|
licencja na slub za granica czyli... w Polsce! jak to jest?
| Autor |
Wiadomość |
martini
Uzytkownik


Pomogła: 1 raz Posty: 36 Skąd: Berlin P. Berg
|
Wysłany: 2006-03-23, 13:13 licencja na slub za granica czyli... w Polsce! jak to jest?
|

|
|
Hm, moze ktos z Was jest lepiej poinformowany ode mnie:
We wrzesniu wychodze za maz. Slub chcemy wziac w Polsce - ma byc konkordatowy. Oboje jestesmy Polakami, z polskimi paszportami. Od kilku lat jestesmy zameldowani w Niemczech. Narzeczony ma tu prace, ja prace i studia wiec wymeldowanie nie wchodzi w rachube. Dzwonilismy ostatnio do Polskiej Misji Katolickiej w Berlinie w sprawie nauk przedmalzenskich, zalatwilismy je, i dowiedzielismy sie, ze skoro oboje jestesmy zameldowani w Niemczech, to potrzebujemy od Misji licencji na slub za granica, czyli w Polsce!
Chyba, powiedziala pani w Misji, ze ktores z Was jest zameldowane w Polsce. To wtedy nie trzeba.
Ale - z tego co wiem, nie mozemy byc jednoczesnie zameldowani w Niemczech i w Polsce, zgadza sie? (nawet nie wiem, czy jestem wymeldowana w Polsce, ale jesli nie, to pewnie powinnam sie wymeldowac)
Zalatwilam juz sobie metryke chrztu z mojej parafii, bo bede jej potrzebowac do uzyskania tej licencji... ale jak to bedzie teraz z USC, bez zameldowania w Polsce? Czy tez potrzebne beda nam jakies licencje z berlinskiego USC? Lub z jakiegos innego urzedu?
Rany... az mnie ciarki przechodza jak pomysle, co trzeba bedzie pewnie pozalatwiac.. Mam zle przeczucie, ze ta licencja bedzie jedynie czubkiem gory lodowej.
Jak to jest? Ktos z Was wie?
Marta |
|
|
|
 |
baranek
Dyskutant


Pomógł: 43 razy Posty: 623 Skąd: Heidelberg
|
Wysłany: 2006-03-23, 13:34
|

|
|
Ta licencja to najlepsze co moze Was spotkac. Inaczej musielibyscie jezdzic do swoich parafii w PL i zalatwiac, a jesli macie licencje z Berlina, ksiadz w PL nie wychodzi z zalozenia ze wszystko jest zalatwione (bo jest) i juz nie wnika. Tak wiec nie ma co sie tutaj nastawiac negatywnie, zwlaszcza, ze ksiadz w misji katolickiej jest bardzo spoko. Zgadza sie, ze jesli ktos jest zameldowany w Polsce (co owszem jest mozliwe) to moze zalatwic formalnosci (koscielne) w Polsce, tylko po co, skoro duzo latwiej jest to zrobic tutaj i nie trzeba jezdzic. Oczywiscie swiadectwa chrztu (nie starsze niz miesiac) potrzebujecie nawet w przypadku licencji, ale moze je w PL odebrac ktos z rodziny.
Poniewaz my juz mielismy cywilny w momencie zawierania koscielnego to nie wiem jakie papiery musicie dostarczyc ksiedzu, zeby on mogl pozalatwiac wszystko w USC, ale pewnie kto inny wie
| martini napisał/a: | | Mam zle przeczucie, ze ta licencja bedzie jedynie czubkiem gory lodowej. |
Nie martw sie, mysle ze majac licencje bedziecie juz mieli wiekszosc formalnosci koscielnych za soba.
baranek |
|
|
|
 |
uko
Super Dyskutant /..-/-.-/---/


