|
| Autor |
Wiadomość |
Kamila
Super Dyskutant


Posty: 3095 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2005-04-03, 09:39
|

|
|
Z jednej strony czuje wielki smutek, a z drugiej cieszę się, że już nie cierpi...
[*] |
_________________ KochamFotografie |
|
|
|
 |
marzena
Super Dyskutant


Posty: 1838 Skąd: Berlin/Poznan
|
Wysłany: 2005-04-03, 10:16 SPIJ W POKOJU
|

|
|
| ::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::: |
|
|
|
 |
Agnieszka
Super Dyskutant

Posty: 1855 Skąd: Braunschweig
|
Wysłany: 2005-04-03, 15:48
|

|
|
[*]
moge podpisac sie pod tym co napisala Kamila:(
Odszedl WIELKI CZLOWIEK [*] |
|
|
|
 |
Monika
Staly bywalec forum


Posty: 213 Skąd: Berlin/Polska
|
Wysłany: 2005-04-03, 17:46
|

|
|
Juz pewnie nie bedzie takiego Polaka.
Wciaz ogladam o nim filmy i wciaz leca lzy... |
|
|
|
 |
ula
Bardzo Aktywny

Posty: 333 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2005-04-03, 20:55
|

|
|
| Odszedl wielki czlowiek i wielki Polak, odszedl czlowiek, ktory wierzyl w to co robil. |
|
|
|
 |
Justyna
Uzytkownik


Posty: 49 Skąd: Berlin Mitte
|
Wysłany: 2005-04-03, 21:27
|

|
|
|
|
|
|
 |
Kamila
Super Dyskutant


Posty: 3095 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2005-04-04, 12:14
|

|
|
| Pogrzeb Jana Pawła II odbędzie się w piątek 8 kwietnia o godz 10:00 |
_________________ KochamFotografie |
|
|
|
 |
marzena
Super Dyskutant


Posty: 1838 Skąd: Berlin/Poznan
|
Wysłany: 2005-04-05, 11:17
|

|
|
A ja bede uczestniczyc w tej ostatniej podrozy NASZEGO PAPIEZA !!!!!
Do uslyszenia !!!!!! |
|
|
|
 |
uko
Super Dyskutant /..-/-.-/---/


Posty: 772 Skąd: (już nie) Berlin
|
Wysłany: 2005-04-05, 11:45
|

|
|
| marzena napisał/a: | A ja bede uczestniczyc w tej ostatniej podrozy NASZEGO PAPIEZA !!!!!
Do uslyszenia !!!!!! |
jedziesz czy lecisz?
Bylem w Rzymie przez prawie cały marzec, wiec słuzę pomocą jakbys miala jakies pytanko...
ps. z tego co widzę sa jeszcze wolne miejsca na lot skyeurope z Warszawy |
_________________ uko |
|
|
|
 |
Marcin
Administrator

Posty: 1401 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2005-04-06, 01:01
|

|
|
| Kamila napisał/a: | | Pogrzeb Jana Pawła II odbędzie się w piątek 8 kwietnia o godz 10:00 |
Msze, ktora odbedzie sie na Placu Swietego Piotra celebrowac bedzie niemiecki kardynal Joseph Ratzinger (nastepca JP II ?)
W uroczystosci wezma udzial koronowane glowy oraz szefowie panstw i rzadow z calego swiata: obok prezydenta George’a Busha, sekretarza ONZ- Kofiego Annana, prezydenta Polski Aleksandra Kwasniewskiego udzial wezmie rowniez prezydent Niemiec, Horst Köhler i kanclerz RFN Gerard Schröder.
Ojciec Swiety spocznie w krypcie bazyliki ,nieopodal grobu apostola sw. Piotra. |
|
|
|
 |
Bosch
Super Dyskutant


Posty: 847 Skąd: Bremen-Berlin
|
Wysłany: 2005-04-06, 08:01
|

|
|
Ostatnie pozegnanie Papieza dla mieszkancow Berlina....
w kosciele sw. Jadwigii wystawiona zostala Ksiega Kondolencyjna |
_________________ Niemcy -Polska, droga 93
http://www.youtube.com/wa...layer_embedded# |
|
|
|
 |
marzena
Super Dyskutant


