| Autor |
Wiadomość |
alisa
Super Dyskutant

Posty: 1549 Skąd: ???
|
Wysłany: 2004-11-24, 22:40 I co Wy na to?
|

|
|
SPOŁECZEŃSTWO Newsweek numer 48/04, strona 54.
Niezłe wychowanie
"Niemcy eksportują młodocianych przestępców do Polski, bo wierzą że u nas przestaną kraść i rozrabiać. Różnie z tym bywa.
Amira z Berlina, córka Turka i Niemki. Miała trzy lata, kiedy rodzice wysłali ją na żebry. Siedem, gdy sama zaczęła się okaleczać: wybiła sobie wszystkie zęby, cięła się nożem, gdzie popadło. Czternastolatkę, z którą nikt nie potrafił sobie poradzić, wysłano trzy lata temu "na poprawę" do ośrodka w Jasieńcu w Lubuskiem. Tam wielokrotnie próbowała się zabić - powiesić, podciąć żyły, otruć. Już zwątpiono, że da się ją uratować. - Ale z czasem się wyciszyła, coraz rzadziej trzeba było ją wozić na płukanie żołądka - opowiada Miłosław Borowski, polski wychowawca. - Niedawno Amira wróciła do Berlina i kończy szkołę średnią, nawet przymierza się do nagrania własnej płyty hiphopowej - dodaje z satysfakcją, że kolejną niemiecką duszę udało się przeprowadzić przez wychowawczy czyściec.
Amira to tylko jeden z wielu przykładów na to, że "niemiecki eksperyment", wprowadzony w 1991 roku, działa. Niemcy zaczęli wtedy wysyłać swoją trudną młodzież za granicę, aby, jak mówi Irma Klausch z Jugendamtu (urzędu do spraw młodzieży) w Norymberdze: "Z dala od patologicznego środowiska, w obcej kulturze, za to blisko natury, znaleźli miejsce na refleksję, odbudowę więzi socjalnych. Nauczyli się praktycznych umiejętności życiowych i odpowiedzialności". To ma uchronić młodzież, która zeszła na złą drogę, przed zamknięciem w więzieniu czy zakładzie poprawczym i zapobiec jej recydywie."
I co Wy na to? |
|
|
|
 |
Kamila
Super Dyskutant


Posty: 3095 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2004-11-25, 08:25
|

|
|
| Cytat: | | Niemcy eksportują młodocianych przestępców do Polski, bo wierzą że u nas przestaną kraść i rozrabiać. Różnie z tym bywa. |
Opisali tylko jedną osobę, którą już chyba wyszła na prostą. Ciekawa jestem czy z większością się tak udaje. Jeżeli tak to taki "eksport" ma sens, nie ważne gdzie, ale ważne jak. Chociaż nie! Uważam, że jeżeli tylko jedna osoba nawet z pośród kilkunastu zrozumie, że źle zrobiła, zmieni się na lepsze to to już będzie sukcesem.
Ciekawa jestem jaki byłby skutek, gdyby było odwrotnie i polskie poprawczaki zaczęłyby przysyłać do Niemiec swoich podopiecznych. |
_________________ KochamFotografie |
|
|
|
 |
Bosch
Super Dyskutant


Posty: 847 Skąd: Bremen-Berlin
|
Wysłany: 2004-11-25, 10:08
|

|
|
| ...nie popadajmy w skrajnosc.... az tak zle nie jest. Fakt taka mlodziez istnieje, ale bez przesady to skrajne przypadki. |
_________________ Niemcy -Polska, droga 93
http://www.youtube.com/wa...layer_embedded# |
|
|
|
 |
Kamila
Super Dyskutant


Posty: 3095 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2004-11-25, 10:24
|

|
|
No ja nie wiem, czy skrajne |
_________________ KochamFotografie |
|
|
|
 |
alisa
Super Dyskutant

Posty: 1549 Skąd: ???
|
Wysłany: 2004-11-25, 10:41
|

|
|
| Bosch napisał/a: | | ...nie popadajmy w skrajnosc.... az tak zle nie jest. Fakt taka mlodziez istnieje, ale bez przesady to skrajne przypadki. |
jak rozumiesz te "skrajne przypadki"? i co oznacza "az tak zle nie jest" ?a jak jest? |
|
|
|
 |
Bosch
Super Dyskutant


Posty: 847 Skąd: Bremen-Berlin
|
Wysłany: 2004-11-25, 10:48
|

|
|
byc moze ja nie mam kontaktu z "taka trudna mlodzieza"....ale mam oczy otwarte i widze czasami kto jezdzi w
S, U-Bahn.
Coz, jednak ogolnie, mozna by bylo na ten temat duzo polemizowac.... |
_________________ Niemcy -Polska, droga 93
http://www.youtube.com/wa...layer_embedded# |
|
|
|
 |
Kamila
Super Dyskutant