Pomógł: 22 razy Posty: 757 Skąd: (już nie) Berlin
|
Wysłany: 2006-03-23, 13:52 Re: licencja na slub za granica czyli... w Polsce! jak to je
|

|
|
| martini napisał/a: |
[...]Ale - z tego co wiem, nie mozemy byc jednoczesnie zameldowani w Niemczech i w Polsce, zgadza sie? (nawet nie wiem, czy jestem wymeldowana w Polsce, ale jesli nie, to pewnie powinnam sie wymeldowac)
[...]
Marta |
Błędne myslenie. Mozesz być zameldowana w Polsce jak i w Niemczech. Meldunek w Niemczech nie oznacza jednoczesnego automatycznego wymeldowania w Polsce (to nie jest wspólna baza danych:) ). Jeśli nie wymeldowalaś się z poprzedniego miejsca zamieszkania w Polsce, to na 100% widniejesz w tamtejszych rejestrach. Jeden telefon do Urzedu meldunkowego powinien to potwierdzić. Nie wiem jak wygląda Twoja sytuacja, ale czasami zameldowanie w Polsce się przydaje, a czasami wprost przeciwnie... Każdy przypadek jest indywidualny.
Ja mam w Polsce auto na siebie i chwalę tanie ubezpieczenie;) |
_________________ uko |
|
|
|
 |
Robert
Bardzo czesto tu bywa


Pomógł: 5 razy Posty: 165 Skąd: Zehlendorf
|
Wysłany: 2006-03-23, 14:00 Re: licencja na slub za granica czyli... w Polsce! jak to je
|

|
|
| uko napisał/a: | | Mozesz być zameldowana w Polsce jak i w Niemczech. |
Nie jestem pewien. Czy ustawa o ewidencji ludnosci i dowodach osobistych nie naklada na Ciebie obowiazku zgloszenia sie do urzedu gminy i wymeldowania sie w przypadku wyjazdu na dluzej niz 2 miesiace?
| uko napisał/a: | | Meldunek w Niemczech nie oznacza jednoczesnego automatycznego wymeldowania w Polsce (to nie jest wspólna baza danych:) ). |
Oczywiscie ze nie. Ale procedura wymaga raczej zeby "sprzatac po sobie" (wymeldowywac sie).
--
r.
ps. Martini: gratuluje! |
_________________ http://www.korbatz.com
http://www.flickr.com/photos/ktz/ |
|
|
|
 |
uko
Super Dyskutant /..-/-.-/---/


Pomógł: 22 razy Posty: 757 Skąd: (już nie) Berlin
|
Wysłany: 2006-03-23, 14:04 Re: licencja na slub za granica czyli... w Polsce! jak to je
|

|
|
| Robert napisał/a: | | uko napisał/a: | | Mozesz być zameldowana w Polsce jak i w Niemczech. |
Nie jestem pewien. Czy ustawa o ewidencji ludnosci i dowodach osobistych nie naklada na Ciebie obowiazku zgloszenia sie do urzedu gminy i wymeldowania sie w przypadku wyjazdu na dluzej niz 2 miesiace?
r. |
Mamy mieszkanie własnościowe, które wynajmujemy. Mam prawo być w nim zameldowany a mieszkać w innym... Ale przepisem linkamnym na chwilę obecną nie podeprę się
pozdr
uko |
_________________ uko |
|
|
|
 |
martini
Uzytkownik


Pomogła: 1 raz Posty: 36 Skąd: Berlin P. Berg
|
Wysłany: 2006-03-23, 14:11
|

|
|
Chcialabym wierzyc, ze masz racje, Uko. Ale, zgodnie z informacja z tego na przyklad zrodla
http://www.polonika.at/in...&id=1551&pid=-1
podwojne zameldowanie jest niezgodne z prawem.
Byc moze slowami kluczowymi jest zameldowanie stale i tymczasowe. Jednoczesne zameldowanie stale i tymczasowe jest mozliwe. Natomiast podwojne stale - z tego co czytam - nie.
Marta |
| |
|
|
|
 |
martini
Uzytkownik