Posty: 1838 Skąd: Berlin/Poznan
|
Wysłany: 2005-04-06, 13:12
|

|
|
Hej UKO!!
Jade pociagiem tu z Niemiec do Monachium a dalej juz do Rzymu!
Czy pomogla by mi jakies podpowiedzi to nie wiem bo nawet nie mam pojecia o co pytac tam juz w tej chwili jest tyle ludzi ze i tak bedzie ze wszystkim problem!
Czeka mnie dluga podroz bo oklo 20 godz. ale mysle ze jest warto byc w tym momencie tam!!
W kazdym razie musze pochwalic bardzo polska telewizje poniewaz caly czas wprowadzaja Polakow w tak piekny nastroj tak duzo sie mowi o Papiezu ze nawet podejzewam tym twardym zagozalym niewiezacym lza poplynela!
Mozna naprawde wiele sie dowiedziec od dnia urodzenia Papieza az do Jego smierci i naprawde wstyd mi ze tak malo o NIm wiedzialam !
------I co jest najpiekniejsze ze Cala Polska wciaz sie modli i zbiera w prawie kazdym punkcie Polski madlac sie myslac o NIM TYM WIELKIM POLAKU WIELKIM CZLOWIEKU CALEGO SWIATA-------
I CALY SWIAT MODLI SIE I MYSLI O NIM TAK JAK JA!!
I MAIALABYM PROSBE O NIE WDAWANIE SIE W ZADNE DYSKUSJE CZY BYL WIELKI CZY NIE DLA SZACUNKU DLA NIEGO I WSZYSTKICH LUDZI KTORZY UWAZAJA GO ZA WIELKIEGO!
Bede tam w piatek od godz. 8 rano i oddam Papiezowi czesc myslac o Was takze! |
|
|
|
 |
uko
Super Dyskutant /..-/-.-/---/


Posty: 772 Skąd: (już nie) Berlin
|
Wysłany: 2005-04-06, 14:44
|

|
|
| marzena napisał/a: | Hej UKO!!
Jade pociagiem tu z Niemiec do Monachium a dalej juz do Rzymu!
Czy pomogla by mi jakies podpowiedzi to nie wiem bo nawet nie mam pojecia o co pytac tam juz w tej chwili jest tyle ludzi ze i tak bedzie ze wszystkim problem![...] |
Wysiadziesz na dworcu Termini [głowny w Rzymie]
Od razu proponuję nabyć mapę komunikacji - ok 6 euro w kiosku z gazetami na terenie dworca
Stamtąd są trzy mozliwości:
1. Jedziesz metrem linią "A", bodajze 7 przystanków do Vatykanu, jakies 25 min i jestes na miejscu [metro w podziemiach dworca]- w metrze oznaczenia jak w berlinie wiec latwo bedzie trafić.
W Rzymie są "aż" dwie linie metra więc zgubić się nie sposób.
Ceny: 1 euro kosztuje bilet 75 minutowy [do kupienia w automacie przed bramkami metra], 4 euro całodniowy, 30 euro miesięczny
Z ciekawostek: ze stacji metra wychodzi sie zawsze wyjsciem z napisem: USCITA - po włosku wyjscie, Nie ma tam takiej dowolnosci wyboru jak w Berlinie. Jednymi schodami sie wchodzi a drugimi wychodzi i nie ma wyjątków. Przekonasz się na miejscu [o dziwo bardzo sprawnie to wszystko wygląda].
2. Autobusem - przed Termini jest wielka pętla autobusowa i wiele autobusów jedzie prosto do Watykanu - mają na górze z przodu obok numeru info dokąd jadą.
3. Taxi - osobiście nie polecam, skasują cię konkretnie i za bagaze doliczą...
Z tego co widzialem w TV, to tlok w komunikacji miejsciej ogromny, wiec nie wiem czy nie lepiej bedzie iść pieszo. Z Termini ok 2 godzin idzie sie do Watykanu.
powodzenia życzę |
_________________ uko |
|
|
|
 |
marzena
Super Dyskutant


Posty: 1838 Skąd: Berlin/Poznan
|
Wysłany: 2005-04-06, 21:29
|

|
|
Dzieki UKO ale raczej jak wysiade na dworcu to albo tam zostane albo pojdziemy na obrzeza miasta !!!
Trzymaj sie czesc!!-mape juz mam ale nie wiem czy sie przyda |
|
|
|
 |
Bosch
Super Dyskutant


