|
| Autor |
Wiadomość |
hexesylwunia
Uzytkownik

Posty: 33
|
Wysłany: 2011-10-25, 20:50 WYJAZD CZY PORWANIE?
|

|
|
| potrzebuje pomocy!!! wyjechałam od meza z polski z dziecmi i on oskarza mnie o porwanie, czy wiecie jak to rozwiazac? co zrobic?gdzie?jestesmy obywatelami niemiec i chce razem z dziecmi zostac tutaj. czy ktos mi pomoze?[b] |
|
|
|
 |
falcor76
Super Dyskutant


Pomogła: 26 razy Posty: 991 Skąd: Berlin-Tempelhof
|
|
|
|
 |
niki
Dyskutant


Pomogła: 19 razy Posty: 646 Skąd: Niemcy
|
Wysłany: 2011-10-25, 23:33
|

|
|
skoro jestescie obywatelami Niemiec to zglos sie do Jugendamt,,oni mu z glowy wybija wszystko ze mu sie odechce
moj do dzis zaluje
na pewno beda po twojej stronie /obywatelki Niemiec |
|
|
|
 |
hexesylwunia
Uzytkownik

Posty: 33
|
Wysłany: 2011-10-26, 07:32
|

|
|
byłam już w jugendamcie i nic, tam nikt mi nie pomoże- ich zdaniem jesli ojciec ma prawa to moze w kazdej chwili przyjechac i je zobaczyc! tylko ze ja wyjechałam nie bez powodu! on mi groził, ze przyjedzie tu i porwie dzieci do polski. a jugendamt umywa ręce!!!!
ale dziękuje wam slicznie za odpowiedzi.mam jeszcze jeden dzień żeby coś wymyśleć:( |
|
|
|
 |
krystian73
Bardzo czesto tu bywa

Pomógł: 3 razy Posty: 153
|
Wysłany: 2011-10-26, 09:23
|

|
|
witam
nie wiem jak ale w razie potrzeby nie korzystaj z oferty Pana G. z tej strony http://www.dyskryminacja-berlin.de/ niby wszystko moze zalatwic i pomoc,lecz nie za darmo.On takie sprawy zwlaszcza z Kobietami zalatwia w lozku.Wiem bo moja ex nieswiadomie przeslala na moja poczte maila od tego pana z pewna propozycja. |
|
|
|
 |
berlinianka-32
Pomogła: 3 razy Posty: 71 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2011-10-26, 11:37
|

|
|
Z ich uslug rowniez nie radze skorzystac.
http://www.dyskryminacja-berlin.de/ Ten pan G. nic nie moze zalatwic. Dzialalnosc tego pana opisalabym krotko: krowa, ktora duzo ryczy, malo mleka daje.
Zloz w trybie natychmiastowego rozpatrzenia wniosek do sadu o Aufenthaltsbestimmungsrecht dla ciebie. Z logicznym uzasadnieniem. Wowczas Familiengericht tak, czy owak musi powiadomic Jugendamt, tzn. zlecic zadanie przeprowadzenia wywiadu. Na pocieszenie moge rzec, ze jesli oboje macie do dnia dzisiejszego prawo do ustalenia pobytu dzieci, to masz prawo z nimi wyjechac dokad chcesz. Pospiesz sie tylko z tym wnioskiem, zeby maz cie w Polsce nie ubiegl, poniewaz wowczas tam bedzie przeprowadzana sprawa, przynajmniej z poczatku, bo i tak pozniej bedzie ze wzgledu na wlasciwosc sadu przeniesiona do Niemiec, ale to potrwa, a maz krwi ci napsuje i dzieciom tez. Dzieci przezywaja takie historie i czuja sie niepewnie. Jesli nie pojdziesz do sadu natychmiast, wowczas Jugendamt bedzie miec watpliwosci do ciebie, jako do matki, czy faktycznie jestes w stanie zapewnic dzieciom bezpieczenstwo. Musisz miec odpowiednie mieszkanie, czysto, dzieci musza byc zadbane. Bedzie z nimi przeprowadzany wywiad z kim chca byc (to zalezy tez od wieku dzieci). To podstawa. Mozesz znalezc adwokata, ale zaznaczam, nie partacza. Ja trafilam na pewnego pana Stefana N. i o maly wlos dzieci nie stracilam. Panu adwokatowi podziekowalam, sprawe oddalam do Rechtsanwaltskammer i sprawe o dzieci wygralam, bez adwokata. |
|
|
|
 |
hexesylwunia
Uzytkownik