Posty: 3095 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2004-11-25, 10:53
|

|
|
| To kto jeździ? Bo nie wiem, czy źli jeżdżą czy dobrzy skoro nie jest tak źle. |
_________________ KochamFotografie |
|
|
|
 |
alisa
Super Dyskutant

Posty: 1549 Skąd: ???
|
Wysłany: 2004-11-25, 10:56
|

|
|
| własnie o to mniej wiecej chodzi.Nie jako o problem ogólny ,tylko o konkretne zapatrywania na ten dany temat.Wydaje mi się że do tego nie potrzeba mieć kontaktu z "młodzieżą trudną" bezposrednio ,by mieć wyrobioną własną opinię . |
|
|
|
 |
Anetta
Super Dyskutant


Posty: 1317 Skąd: Berlin i okolice
|
Wysłany: 2004-11-25, 11:40
|

|
|
Mysle ze polska mentalnosc rozni sie bardzo od plytkiej mentalnosci Niemcow...
przez co trudna mlodziez niemiecka wyslana na leczenie do Polski.. uczy sie innego spojrzenia na zycie... byc moze uczy sie spostrzegac wiele spraw zyciowych z polskiego punktu widzenia ...
My Polacy jestesmy w wielu dziedzinach twardsi, i mamy docenianie dla wielu rzeczy .. ktorych mlodziez niemiecka czesto nawet nie zauwaza...
mysle ze taka "Amira z Berlina" w Polsce nauczyla sie spojrzenia na zycie inaczej ... nauczyla sie odrozniac co jest naprawde wazne w naszej egzystencji.. a co jest blachostka...ze nie warto niszczyc siebie ... i dlaczego warto zyc...
tak sobie mysle |
_________________ pozdrawiam
 |
|
|
|
 |
Kamila
Super Dyskutant


Posty: 3095 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2004-11-25, 11:54
|

|
|
To ja sobie też trochę pomyśle
Nie uważam, żeby niemiecka mentalność była płytka. Jest inna, lepsza lub gorsza w mniejszym czy większym stopniu, ale chyba nie płytka... A jakiego spojrzenia na życie można nauczyć się w Polsce? Nie mam pojęcia na czym taka resocjalizacja polega, ale chyba nie na tym, żeby pokazywać im biedę w Polsce i dręczyć ich poczuciem winy, że oni to i to mają, a nie jedno dziecko w Polsce o takimś czymś marzy. |
_________________ KochamFotografie |
|
|
|
 |
Anetta
Super Dyskutant


Posty: 1317 Skąd: Berlin i okolice
|
Wysłany: 2004-11-25, 12:16
|

|
|
No coz moje prawie dziesiecioletnie doswiadczenie z "niemieckim narodem" pokazalo ze niemiecka mentalnosc bardzo rozni sie od polskiej...
nie mowie ze polska jest lepsza niz niemiecka lub niemiecka lepsza niz polska... .... ale uwazam ze mentalnosc niemiecka jest plytsza... nie gorsza czy lepsza po prostu plytsza...
wystarczy porownac poziom nauczania w niemieckich szkolach i uniwersytetach z edukacja polska lub nawet europejska.....
Mysle ze polska mlodziez jest o wiele bardziej wartosciowa.. i juz w prostych rozmowach i dyskusjach miedzyludzkich porusza wiele glebokich tematow .. gdzie na jej miejscu wiele mlodziezy niemieckiej zadowala sie plytkimi rozmowami o niczym...
Dlatego trudna mlodziez moze sie nauczyc spostrzegac zycia inaczej bedac w Polsce...
W Polsce latwiej jest spostrzec wiele wartosci zyciowych .. ktore w Niemczech sa czesto w zaniku...
... to moj prywatny poglad na ta sprawe..
jednak kazdy z nas ma inne zapatrywanie na zycie i inne oczekiwania od zycia inne wartosci i mierniki.. dlatego jedni uwazaja niektore sprawy i poglady oraz sposoby zachowania za plytkie...
a inni uwazaja je za calkiem normalne...
Byloby nudno gdyby kazdy myslal tak samo
wszystko jest kwestia interpretacji i wymagan... |
_________________ pozdrawiam
 |
|
|
|
 |
Anetta
Super Dyskutant


Posty: 1317 Skąd: Berlin i okolice
|
Wysłany: 2004-11-25, 12:25
|

|
|
| Kamila napisał/a: | | Nie mam pojęcia na czym taka resocjalizacja polega, ale chyba nie na tym, żeby pokazywać im biedę w Polsce i dręczyć ich poczuciem winy, że oni to i to mają, a nie jedno dziecko w Polsce o takimś czymś marzy. |
tez tak mysle... ze pokazywanie biedy i dreczenie poczuciem winy to bezsesowne i bardzo malo socjalne, i chyba nie w tym sens problemu.. |
_________________ pozdrawiam
 |
|
|
|
 |
Kamila
Super Dyskutant