Posty: 847 Skąd: Bremen-Berlin
|
Wysłany: 2005-04-08, 09:47 Tekst testamentu Jana Pawła II
|

|
|
Czwartek, 07 kwietnia 2005
Tekst testamentu Jana Pawła II
W Imię Trójcy Przenajświętszej. Amen.
Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy Pan wasz przybędzie » (por. Mt 24, 42) - te słowa przypominają mi ostateczne wezwanie, które nastąpi wówczas, kiedy Pan zechce. Pragnę za nim podążyć i pragnę, aby wszystko, co składa się na moje ziemskie życie, przygotowało mnie do tej chwili. Nie wiem, kiedy ona nastąpi, ale tak jak wszystko, również i tę chwilę oddają w ręce Matki mojego Mistrza: totus Tuus. W tych samych rękach matczynych zostawiam wszystko i Wszystkich, z którymi związało mnie moje życie i moje powołanie. W tych Rękach zostawiam nade wszystko Kościół, a także mój Naród i całą ludzkość. Wszystkim dziękuję. Wszystkich proszę o przebaczenie. Proszę także o modlitwę, aby Miłosierdzie Boże okazało się większe od mojej słabości i niegodności.
W czasie rekolekcji przeczytałem raz jeszcze testament Ojca Świętego Pawła VI. Lektura ta skłoniła mnie do napisania niniejszego testamentu.
Nie pozostawiam po sobie własności, którą należałoby zadysponować. Rzeczy codziennego użytku, którymi się posługiwałem, proszę rozdać wedle uznania. Notatki osobiste spalić. Proszę, ażeby nad tymi sprawami czuwał ks. Stanisław, któremu dziękuję za tyloletnią wyrozumiałą współpracę i pomoc. Wszystkie zaś inne podziękowania zostawiam w sercu przed Bogiem Samym, bo trudno je tu wyrazić.
Co do pogrzebu, powtarzam te same dyspozycje, jakie wydał Ojciec Święty Paweł VI. (dodatek na marginesie: Grób w ziemi, bez sarkofagu. 13.III.1992). O miejscu niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i Rodacy.
«Apud Dominum Misericordia et copiosa apud Eum redemptio »
Jan Paweł pp. II
Rzym, 6.III.1979.
Po śmierci proszę o Msze Święte i modlitwy.
5.III.1990.
Wyrażam najgłębszą ufność, że przy całej mojej słabości Pan udzieli mi każdej łaski potrzebnej, aby sprostać wedle Jego Woli wszelkim zadaniom, doświadczeniom i cierpieniom, jakich zechce zażądać od swego sługi w ciągu życia. Ufam też, że nie dopuści, abym kiedykolwiek przez jakieś swoje postępowanie: słowa, działanie lub zaniedbanie działań, mógł sprzeniewierzyć się moim obowiązkom na tej świętej Piotrowej Stolicy.
24.II. - 1. III.1980.
Również w ciągu tych rekolekcji rozważałem prawdę o Chrystusowym kapłaństwie w perspektywie owego Przejścia, jakim dla każdego z nas jest chwila jego śmierci. Rozstania się z tym światem - aby narodzić się dla innego, dla świata przyszłego, którego znakiem decydującym, wymownym jest dla nas Zmartwychwstanie Chrystusa.
Odczytałem więc zeszłoroczny zapis mojego testamentu, dokonany również w czasie rekolekcji - porównałem go z testamentem mojego wielkiego Poprzednika i Ojca Pawła VI, z tym wspaniałym świadectwem o śmierci chrześcijanina i papieża - oraz odnowiłem w sobie świadomość spraw, do których sporządzony przeze mnie (w sposób raczej prowizoryczny) ów zapis z 6.III.1979 się odnosi.
Jan Paweł II w Watykanie 1980
Dzisiaj pragnę do niego dodać tylko tyle, że z możliwością śmierci każdy zawsze musi się liczyć. I zawsze musi być przygotowany do tego, że stanie przed Panem i Sędzią - a zarazem Odkupicielem i Ojcem. Więc i ja liczę się z tym nieustannie, powierzając ów decydujący moment Matce Chrystusa i Kościoła - Matce mojej nadziei.
Czasy, w których żyjemy, są niewymownie trudne i niespokojne. Trudna także i nabrzmiała właściwą dla tych czasów próbą - stała się droga Kościoła, zarówno Wiernych jak i Pasterzy. W niektórych krajach, (jak np. w tym, o którym czytałem w czasie rekolekcji), Kościół znajduje się w okresie takiego prześladowania, które w niczym nie ustępuje pierwszym stuleciom, raczej je przewyższa co do stopnia bezwzględności i nienawiści. Sanguis Martyrum - semen Christianorum. A prócz tego - tylu ludzi ginie niewinnie, choćby i w tym kraju, w którym żyjemy...
