|
| Autor |
Wiadomość |
Gosik
Aktywny uzytkownik


Posty: 77 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2004-11-25, 14:11
|

|
|
oczywiscie ze sam osrodek nic nie zdziala, gdyz w takim osrdoku, automatycznie tworzone jest sztuczne spoleczenstwo. rywalizacja itp.
najtrudniejszym okresem dla uczestnika takich domow jest zrozumienie wlasnego bledu i chec bycia lepszym,. Gdyz wtedy to zauwazaja konfrontacje z chceniem, byciem i daniem rady. I sami zreszto wiedza ze po wyjsicu z takiego domu nie bedzie latwo.
Niestety znam przypadek gdzie 16 letni chlopak po 2 latach resocjalizacji ( zazwczaj albo sie nie udaje albo trw arok) wyszedl do spoleczenstwa( na tzw wolnosc). Zrobil plan bycia dobrym, psychologowie byli szczesliwi ze mu sie udalo. Po wyjsciu dowiedzial sie ze jego starzy kumplowie zgwalcili jego 13 letnia siostre.
ZAMORDOWAL TRZECH lepkow. I powiedzial ze dom resocializacyjny jest wolnoscia.
I czy mamy go osadzac
Oczywiscie resocjalizacj ma osiagniecia , nawet duzo, ale czasami ...cos sie wydarzy i niestety koniec
|
_________________
Freiheit-bedeutet Verantwortlichkeit.Das ist der Grund, weshalb die meisten Menschen sich vor ihr fürchten |
|
|
|
 |
alisa
Super Dyskutant

Posty: 1549 Skąd: ???
|
Wysłany: 2004-11-25, 20:27
|

|
|
No to ja też wtrące swoje trzy grosze.W sumie chyba zgodzę się z Wami wszystkimi(poza Boschem ,któremu ten temat nie wiedzieć czemu przeszkadza).Wiem ,że tego rodzaju środki wychowawcze stosowane są w przypadkach sporadycznych,gdy zawiodły dotychczasowe pedagogiczne metody a przypadek nie jest jeszcze beznadziejny .Jak wiadomo powszechnie ,więzienia ,poprawczaki czy inne zakłady penitencjarne są niczym innym jak wylęgarnią następnych pokoleń dobrze"wyszkolonych" przestępców.Stosowanie takich środków wychowawczych jak "Erlebnispädagogik"i pobyty zagraniczne są bardzo kontrowersyjne,brak fachowych ,miarodajnych informacji wywołuje wśród "normalnego" społeczeństwa niezdrowe sensacje i krytykę,że młodociani przestępcy "robią sobie urlopy zagraniczne na koszt ciężko pracujących podatników".Gdy zetknęłam się swego czasu z tym problemem poraz pierwszy ,wydawało mi się podobnie.Teraz myślę inaczej i uważam to za słuszne posunięcie.Taki pobyt za granicą młodych zdeprawowanych ludzi lub dzieci nie jest formą rekreacji i rozrywki jak byłoby to w przypadku "normalnej" młodzieży.Dla nich to ciężka próba przetrwania.Taki kilkuletni pobyt w obcym kraju jest dla nich psychosocjalną izolacją.To próba w bardzo złożonej formie nauki prawidłowych "zdrowych" odruchów,zachowań społecznych.Ich pobyt nie jest nastawiony własnie na integracje z mieszkańcami danego kraju.Wręcz przeciwnie!Są w miarę możliwosci odizolowani.Nie znają języka i nie jest założeniem że muszą się tego ,danego obcego języka nauczyć.Własnie poprzez tę nieznajomość języka mają minimalną szanse na ucieczkę i kontakt z tubylcami ze środowisk kryminogennych.Bądąc w obcym kraju powstaje wielki czasowo,przestrzenno,kulturowy dystans do środowisk z których wyszli .Są odcięci od złych wpływów .Zostają im narzucone przejrzyste struktury ,regulamin,dyscyplina i w sumie reżim.Muszą uczyć się odpowiedzialnosci za samych siebie i dbać o własne potrzeby w całkiem odmiennych warunkach.Praca ,czy to w lesie czy w gospodarstwach rolnych,bardzo spartańskie warunki są szkoła przetrwania.Nie chodzi o to by pokazać im biedę (jak w przypadku Polski) by mieli możliwość porównania.oni nie mają jeszcze żadnej skali porównawczej ,bo poza popełnianiem przestępst do niczego w życiu jeszcze nie doszli.Cele pedagogiczne ,które w tym wypadku chce się osiągnąć,to coś w rodzaju "treningu zyciowego".podniesienie własnej wartości,nauka prawidłowych reakcji podczas konfliktów,możliwosc nauki przystosowania się do życia w grupie a co za tym idzie ,w przyszłosci założenie i normalne funkcjonowanie rodziny.Trening silnej woli.I to wszystko w warunkach odmiennych .A takie własnie stwarza pobyt w obcym kraju.Wydaje mi się że Polska stała się krajem docelowym ,nie dlatego że "psychologia polska ,podobna jest do niemieckiej".Do niedawna takie pobyty były praktykowane głownie w Hiszpanii,Norwegii a nawet w strefach tropikalnych.To wiąże się z ogromnymi kosztami,Polska jest poprostu tańsza i blisko.
Moja końcowa konkluzja.................każdy jeden człowiek ma prawo otrzymać szansę na normalne ,godne życie.I tu powtórzę za Kamilą ...jeśli chociaż jednej osobie można w ten sposób pomóc,to znaczy że metoda jest dobra.
A tak na marginesie jeszcze................życie ma różne oblicza,nie składa się tylko z rzeczy pięknych ,miłych,przyjemnych.Ktoś kto tak sądzi i nie chce lub nie może dostrzec tej innej ,strony .....mniej pięknej ,mniej przyjemnej,może przeżyć bardzo bolesną konfrontacje .Bo wtedy okaże się że życia wogóle nie zna i jest zdany własnie na pomoc innych. |
|
|
|
 |
Bosch
Super Dyskutant