Pomogła: 1 raz Posty: 36 Skąd: Berlin P. Berg
|
Wysłany: 2006-03-23, 14:15
|

|
|
i jeszcze cytat:
Ustawa o ewidencji ludności i dowodach osobistych:
Art 15.3. Osoba, która wyjeżdża za granicę na okres dłuższy niż 2 miesiące,
jest obowiązana zgłosić swój wyjazd oraz powrót właściwemu ze względu na
miejsce pobytu stałego organowi wymienionemu w ust. 1. (gmina) Zgłoszenia
wyjazdu dokonuje się najpóźniej w dniu opuszczenia dotychczasowego miejsca
pobytu, a zgłoszenia powrotu - najpóźniej przed upływem czwartej doby,
licząc od dnia powrotu.
Kodeks wykroczeń:
Art. 147. § 1. Kto nie dopełnia ciążącego na nim obowiązku meldunkowego,
podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany. |
|
|
|
 |
Agnieszka
Super Dyskutant

Pomogła: 17 razy Posty: 1523 Skąd: Braunschweig
|
Wysłany: 2006-03-24, 12:42
|

|
|
| Ja musialam sie wymeldowac z Polski kiedy meldowalam sie tutaj, taki byl jeden z podstawowych warunkow wydania mi wizy... |
|
|
|
 |
Marta
Aktywny uzytkownik Marta

Pomogła: 1 raz Posty: 66 Skąd: Berlin-Reinickendorf
|
Wysłany: 2006-03-24, 14:02 licencja na slub za granica
|

|
|
Martini najlepiej bedzie jak przejedziesz sie do Polski do kosciola w ktory chcesz brac slub i porozmawiasz najlepiej z proboszczem. Na razie nie sluchaj co mowia w Misji Katolockiej itp.
Mieszkam tutaj 1,5 roku w slub cywilny bralam Berlinie, a rok pozniej sierpien 2005r. w Gdansku. Zameldoawna jestem zarowno tutaj jak i w Gdansku. Nie mielismy zadnych problemow z zawarciem zwiazku malzenskiego w Polsce, pomimo tego ze maz jest niemiecem. Poszlam do mojej parafii, powiedzialam jaka jest sytuacja, proboszcz otworzyl moja dokumentacje w celu sprawdzenia czy przystapilam do wszystkich sakramentow... W kosciele nikt sie nie pytal o zameldowanie itp. Nie musielismy nawet przystepowac do nauk przedmalzenskich. Pascal musial tylko z parafii niemieckiej dostarczyc pisemko, ze nie byl, jest zonaty i nie ma zadnych przeciwskazan do zawarcia zw. malzenskiego, nie mial nawet bierzmowania. Przed slubem ksiadz, odbyl z nami rozmowe i dal nauke jak zgodnie zyc... i to wszystko. Poniewaz nie chcielismy tlumacza w kosciele (Pascal po polsku ni w zab) proboszcz zrobil nam ksero mszy, zebym Pascalowi przetlumaczyla i opanowal przysiege.
Do USC udalam sie z przetlumaczonym niemieckim aktem zawarcia slubu i odpisem aktu urodzenia (chyba to wszystko co potrzebowali) i tez zadnego problemul!!!
Wszystko zalezy od podejscia. Wiem, ze zarowno polacy jak i niemcy potrafia zwalic z nog biurokracja, takze nie strejuj sie na zapas i dowiedz najpierw w Kosciele jakie dokumenty beda potrzebowli i tyle!
Powodzenia!!!! |
|
|
|
 |
Agnieszka
Super Dyskutant