Pragnę raz jeszcze całkowicie zdać się na Wolę Pana. On Sam zdecyduje, kiedy i jak mam zakończyć moje ziemskie życie i pasterzowanie. W życiu i śmierci Totus Tuus przez Niepokalaną. Przyjmując już teraz tę śmierć, ufam, że Chrystus da mi łaskę owego ostatniego Przejścia czyli Paschy. Ufam też, że uczyni ją pożyteczną dla tej największej sprawy, której staram się służyć: dla zbawienia ludzi, dla ocalenia rodziny ludzkiej, a w niej wszystkich narodów i ludów (wśród nich serce w szczególny sposób się zwraca do mojej ziemskiej Ojczyzny), dla osób, które szczególnie mi powierzył - dla sprawy Kościoła, dla chwały Boga Samego.
Niczego więcej nie pragnę dopisać do tego, co napisałem przed rokiem - tylko wyrazić ową gotowość i ufność zarazem, do jakiej niniejsze rekolekcje ponownie mnie usposobiły.
Jan Paweł pp. II
5.III.1982
W ciągu tegorocznych rekolekcji przeczytałem (kilkakrotnie) tekst testamentu z 6.III.1979. Chociaż nadal uważam go za prowizoryczny (nie ostateczny), pozostawiam go w tej formie, w jakiej istnieje. Niczego (na razie) nie zmieniam, ani też niczego nie dodaję, gdy chodzi o dyspozycje w nim zawarte.
Zamach na moje życie z 13.V.1981 w pewien sposób potwierdził słuszność słów zapisanych w czasie rekolekcji z 1980 r. (24.II - 1.III).
Tym głębiej czuję, że znajduję się całkowicie w Bożych Rękach - i pozostaję nadal do dyspozycji mojego Pana, powierzając się Mu w Jego Niepokalanej Matce (Totus Tuus).
Jan Paweł pp. II
***
5.III.1982.
Ps. W związku z ostatnim zdaniem testamentu z 6.III.1979 (: O miejscu m.inn.pogrzebu) «niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i Rodacy » - wyjaśniam, że mam na myśli Metropolitę Krakowskiego lub Radę Główną Episkopatu Polski - Kolegium Kardynalskie zaś proszę, aby ewentualnym prośbom w miarę możności uczynili zadość.
1.III.1985 (w czasie rekolekcji):
Jeszcze - co do zwrotu «Kolegium Kardynalskie i Rodacy »: «Kolegium Kardynalskie » nie ma żadnego obowiązku pytać w tej sprawie «Rodaków », może jednak to uczynić, jeśli z jakichś powodów uzna za stosowne.
JPII
Rekolekcje jubileuszowego roku 2000
(12.-18.III.)
(do testamentu)
1. Kiedy w dniu 16.października 1978 konklawe kardynałów wybrało Jana Pawła II, Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński powiedział do mnie: «zadaniem nowego papieża będzie wprowadzić Kościół w Trzecie Tysiąclecie ». Nie wiem, czy przytaczam to zdanie dosłownie, ale taki z pewnością był sens tego, co wówczas usłyszałem. Wypowiedział je zaś Człowiek, który przeszedł do historii jako Prymas Tysiąclecia. Wielki Prymas. Byłem świadkiem Jego posłannictwa, Jego heroicznego zawierzenia. Jego zmagań i Jego zwycięstwa. «Zwycięstwo, kiedy przyjdzie, będzie to zwycięstwo przez Maryję » - zwykł był powtarzać Prymas Tysiąclecia słowa swego Poprzednika kard. Augusta Hlonda.
W ten sposób zostałem poniekąd przygotowany do zadania, które w dniu 16. października 1978 r. stanęło przede mną. W chwili, kiedy piszę te słowa jubileuszowy Rok 2000 stał się już rzeczywistością, która trwa. W nocy 24 grudnia 1999 r. została otwarta symboliczna Brama Wielkiego Jubileuszu w Bazylice św. Piotra, z kolei u św. Jana na Lateranie, u Matki Bożej Większej (S.Maria Maggiore) - w Nowy Rok, a w dniu 19 stycznia Brama Bazyliki św. Pawła «za murami ». To ostatnie wydarzenie ze względu na swój ekumeniczny charakter szczególnie zapisało się w pamięci.
2. W miarę jak Rok Jubileuszowy 2000 posuwa się naprzód, z dnia na dzień i z miesiąca na miesiąc, zamyka się za nami dwudziesty wiek, a otwiera wiek dwudziesty pierwszy. Z wyroków Opatrzności dane mi było żyć w tym trudnym stuleciu, które odchodzi do przeszłości, a w roku, w którym wiek mego życia dosięga lat osiemdziesięciu ( «octogesima adveniens »), należy pytać, czy nie czas powtórzyć za biblijnym Symeonem «Nuncdimittis »?