Posty: 33
|
Wysłany: 2011-10-26, 15:01
|

|
|
berlinianka-32 dziękuje
tak jak napisałas złożyłam juz wniosek do Sądu i mam juz odpowiedz:) i udało się. teraz reszta nalezy do niego. niech sie martwi!!!!
teraz musze szukac adwokata, lecz mam problem z otrzymania gutschein'u
ale będe próbować....
pozdrawiam |
|
|
|
 |
berlinianka-32
Pomogła: 3 razy Posty: 71 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2011-10-26, 21:50
|

|
|
Wniosek zlozony w sadzie to dopiero poczatek. Dobrze, ze tak szybko zareagowalas. Nie mozesz jednak na tym poprzestac. Musiasz byc aktywna w tej sprawie. Cokolwiek przyjdzie ci do glowy na temat ojca dzieci, musisz to napisac i przekazac do sadu, nawet jako pismo dodatkowe. W ciagu miesiaca od zlozenia wniosku powinna teoretycznie zapasc decyzja. Moze sie to przedluzyc, jesli on bedzie miec kontrargumenty. Ponadto, jesli on w jakikolwiek sposob probuje sie z toba kontaktowac, czy to osobiscie, czy tez telefonicznie lub wirtualnie, musisz nagrywac rozmowy, zachowywac smsy i emaile. Teraz nawet, gdyby zlozyl wniosek w Polsce o porwanie dzieci, to juz jestes niejako pod ochrona tutejszego wymiaru sprawiedliwosci. W takiej sytuacji sad polski i tak musialby skontaktowac sie z sadem niemieckim. A Niemcy, spojrzmy na sprawe jasno, nie kwapia sie do wydalania z kraju ich wlasnych obywateli. Powtarzam: musisz byc konsekwentna. Moje corki (wowczas 11 i 12,5) przyjechaly do mnie na ferie (zostaly przez moja i mojego eksa rodzine zmuszone do zycia w Pl). To bylo 01.02.2011. Po tygodniu oswiadczyly mi, ze nie wracaja do Polski i ze zostaja ze mna "Mama, zrob cos, my tam nie wrocimy". Jak sie okazalo znecal sie nad nimi psychicznie i fizycznie, a nawet wyrzucil je z domu, o czym nie chcialy mi wczesniej mowic, zeby mnie nie denerwowac, bo w ciazy wowczas bylam. Mieszkaly u dziadkow. Historia dluga i skomplikowana, dlugo by opowiadac. Efekt byl taki, ze zglosilam to nastepnego dnia do sadu. Przyszlo pismo, ze 11.02. maja byc przesluchiwane osobiscie przez sedzine. Po przesluchaniu sedzina wydala wyrok z prawem do ustalenia pobytu tylko dla mnie. Rodzinka sie rzucala, grozila, wojne nam wypowiedziala, ale po zeznaniach dzieci czlonkowie rodzinki w Polsce byli juz niewiarygodni.
Powinnas, czyt. musisz, jako punkt 2. zlozyc wniosek o calkowite pozbawienie go praw rodzicielskich, ale to jak dostaniesz prawo do ustalenia pobytu dzieci. Dzieci sa tu, a wiec tutejszy sad bedzie to rozstrzygac, nawet jesli pararelnie w Pol bedzie podobna sprawa przeciwko tobie. Powinnas byc spokojna o final sprawy.
Jesli chodzi o Gutschein, nie wiem na jakich zasadach chcialabys sie o niego starac, czy na Hartz IV, czy tez jako osoba o niskich dochodach (?). Jesli poprzez jobcenter, to w roznych sadach roznie zadaja. Niekore sady oczekuja zaswiadczenia z jobcenter, innym wystarczy Bescheid. Mozesz tez isc do adwokata, 10 € zaplacic i wowczas ona zalatwia Kostenbeihilfe. Ale to tez zalezy od adwokata. AAA!!! Mieszkasz w Steglitzu, a wiec masz zapewne blisko do polskiego adwokata Tomasza K. Uchron Cie Boze przed nim! |
|
|
|
 |
krystian73
Bardzo czesto tu bywa