Pomogła: 17 razy Posty: 1523 Skąd: Braunschweig
|
Wysłany: 2006-03-24, 16:23
|

|
|
Wlasnie, Marta dobrze pisze, my bralismy konkordatowy slub w Polsce, Wojtek ma obywatelstwo niemieckie, nie byl na ani jednym spotkaniu nauk przedmalzenskich, po prostu wyjasnilismy ksiedzu jaka jest sytuacja i ze nie jest w stanie dojezdzac raz w tygodniu 500 km na nauki Ksiadz powiedzial ok, ze ja mam przekazac co mowili na tych naukach dostarczyc papierki, o ktorych pisze Marta, to jest zaswiadczenie, ze moze wziac slub i nie ma przeciwskazan.
Wszystko zalezy od kosciola i ksiedza, z ktorym sie dogadasz, w innym kosciele (parafia, do ktorej nalezalam od dziecka), ksiadz powiedzial, ze przyszlego meza nic nie zwalnia z obowiazku odbycia nauk przedmalzenskich i nie pomogl argument 500 km czy tez fakt, ze Wojtek byl przez pewien czas w Kosovie i fizycznie tych nauk nie byl w stanie odbyc nawet w Misji w Niemczech, w zwiazku z tym poszlismy do innego kosciola |
|
|
|
 |
mama
Staly bywalec forum


Pomogła: 4 razy Posty: 296 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2006-03-24, 22:16
|

|
|
| Agnieszka napisał/a: | | Ja musialam sie wymeldowac z Polski kiedy meldowalam sie tutaj, taki byl jeden z podstawowych warunkow wydania mi wizy... |
A ja nie....niczego takiego nie wymagano ode mnie.
A zameldowania mozna miec dwa,tylko jedno stale a drugie tymczasowe.Malo kto o tym wie.
Nawet nie wszyscy urzednicy wiedza,ale takie jest prawo.
Ja mam polski dowod,wiec meldunek musze miec.
Bez meldunku nikt by mi w Polsce nie wydal dowodu osobistego. |
|
|
|
 |
Andrzej Pionka
Aktywny uzytkownik ICH BIN EIN BERLINER


Pomógł: 1 raz Posty: 62 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2006-03-24, 22:24
|

|
|
Jakby to najprościej powiedzieć...
Jakikolwiek ksiądz nie może wam udzielić ślubu, bo nie ma do tego uprawnień. Uprawnienia ma tylko proboszcz jednego z was, czyli proboszcz parafii na której przebywacie przynajmniej 1 miesiąc (proboszcz miesięcznego miejsca zamieszkania), 3 miesiące (proboszcz tymczasowego zamieszkania), 5 lat (proboszcz stałego miejsca zamieszkania) i proboszcz parafialny (jego lub jej). Inni księża muszą mieć do takiego ślubu wydaną delegację lub licencję (wydaną przez miejscowego proboszcza). [Kan.1115 KPK]
Moim zdaniem najbardziej trafne będzie zawarcie ślubu w USC niemieckim (jak się da), a w Kościele w Polsce zwykły ślub sakramentalny (nie konkordatowy).
W tym celu możecie iść do Polskiej Misji po papier lub do swojej dawnej parafii. Myślę, że w Misji (jako miejscu waszego zamieszkania będzie łatwiej)
I licencji nie wydaje się tylko na ślub za granicą (czyli w Polsce), ale nawet poza granicą parafii czy diecezji.
Tak wygląda sprawa z prawodawstwa kościelnego (które już trochę znam), a na prawie państwowym się nie znam, więc wybaczcie błędy... Jak macie jakieś pytania jakie należy załatwić dokumenty to pytajcie, a ja będę pytał specjalistów, moich wykładowców od prawa kanonicznego (kościelnego) |
|
|
|
 |
martini
Uzytkownik


