał/a: | | a moze poprostu sie wyniesc bez słowa skoro jest ten burgschaft | Nie robcie tego ojcu kolezanki, to bardzo nie fair. Mysle, ze prawo jest i tak po Waszej stronie. Jezeli w umowie na te 4 lata nie pisze wyraznie, dlaczego jest to umowa na 4 lata, to - o ile wiem - liczy sie taka umowa jako "unbefristet" a nie jako "Zeitvertrag". A w umowie "unbefristet" czas na wymowienie wynosi 3 miesiace, nawet jezeli na papierze jest cos innego.
http://www.wohnung-jetzt....mietvertrag.php
http://www.wohnung-jetzt..../kuendigung.php
W razie watpliwosci poradzcie sie adwokata, jezeli jestescie studentami, to np. na uczelni. Jezeli nie, to np. w ratuszu (Bürgeramt) albo w Mieterbund. Jest tez cala masa forow internetowych w tych sprawach. Nie poddawajcie sie wlascicielce. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
• phpBB & Przemo © 2000-2011 poloniaberlin.de • polskojezyczne forum dyskusyjne z Berlina |
|
|
|