Pomógł: 3 razy Posty: 153
|
Wysłany: 2011-10-27, 09:41
|

|
|
| Dokladnie pana K. nie polecam.Sam u niego bylem w sprawie rozwodowej.Zrezygnowalem po jakims czasie i teraz korzystam z uslug niemieckiego adwokata.Swoja droga nie rozumiem jak Polak moze szkodzic Polakowi?A za Ciebie trzymam Kciuki.Ja chcialem skorzystac z uslug pana G. z fundacji przeciwko dyskryminacji ale jak doszedlem do wniosku jak sie zachowuje i co soba reprezentuje zrezygdowalem z jego uslug.On poprostu chcial aby moja ex upokorzyc a wiem ze jej tez oferowal pomoc probujac mnie upokorzyc.Takim ludziom powinni zabierac prawa do prowadzenia takiej dzialalnosci |
|
|
|
 |
hexesylwunia
Uzytkownik

Posty: 33
|
Wysłany: 2011-10-27, 09:55
|

|
|
wiecie co?
wszystkich mi odradzacie:) a czy możecie mi kogoś polecić?
nie bardzo wiem co robić, by to wszystko jakoś przetrwać- najbardziej boje sie, że zmuszą mnie do deportacji do polski...tylko, czy moga to zrobic jesli mamy niemieckie obywatelstwo? |
|
|
|
 |
berlinianka-32
Pomogła: 3 razy Posty: 71 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2011-10-27, 11:56 witam
|

|
|
| napisalam na priv. |
|
|
|
 |
Izabela
Uzytkownik

Pomógł: 1 raz Posty: 45 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2011-10-27, 16:42
|

|
|
| A mnie ciekawi,jakim mężem i ojcem był ten pan od hexesylwuni.Czy bił,pił i robił inne straszne rzeczy,czy po prostu miłość się skończyła,a w/w pani postanowiła spakować siebie i dzieci i wyjechać.Jeżeli tak,to mnie nie dziwi,że mąż się tak stawia.Przecież to i jego dzieci i też chciałby się z nimi spotykać i mieć jakiś wpływ na ich wychowanie,a w takim wypadku to wręcz niemożliwe.To częsty problem rodzin mieszanych,gdzie każdy ciągnie w swoje strony(do swojego kraju),albo ktoś chce się przeprowadzić daleko od swojej byłej drugiej połówki.Nie ma wtedy dobrego rozwiązania. |
|
|
|
 |
blitzputz
Staly bywalec forum Integrationszentrum

Pomógł: 5 razy Posty: 225 Skąd: z Berlina
|
Wysłany: 2011-10-27, 17:20 wyjazd, czy porwanie
|

|
|
to oczywiscie nie jest miejsce na takie...dyskusje, ale mnie zastanawia zawsze cos innego...
Jak dalece wazne sa w tym swiecie doroslych ich wlasne dzieci...
Ile zrobili rodzice, zeby dzieci mimo wszystko jak najmniej odczuly bol po stracie jednego z nich...
Czy chociazby skorzystano z pomocy mediatora?
Jesli kobieta uprze sie bardzo, zeby odebrac dzieci ich ojcu, niewatpliwie dopnie swego.
I to wbrew pozorom wcale nie jest trudne.
Najpierw bedzie walczyl, miotal sie i straszyl, ale potem coraz mniej i mniej i mniej...
Az w koncu calkiem zniknie z ich zycia, a one cale swoje zycie beda za nim tesknic, o nim marzyc i szukac go w calym swoim zyciu, w swoich doroslych partnerach, przyjaciolach...
Uczucie odrzucenia, bo niewatpliwie takiego sie nabawia do konca swoich dni, poniewaz niewiele rozumieja z obecnej sytuacji i mama za kilka lat nie bedzie im umiala wytlumaczyc, dlaczego tata ich nie chce, zrujnuje im zycie.
Nawet najlepszy ojczym nie bedzie nigdy ich ojcem.
Co czujemy, gdy tata klepie synka po pupie, gdy go przytula i caluje? Taka radosc...
A co jest, kiedy robi to ojczym? Juz tak nie do konca powinien sobie na to pozwolic, prawda? To tylko taki prosty przyklad...
Ojciec dzieci chyba nie jest taki zly, jesli kiedys go kobieta pokochala...i kobieta-mama nie jest zla, tylko oni dwoje nie moga byc razem.
Posatarajcie sie za wszelka cene dojsc do porozumienia! To jest dla Waszych dzieci teraz najwazniejsze. Bo za kilka lat nie da sie niczego cofnac i naprawic. na wszystko bedzie juz za pozno, a dzieci moga Wam tego nie darowac.
Skorzystajcie z pomocy profesjonalistow. Oni naprawde moga Wam pomoc!
Jesli sprobujecie mozecie zyskac naprawde wiele. Jesli sie nie uda, przynajmniej bedziecie mogli powiedziec, ze zrobiliscie wszystko, co bylo mozliwe.
pozdrawiam |
|
|
|
 |
berlinianka-32
Pomogła: 3 razy Posty: 71 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2011-10-27, 18:05 Nie nam wydawac wyroki.
|