Pomogła: 1 raz Posty: 36 Skąd: Berlin P. Berg
|
Wysłany: 2006-03-24, 22:47
|

|
|
Wyjasnie moze kilka rzeczy:
Slub chcemy brac w malenkiej wioseczce, w "niczyjej" parafii (ani mojej, ani narzeczonego). Przedstawialismy sie juz proboszczowi, byl bardzo przystepny, ale powiedzial nam, ze w kosciolku, w ktorym my bedziemy brac slub, odbywaja sie maksymalnie 2-3 sluby rocznie - tak wiec podejrzewam, ze jechanie do niego na dluzsza rozmowe dotyczaca meldunkow za granica i w kraju, niezbednych dokumentow i licencji jemu tylko niepotrzebnie "namiesza" a nam niewiele wyjasni. O koniecznosci zorganizowania licencji z "naszych" parafii (potrzebna jest tylko jedna, z tego co slyszalam) - wiemy i zalatwimy (pytanie tylko, czy zalatwiac licencje z berlinskiej Misji czy naszych rodzimych miast).
Nie mamy problemu z pojsciem na kilka nauk w Berlinie, tym bardziej, ze spotkan jest tylko 6. Byc moze proboszcz nie widzialby problemu w "odpuszczeniu" nam nauk (do maja - wtedy zaczynaja sie nauki - bedzie jeszcze czas zeby z nim pogadac). Tak czy owak, nie jest to naszym glownym zmartwieniem.
To co nas martwi, to kwestia, co moze sie dziac w momencie legalizowania naszego malzenstwa tutaj, po zawarciu go w Polsce. W Polsce byc moze nikt nie bedzie wnikal w nasze zameldowania i wzsystko pojdzie gladko. Ale co bedzie w momencie zjawienia sie w Berlinie z papierami w Standesamcie (czy gdzie sie to robi) i pojawia sie pytania... nie wiem, czy na dokumentach, ktore dostaniemy, beda jakiekolwiek adresy i czy ktos bedzie mogl sie przyczepic do polskich adresow, czy nie. To wlasnie nas zastanawia.
Kilka znajomych osob ktore mieszkaja poza krajem braly slub w Polsce korzystajac z podwojnego miejsca zameldowania i nie mialy problemow. Podejrzewam ze i u nas byloby podobnie, ale nie chcialabym ryzykowac.
A slubu cywilnego brac w Niemczech nie chcemy.
Marta |
|
|
|
 |
mama
Staly bywalec forum


Pomogła: 4 razy Posty: 296 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2006-03-25, 15:00
|

|
|
"nie wiem, czy na dokumentach, ktore dostaniemy, beda jakiekolwiek adresy i czy ktos bedzie mogl sie przyczepic do polskich adresow, czy nie. To wlasnie nas zastanawia."
Bralam slub konkordatowy w Polsce.
Moge Ci napisac na jakim dokumencie jest napisany adres.
Na zaswiadczeniu od ksiedza,ktore dalej idzie do urzedu stanu cywilnego nie ma nigdzie adresow.
Tylko dane osobowe.Potem na tym z cywilnego,ktore wysyla im ksiadz tez nie ma adresow.
Tylko na zaswiadczeniu z urzedu cywilnego o tym, ze Polska mi pozwala z Niemcem sie ozenic widnieje moj adres.Moj maz tez takie cos potrzebowal, ze Niemcy zgadzaja sie na slub ze mna Polka.
Ale to potrzebowalismy przed slubem.Was to nie dotyczy bo oboje Polacy jestescie !!!
Niemcy zatwierdzaja konkordatowy slub bez problemow-potrzebuja tylko tych dwoch dokumentow,na ktorych nie ma adresow.Ten trzeci byl nam potrzebny przed slubem bo dwie narodowosci.
Ale ta licencja bedzie Wam potrzebna,to pewnie cos w stylu tego naszego pozwolenia na slub za granica-dla mnie bo z Niemcem,a dla mojego,ze z Polka i w Polsce.
Z adresami czy zameldowaniem tez nie powinno byc problemow.Ostatecznie zawsze mozesz w Polsce zmienic meldunek na tymczasowy jak drugie miejsce pobytu a stale pierwsze w Niemczech.
Jak sie czegos obawiasz to dla spokoju.Ale problemow nie powinno byc.
Nie wiem czy Ci to cos pomoze i nie wiem czy sie cos nie zmienilo w tym roku ?! |
|
|
|
 |
mama
Staly bywalec forum


Pomogła: 4 razy Posty: 296 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2006-03-25, 18:15
|

|
|
Nie wiem czy wiecie? Niemiecki kosciol katolicki nie kaze przed slubem koscielnym robic nauk przedmalzenskich.Nie ma czegos takiego jak nauki.Wg mnie to duzy plus na strone niemieckich ksiezy.
To jako ciekawostka taka |
|
|
|
 |
Marta
Aktywny uzytkownik Marta