Posty: 3095 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2004-11-25, 12:41
|

|
|
| Anetta napisał/a: | No coz moje prawie dziesiecioletnie doswiadczenie z "niemieckim narodem" pokazalo ze niemiecka mentalnosc bardzo rozni sie od polskiej... | Skąd te 10 lat?!? Ok, nieważne
| Anetta napisał/a: | | Mysle ze polska mlodziez jest o wiele bardziej wartosciowa.. i juz w prostych rozmowach i dyskusjach miedzyludzkich porusza wiele glebokich tematow .. gdzie na jej miejscu wiele mlodziezy niemieckiej zadowala sie plytkimi rozmowami o niczym... | Nie mam pojęcia jakie tematy porusza niemiecka młodzież i jakie ma poglądy. Nie obracam sie w ich środowisku.
Zgadzam sie, ze poziom nauczania w niemieckich szkołach jest dużo niższy niż w Polskich, ale chyba nie ma to większego wpływu na mentalność.
| Anetta napisał/a: | | W Polsce latwiej jest spostrzec wiele wartosci zyciowych .. ktore w Niemczech sa czesto w zaniku... | A jakie konkretnie wartości życiowe masz na myśli? |
_________________ KochamFotografie |
|
|
|
 |
Anetta
Super Dyskutant


Posty: 1317 Skąd: Berlin i okolice
|
Wysłany: 2004-11-25, 12:54
|

|
|
10 lat.. no coz .. moja najblizsza rodzina juz ponad 10 lat mieszka w Niemczech...a wiec jestem tu od ponad 10 lat stalym bywalcem...
| Kamila napisał/a: | Nie mam pojęcia jakie tematy porusza niemiecka młodzież i jakie ma poglądy. Nie obracam sie w ich środowisku.
Zgadzam sie, ze poziom nauczania w niemieckich szkołach jest dużo niższy niż w Polskich, ale chyba nie ma to większego wpływu na mentalność.
|
Jezeli nie ma sie o jakims temacie pojecia to jak mozna sie na ten temat wypowiadac?
Poziom nauczania w danym kraju jest wlasnie wynikiem mentalnosci i narodowego nastawienia do zycia... oraz polityki kraju
Po za tym widze Kamila ze jestes dzisiaj bardzo dyskusyjnie nastawiona do zycia |
_________________ pozdrawiam
 |
|
|
|
 |
Bosch
Super Dyskutant


Posty: 847 Skąd: Bremen-Berlin
|
Wysłany: 2004-11-25, 12:56
|

|
|
| Dla mnie osobiscie ten temat jest zamkniety. Muru sie tymi rozmowami nie przebije . Coz tylko trzeba pewne rzeeczy zaakceptowac.... i nie robic z tego tematu nr 1. |
_________________ Niemcy -Polska, droga 93
http://www.youtube.com/wa...layer_embedded# |
|
|
|
 |
Gosik
Aktywny uzytkownik


Posty: 77 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2004-11-25, 12:57
|

|
|
Tylko kobiety nie zapominajcie że rolą resocjalizacji jest pokazanie człowiekowi LEPSZYCH ROZWiazan.
Nie sadze by polska resocjalizacja opierała sie na pokazywaniu biedy. Resocjalizacja polega na pokazaniu mlodziezy ze poza bieda mamy tez inne zycie. Ci ludzie pochodza z pataologicznych rodzin, gdzie najczesciej lepiej wiedza od wychowawcow co to bieda. Zadaniem wychowawcy jest pokazanie temu dziecku ze tu w sposob skromny ale czysty zostana mu zapewnione te najprostsze czynniki zyciowe.( patrz piramida Maslowa).
Dlatego tez pierwszy dzien w poprawczaku zaczyna sie od wziecia kompieli, podaniu tej młodziezy czytsej bielizny, mydelka i reczniczka. To ma byc pierwsze zetkniecie z rozpoznaniem: „acha tak jest poczuc sie czystym i pachnacym”. Potem dzieci te dotsaja jedzenie i kubek goracej herbaty. A resocjalizacja zaczyna sie już podczas prysznica. Ktos zaczyn je traktowac jako ludzi rownoprawnych, najpierw mogo sie wyciszyc a potem przejsc do zozmowy
Wiec nie chodzi tu by niemcom polska biede pokazywac. Raczej takie dziecko musi byc przeniesione w nowe srodowisko, nieznane i przez to moze mniej niebezpieczne. Polskei osrodki czeto umieszczone sa na wsi , gdze jest zielono i cicho, zdala od szumu i takich tam roznych podniet. Jesli takiej Amirze pokazemy jak tu sobie polacy na wsi biednie zyja, to resocjalizacja po pierwszym dniu padnie simercia naturalna. To ze ludzie nie majo kasy, to ona juz poznala w wieku trzech lat ( gdyz rodzice wysylali ja na zebranie- jak pisze Alisa). Ona ma poznac zycie bez zebrania, bez biedy, gdzie wszedzie wszystko musisz wywlaczyc. W takim osrdoku wlczysz tylko o miejsce w rankingu. Nowa metoda resocjalizacyjna to przechodzenie z pieter na wyzsze—czyli tak zwany awans spoleczny. Musi na to zapracowac, ale nie walczyc kradnac.
Mysl ze tu polska bieda nie ma nic do rzeczy bo polscy psychoterapeuci staraja sie tej biedy im jak w najmniejszym stopniu pokazywac.
Na pewno jako kraj mamy inne metody resocjalizacyjne, al e wcale nie takie dalekie tym niemieckim. Ja bym powiedziala ze neimcy majo dobrych pedagogow i psychoplogow. DALTEGO TEZ POLSKA psychologia duzo czerpie z psychologi niemieckiej. A ta z naszej polskiej. |
_________________
Freiheit-bedeutet Verantwortlichkeit.Das ist der Grund, weshalb die meisten Menschen sich vor ihr fürchten |
|
|
|
 |
Bosch
Super Dyskutant