|
|
Najczesciej, nie w 100 procentach, ale jednak dzieci zostaja z matka po rozejsciu sie rodzicow. Chyba, ze matka nie chce, nie moze z roznych wzgledow lub sie po prostu nie nadaje. Nie nam zagladac do alkowy tych ludzi. Kobieta poprosila o pomoc, wiec dlaczego tego nie zrobic? Widocznie ma swoje powody. Czy u czlowieka, ktory jezdzi eleganckim, nowoczesnym autem, ma piekny dom z ogrodem, inne ruchomosci i nieruchomosci, ktorego siostra jest stomatologiem, a szwagier sekretarzem w starostwie spodziewalibyscie sie, ze przy kilkuletnich dzieciach chodzi po domu w dziurawych slipach na odbycie lub wcale slipow nie zalozy? Ze podklada nogi bez powodu, by dzieci sie przewrocily, ze naje sie czosnku, smazonego miesa i innych zapachowych dobrodziejstw, a potem podchodzi do dzieci, otwiera usta szeroko i cala zapachowa zawartosc swojego zoladka wyrzuca na dzieci poprzez odbijanie? Gdy matka wraca z pracy w niedziele, obiad podszykowany przez nia rano, tylko ugotowac, dzieci glodne, a on nawet z lozka sie nie ruszyl od 6.00 rano do 14.00? Gdy innym razem kobieta wraca z pracy, bo on nie ma zamiaru pracowac (wszystko spadlo mu z nieba), on siedzi okrakiem na kominie domu, w samych slipkach i podkoszulku na ramiaczkach i odpowiada zdziwionej zonie, ze mial ochote popatrzec z gory na okolice? Gdy kobieta wraca z pracy o 23.00 (praca zmianowa), dzieci same w domu, a jego nie ma, przepadl. Albo innym razem dzieci przychodza do pracy matki i mowia, ze sa glodne, bo tata nic im nie przygotowal. Gdy matka zglasza na policje i do prokuratury, ze ojciec dzieci obnaza sie przy nich, pokazuje penisa i odbyt, sprawa jest umarzana ze wzgledu na "niska szkodliwosc spoleczna". Po tym pismie od prokuratury matka dzieci po prostu zabiera dzieci i wyjezdza, a ze ma lepsze perspektywy poza granicami Polski, a co za tym idzie i dla dzieci tez, to uklada sobie tam zycie od nowa.
Reasumujac, nie nam wydawac wyroki. Jesli ktos prosi o pomoc, to ludzkim odruchem jest tej pomocy udzielic. |
|
|
|
 |
hexesylwunia
Uzytkownik

Posty: 33
|
Wysłany: 2011-10-27, 21:07
|

|
|
hmm....
widze, że rozwinęła sie naprawde ciekawa dyskusja na temat powodu mojego wyjazdu,ale nie będe sie tłumaczyć ani komentować!!!
ale tak nieraz układa się życie i niekoniecznie na zyczenie któregokolwiek z walczących....
berlinianka-32 dziękuje i pozdrawiam |
|
|
|
 |
berlinianka-32
Pomogła: 3 razy Posty: 71 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2011-10-27, 21:20 ...
|

|
|
| Wszystkiego dobrego hexesylwunia!!! To prawda! Przed nikim nie musisz sie tlumaczyc. Rozni sie tu wypowiadaja, niektorzy tylko po to, by psuc atmosfere. Powodzenia i wytrwalosci! |
|
|
|
 |
blitzputz
Staly bywalec forum Integrationszentrum