Posty: 847 Skąd: Bremen-Berlin
|
|
|
|
 |
alisa
Super Dyskutant

Posty: 1549 Skąd: ???
|
Wysłany: 2004-11-25, 22:47
|

|
|
noż kurcze blade! Wam to nigdy dogodzić nie można!albo za krótko albo za długo albo nie na temat Dziś pełnia księżyca,więc widać tak na mnie to zjawisko wpływa że dostaje słowotoku!Jutro już mi przejdzie |
|
|
|
 |
Kamila
Super Dyskutant


Posty: 3095 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2004-11-26, 07:55
|

|
|
A ja te dlugie teksty najbardziej lubie |
_________________ KochamFotografie |
|
|
|
 |
marzena
Super Dyskutant


Posty: 1838 Skąd: Berlin/Poznan
|
Wysłany: 2004-11-29, 11:07
|

|
|
No tu rozgoalo!!
Napisalyscie juz tak wiele ze nie wiem czy cos jestem w stanie dodac! Jezeli chodzi o mlodziez to niewazne w jakim krajum sie wychowuje wazne przez kogo i w jakim srodowisku!
Mozna wiele przykladow podawac i tych lepszych i tych gorszych!Ale napeweno nie mozna uogulniac ze jedni sa plytcy inni zas glupi inni niedoswiadczeni itd....
To jest tak jak uogulnia sie np.Polakow ze sa zlodziejami i pijakami!!!
A czy to prawda-napewno nie czujecie takimi ludzmi! Przyklad tej dziewczyny swiadczy tylko o tym ze jej rodzice byli ludzmi nieprzygotowanymi do zycia i wychowywania potomstwa !
I nie chodzi tu o biede znam ludzi zyjacych w biedzie i dajacych sobie swietnie rade.
Tu chodzi o nawyki i przyklady-dziecko dorastajac bieze przyklad z najblizszego
otoczenia nie znajac innego zycia przystosowuje sie i albo daje sobie rade albo nie!Wiem wiem ze jest jeszcze sprawa genetyki i nie koniecznie kazdy konczy tak jak jego najblizsi !!!
Ale z reguly tak jest ze te otoczenie nie pozwala sie wylamywac!
Trzeba wiele odwagi i silnej woli i pomocy zeby sie wydostac i byc tak zwanym "KIMS"
Mysle ze przykladowa dziewczyna znalazla sie jak juz pisalyscie wsrod innych ludzi mogla zobaczyc inny swiat niekoniecznie bo czysty i z pelnym kubkiem goracej herbaty ale innych ludzi tych biednych i bogatych z innych srodowisk inaczej patrzacych na swiat i zrozumiala ze smierc nie jest najlepszym wyjsciem !Ale takich jak Amira jest bardzo malo i to boli!!!!!!
To oczywiscie jest moja teoria i kazdy moze sie z tym nie zgadzac!!!!! |
|
|
|
 |
Bosch
Super Dyskutant


Posty: 847 Skąd: Bremen-Berlin
|
Wysłany: 2004-11-29, 13:08
|

|
|
| marzena napisał/a: | | To oczywiscie jest moja teoria i kazdy moze sie z tym nie zgadzac!!!!! |
Ja sie zgadzam..... podpisuje sie pod tym:wink: |
_________________ Niemcy -Polska, droga 93
http://www.youtube.com/wa...layer_embedded# |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
• phpBB & Przemo © 2000-2011 poloniaberlin.de • polskojezyczne forum dyskusyjne z Berlina |
|
|
|