|
Będzie trudniej o pracę w Niemczech
| Autor |
Wiadomość |
Kamila
Super Dyskutant


Pomógł: 35 razy Posty: 3095 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2005-04-12, 07:01 Będzie trudniej o pracę w Niemczech
|

|
|
"Rzeczpospolita" pisze o planach niemieckiego rządu, który chce wprowadzić płace minimalne w kolejnych działach gospodarki. Ma to ograniczyć zatrudnienie pracowników z Polski i innych krajów Unii Europejskiej.
Decyzje mają zapaść pojutrze, na posiedzeniu niemieckiego gabinetu. Wprowadzenie płac minimalnych nie wpłynie na status robotników sezonowych, pracujących w rolnictwie. Zasada, gwarantująca minimalne płace w budownictwie, miałaby zostać rozszerzona na inne branże, zwłaszcza na hotelarstwo, gastronomię i usługi porządkowe. Ma to ograniczyć tak zwany dumping płacowy, czyli zatrudnianie obcokrajowców za stawki dużo niższe, niż Niemców.
Guido Radatz z niemieckiej Fundacji Gospodarka Rynkowa i Polityka powiedział jednak "Rzeczpospolitej", że wprowadzenie płac minimalnych będzie szkodliwe dla gospodarki naszych sąsiadów. Uniemożliwi bowiem zmniejszenie bardzo wysokich kosztów pracy. Wprowadzenie przed 9-ma laty płac minimalnych dla cudzoziemców pracujących w budownictwie nie wpłynęło na liczbę zatrudnionych, wzrosła za to liczba pracujących nielegalnie.
"Rzeczpospolita" zamieszcza też dane agencji konsultingowej Mercer Human Resources. Wynika z nich, że koszty zatrudnienia pracownika w Niemczech są średnio ponad 6-ciokrotnie wyższe niż w Polsce.
Źródło |
_________________ KochamFotografie |
|
|
|
 |
Kamila
Super Dyskutant


Pomógł: 35 razy Posty: 3095 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2005-04-14, 09:30
|

|
|
Ostrzejsza walka z pracą na czarno
Niemieckie władze postanowiły zaostrzyć walkę z nielegalnym zatrudnieniem, w szczególności dumpingiem socjalnym i płacowym ze strony firm usługowych z Europy Środkowej i Wschodniej oraz osobami pozorującymi samodzielną działalność gospodarczą.
Sekretarz stanu w ministerstwie gospodarki i płacy Gerd Andres zapewnił na konferencji prasowej w środę w Berlinie, że zwalczając nadużycia Niemcy będą przestrzegać unijnego prawa, a działania podejmowane przeciwko napływowi taniej siły roboczej będą konsultowane z sąsiadami Niemiec. Należy unikać konfrontacji z nowymi krajami członkowskimi - podkreślił Andres.
Grupa robocza powołana przez resorty gospodarki i finansów przedstawiła na środowym posiedzeniu rządu pierwszy raport, dotyczący zakresu nadużywania swobody świadczenia usług oraz podejmowania pozorowanej działalności gospodarczej. W maju członkowie zespołu chcą przedstawić rządowi propozycje zmian prawnych.
Sekretarz stanu w ministerstwie finansów Barbara Hendriks poinformowała dziennikarzy o rozpoczętej we wtorek kontroli 350 rzeźni na terenie całego kraju. W akcji bierze udział 1750 funkcjonariuszy Urzędu do Walki z Pracą na Czarno. W tej branży pracuje wielu nisko opłacanych pracowników z Polski, Czech, Słowacji i Węgier. Niemieckie media podawały, że na 60 tys. zatrudnionych w przemyśle mięsnym 26 tys. otrzymuje wynagrodzenia kilkakrotnie niższe od niemieckich stawek. Zdaniem ministerstwa, liczba tanich pracowników z krajów środkowoeuropejskich jest dużo niższa - ok. 14 tys.
Głównym instrumentem walki z dumpingiem społecznym i płacowym ma być rozszerzenie na wszystkie branże ustawy o delegowaniu zagranicznych pracowników do pracy w Niemczech. Obecnie obowiązuje ona w budownictwie. Uchwalona w 1996 r. ustawa zabrania pracodawcom wynagradzania cudzoziemców poniżej stawek minimalnych obowiązujących w Niemczech.
Niemieckie urzędy mają dokładniej niż dotychczas kontrolować, czy obywatele nowych krajów UE, którzy zgłaszają w Niemczech samodzielną działalność gospodarczą, spełniają warunki wymagane przy rejestracji. Jak podkreślił Andres, taka działalność wymaga "stałego miejsca" - biura lub pomieszczeń magazynowych i roboczych. "Kąt do spania w małym mieszkaniu nie jest firmą" - dodał. Jego zdaniem, glazurnicy i przedstawiciele wielu innych zawodów pozorują samodzielną działalność gospodarczą, będąc w rzeczywistości pracownikami najemnymi. Andres zapowiedział surowe kary dla firm niemieckich, które pośredniczą w zatrudnianiu fikcyjnych jednoosobowych firm.
Niemiecki rynek pracy jest zamknięty do 2011 roku dla pracowników z Polski i innych krajów środkowo- i wschodnioeuropejskich. Ograniczenia nie dotyczą jednak osób podejmujących samodzielną działalność gospodarczą.
W przypadku firm z Europy Środkowej i Wschodniej warunkiem świadczenia legalnych usług w Niemczech jest prowadzenie działalności gospodarczej w kraju pochodzenia. Będziemy zwalczać te firmy, które w kraju pochodzenia mają jedynie skrzynkę na listy - zaakcentował Andres.
Sekretarz stanu powiedział, że bardzo liczy na współpracę z Polską i innymi krajami środkowo- i wschodnioeuropejskimi. Jego zdaniem, Polska wykazuje gotowość do ścisłej i intensywnej współpracy przy zwalczaniu negatywnych zjawisk na rynku pracy.
Źródło |
_________________ KochamFotografie |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|
|
|
|