Posty: 847 Skąd: Bremen-Berlin
|
Wysłany: 2004-11-25, 12:59
|

|
|
Brawo, brawo, brawo....i tym optymistycznym akcentem proponuje zakonczyc ten smutny temat o mlodziezy.
Jesli Wy rowniez tak uwazacie...jest demokracja............... |
_________________ Niemcy -Polska, droga 93
http://www.youtube.com/wa...layer_embedded# |
|
|
|
 |
Kamila
Super Dyskutant


Posty: 3095 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2004-11-25, 13:02
|

|
|
| Anetta napisał/a: | Jezeli nie ma sie o jakims temacie pojecia to jak mozna sie na ten temat wypowiadac? | ??? Ale ja wcześniej nie wypowiadałam się o tym, o czym rozmawia niemiecka młodzież tylko ogólnie o mentalności A czy Ty obracasz się wśród "płytkiej" niemieckiej młodzieży, że masz takie pojęcie?!?
| Anetta napisał/a: | Po za tym widze Kamila ze jestes dzisiaj bardzo dyskusyjnie nastawiona do zycia | Ja lubię na forum dyskutować, ale nie zawsze trafiają się fajne tematy do dyskusji.^
| Gosik napisał/a: | | Zadaniem wychowawcy jest pokazanie temu dziecku ze tu w sposob skromny ale czysty zostana mu zapewnione te najprostsze czynniki zyciowe.( patrz piramida Maslowa). | O co chodzi z tym masłem???
| Bosch napisał/a: | | Brawo, brawo, brawo....i tym optymistycznym akcentem proponuje zakonczyc ten smutny temat o mlodziezy. | Dlaczego? |
_________________ KochamFotografie |
| |
|
|
|
 |
Gosik
Aktywny uzytkownik


Posty: 77 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2004-11-25, 13:13
|

|
|
teoria potrzeb rozwinięta przez Abrahama H. Maslowa.
Mechanizmem sterującym ludzkimi zachowaniami są według niego potrzeby, pojmowane jako brak czegoś, wywołujący jednocześnie dążenie do zaspokojenia tego braku. Potrzeby tworzą układ hierarchiczny („piramida” Maslowa), z którego wynika, że zaspokojenie potrzeb niższych jest warunkiem zaspokojenia potrzeb wyższych. „Piramida” składa się z pięciu kategorii: u jej podstaw leżą potrzeby fizjologiczne, następnie potrzeba bezpieczeństwa, potrzeba przynależności i miłości, godności i szacunku i — na szczycie piramidy — potrzeba samoaktualizacji. |
_________________
Freiheit-bedeutet Verantwortlichkeit.Das ist der Grund, weshalb die meisten Menschen sich vor ihr fürchten |
|
|
|
 |
Kamila
Super Dyskutant


Posty: 3095 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2004-11-25, 13:58
|

|
|
Acha
Reasumując, według mnie to mogliby nawet "trudną młodzież" do klasztoru Shaolin wysyłać. Byleby to coś pomogło, bo znam wiele osób, które po wyjściu z poprawczaka, albo ośrodka opiekuńczego są bardziej zdemoralizowane, niż były wcześniej. Sam ośrodek cudów nie zdziała, trzeba mieć silną wolę i uwierzyć w to, że można żyć lepiej. |
_________________ KochamFotografie |
|
|
|
 |
|
|