Pomógł: 5 razy Posty: 225 Skąd: z Berlina
|
Wysłany: 2011-10-27, 21:45 wyjazd, czy porwanie
|

|
|
daleka jestem od wydawania wyrokow i sadow. Mam nadzieje, ze nikt tak mojej wypowiedzi nie odebral. I nie o patologiczne przypadki chodzilo.
Nie wszyscy ojcowie sa zboczeni, czy skrajnie nie przystosowani spolecznie, a jednak tam rowniez nie mysli sie o dzieciach tylko wylacznie o nienawisci do siebie samych.
To prawda, ze trzeba bardzo rozsadnie wybierac czlowieka na ojca dzieci....i juz na pewno nie po okladce...
Naturalnie, ze trzeba pomoc, jesli ktos tej pomocy potrzebuje i rowniez zycze powodzenia. |
|
|
|
 |
hexesylwunia
Uzytkownik

Posty: 33
|
Wysłany: 2011-10-27, 21:53
|

|
|
| cokolwiek się dzieje w małżeństwie gdzie są dzieci to odbija się to także na nich... |
|
|
|
 |
Kania77
Bardzo czesto tu bywa

Pomógł: 3 razy Posty: 107 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2011-10-27, 22:33
|

|
|
| hexesylwunia napisał/a: | | cokolwiek się dzieje w małżeństwie gdzie są dzieci to odbija się to także na nich... |
Zgadza sie. Ale ja mysle, ze "blitzputz" mial na mysli raczej to, ze to ile i jak sie odbije zalezy od nas, doroslych. Bo to jak sobie oboje, Ty i ojciec dzieci, poradzice z ta trudna sytuacja stanie sie dla dzieci wyznacznikiem, jak sobie z takimi sytuacjami radzic. I chyba lepiej, zeby to bylo na zasadzie warto zrobic to co mama i tata, niz nigdy nie powtorze bledow moich rodzicow (co samo w sobie jest nieprawda, bo i tak je powtarzamy).
Nikt nie ma prawa sugerowac, ze popelniasz blad albo robisz zle, bo nie znamy sytuacji i nie nam tu oceniac. Ale zawsze warto warto postepowac tak, by nie miec sobie nic do zarzucenia. Bo tak na prawde Ty jestes swoim najsurowszym sedzia
A tak z autopsji. Moi rodzice sie rozwiedli, gdy bylam mala. To co pamietam najgorzej to fakt, ze mama plakala, pozniej dlugo chorowala, a moi dziadkowie wieszali na ojcu psy. Niewazne co zrobil, ale byl moim tata i bardzo go kochalam i wszystkie zle slowa skierowane przeciw niemu odbieralam, jak atak na mnie... Nawet gdy przez kilka lat go nie widzialam. |
_________________ Należy dwa razy pomyśleć zanim zacznie się programować, żeby nie trzeba było dwa razy programować zanim zacznie się myśleć. |
|
|
|
 |
berlinianka-32
Pomogła: 3 razy Posty: 71 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2011-10-28, 08:57 Schluss
|

|
|
rozumialam sens dyskusji do pewnego momentu. ja napisze krotko i moze uda mi sie zamknac wam klawiatury pewnym stwierdzeniem. moi rodzice sa 44 lata po slubie. nienawidza sie prawie od poczatku. jedyne, co mam im za zle to to, ze jak tylko siegam pamiecia, nie rozwiedli sie jakies 33 lata temu. kazde z nich z osobna, gdyby nie utrzymywali z soba po rzekomym rozwodzie kontaktu, szanowalabym. jesli sa rezem, nie chce miec z nimi kontaktu. ich malzenstwo to byla pomylka, ale "co ludzie powiedza". gdyby sie rozwiedli w odpowiednim czasie, to moze moja siostra w wieku 17 lat nie ucieklaby z domu i na drugim koncu Polski nie rzucilaby sie pod pociag. gdy miala 8 lat powiedziala, ze tylko zakon ja interesuje, zadnego chlopaka, zadnego malzenstwa, bo "mogloby byc jak z rodzicami". nie dotrwala.
niech kazdy zyje swoim zyciem. a glupio-madrzy na tym forum niech w koncu skoncza zalosne, pseudofilozoficzne wywody. Schluss. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
• phpBB & Przemo © 2000-2011 poloniaberlin.de • polskojezyczne forum dyskusyjne z Berlina |
|
|
|