Pomogła: 1 raz Posty: 66 Skąd: Berlin-Reinickendorf
|
Wysłany: 2006-03-25, 21:47
|

|
|
Tak to prawda z tymi naukami przedmalzenskimi:l.
Martini wydaje mi sie, ze powinnas podzwonic do wszystkich potrzebnych instytucji i urzedow i dowiedziec sie dokladnie co i jak. Z doswiadczenia wiem, ze pomimo obowiazujacych przepisow kazdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie i wypowiedzi forum moga byc niekoniecznie pomocne. |
|
|
|
 |
mama
Staly bywalec forum


Pomogła: 4 razy Posty: 296 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2006-03-25, 22:37
|

|
|
To prawda,tym bardziej ze u mnie bylo malzenstwo mieszane.
Pytaj Niemcow,Polakow nikt Wam napewno nie zaszkodzi....konkretnie w Waszej sprawie.
Chodzi mi o urzedy.
Nie musisz sie obawiac zadnych kar bo nic zlego nie macie na swoim sumieniu.
Chcecie sie przeciez pobrac.To piekna sprawa. |
|
|
|
 |
baranek
Dyskutant


Pomógł: 43 razy Posty: 623 Skąd: Heidelberg
|
Wysłany: 2006-03-26, 04:58
|

|
|
| martini napisał/a: | | Slub chcemy brac w malenkiej wioseczce, w "niczyjej" parafii (ani mojej, ani narzeczonego). |
My robilismy tak samo, a poniewaz parafia byla na Mazurach czyli b. daleko to prosciej bylo nam zalatwic wszystko (czyli licencje) w Berlinie.
| martini napisał/a: | | To co nas martwi, to kwestia, co moze sie dziac w momencie legalizowania naszego malzenstwa tutaj, po zawarciu go w Polsce. |
Nie bedzie zadnych problemow. Jedyne miejsce gdzie trzeba to pokazac to Meldestelle/Bürgeramt, gdzie zmienia wasza informacje o stanie cywilnym i klasy podatkowe. Oczywiscie trzeba przetlumaczyc akt slubu przez tlumacza. Adresow na nim nie ma o ile dobrze pamietam. Acha. Ja w momencie slubu nie bylem zameldowany w PL i nie byl to problem (slub cywilny byl w PL).
baranek |
|
|
|
 |
Agnieszka
Super Dyskutant

Pomogła: 17 razy Posty: 1523 Skąd: Braunschweig
|
Wysłany: 2006-03-26, 14:43
|

|
|
mama a ja mam dowod osobisty polski bez adresu, co Ty na to? Wydany legalnie oczwywiscie |
|
|
|
 |
martini
Uzytkownik


Pomogła: 1 raz Posty: 36 Skąd: Berlin P. Berg
|
Wysłany: 2006-03-26, 13:09
|

|
|
Dziekuje bardzo z Wasze odpowiedzi, sa naprawde pomocne!
Dzis dowiedzialam sie, ze cytowany przeze mnie Art 15.3. dotyczy zgloszenia wyjazdu za granice, ale nie oznacza on obowiazku wymeldowania sie. To, na dobry poczatek, dobre wiesci.
Zatem, nie widze potrzeby/obowiazku wymeldowywania sie w Polsce, bardzo mi to ulzylo!
Kolejna rzecza, ktorej jestem pewna to to, ze metryka chrztu potrzebna do uzyskania licencji z Misji powinna byc nie starsza niz 3 miesiace, lecz nie wiecej niz 6 miesiecy od daty slubu. Ksiadz z mojej rodzinnej parafii juz mi te metryke wypisal.
Dostaniemy w takim razie licencje z Misji, a w USC bedziemy mogli podac polski adres.
Uffff...
Marta |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
• phpBB & Przemo © 2000-2011 poloniaberlin.de • polskojezyczne forum dyskusyjne z Berlina |
|
|
|