W dniu 13. maja 1981 r., w dniu zamachu na Papieża podczas audiencji na placu św. Piotra, Opatrzność Boża w sposób cudowny ocaliła mnie od śmierci. Ten, który jest jedynym Panem Życia i śmierci, sam mi to życie przedłużył, niejako podarował na nowo. Odtąd ono jeszcze bardziej do Niego należy. Ufam, że On Sam pozwoli mi rozpoznać, dokąd mam pełnić tę posługę, do której mnie wezwał w dniu 16.października 1978. Proszę Go, ażeby raczył mnie odwołać wówczas, kiedy Sam zechce. «W życiu i śmierci do Pana należymy ... Pańscy jesteśmy » (por. Rz 14, ). Ufam też, że dokąd dane mi będzie spełniać Piotrową posługę w Kościele, Miłosierdzie Boże zechce użyczać mi sił do tej posługi nieodzownych.
3. Jak co roku podczas rekolekcji odczytałem mój testament z dnia 6.III.1979. Dyspozycje w nim zawarte w dalszym ciągu podtrzymuję. To, co wówczas a także w czasie kolejnych rekolekcji zostało dopisane, stanowi odzwierciedlenie trudnej i napiętej sytuacji ogólnej, która cechowała lata osiemdziesiąte. Od jesieni roku 1989 sytuacja ta uległa zmianie. Ostatnie dziesięciolecie ubiegłego stulecia wolne było od dawniejszych napięć, co nie znaczy, że nie przyniosło z sobą nowych problemów i trudności. Niech będą dzięki Bożej Opatrzności w sposób szczególny za to, że okres tzw. «zimnej wojny » zakończył się bez zbrojnego konfliktu nuklearnego, którego niebezpieczeństwo w minionym okresie wisiało nad światem.
4. Stojąc na progu trzeciego tysiąclecia «in medio Ecclesiae », pragnę raz jeszcze wyrazić wdzięczność Duchowi Świętemu za wielki dar Soboru Watykańskiego II, którego wraz z całym Kościołem - a w szczególności z całym Episkopatem - czuję się dłużnikiem. Jestem przekonany, że długo jeszcze dane będzie nowym pokoleniom czerpać z tych bogactw, jakimi ten Sobór XX wieku nas obdarował. Jako Biskup, który uczestniczył w soborowym wydarzeniu od pierwszego do ostatniego dnia, pragnę powierzyć to wielkie dziedzictwo wszystkim, którzy do jego realizacji są i będą w przyszłości powołani. Sam zaś dziękuję Wiecznemu Pasterzowi za to, że pozwolił mi tej wielkiej sprawie służyć w ciągu wszystkich lat mego pontyfikatu.
«In medio Ecclesiae » ... od najmłodszych lat biskupiego powołania - właśnie dzięki Soborowi - dane mi było doświadczyć braterskiej wspólnoty Episkopatu. Jako kapłan Archidiecezji Krakowskiej doświadczyłem, czym jest braterska wspólnota prezbyterium - Sobór zaś otworzył nowy wymiar tego doświadczenia.
5. Ileż osób winien bym tutaj wymienić? Chyba już większość z nich Pan Bóg powołał do Siebie - Tych, którzy jeszcze znajdują się po tej stronie, niech słowa tego testamentu przypomną, wszystkich i wszędzie, gdziekolwiek się znajdują.
W ciągu dwudziestu z górą lat spełniania Piotrowej posługi «in medio Ecclesiae » doznałem życzliwej i jakże owocnej współpracy wielu Księży Kardynałów, Arcybiskupów i Biskupów, wielu kapłanów, wielu osób zakonnych - Braci i Sióstr - wreszcie bardzo wielu osób świeckich, ze środowiska kurialnego, ze strony wikariatu Diecezji Rzymskiej oraz spoza tych środowisk.
Jakże nie ogarnąć wdzięczną pamięcią wszystkich na świecie Episkopatów, z którymi spotykałem się w rytmie odwiedzin «ad limina Apostolorum »? Jakże nie pamiętać tylu Braci chrześcijan - nie katolików? A rabina Rzymu? i tylu innych przedstawicieli religii pozachrześcijańskich? A ilu przedstawicieli świata kultury, nauki, polityki, środków przekazu?
6. W miarę, jak zbliża się kres mego ziemskiego życia, wracam pamięcią do jego początku, do moich Rodziców, Brata i Siostry (której nie znałem, bo zmarła przed moim narodzeniem), do wadowickiej parafii, gdzie zostałem ochrzczony, do tego miasta mojej młodości, do rówieśników, koleżanek i kolegów ze szkoły podstawowej, z gimnazjum, z uniwersytetu, do czasów okupacji, gdy pracowałem jako robotnik, a potem do parafii w Niegowici, i krakowskiej św. Floriana, do duszpasterstwa akademickiego, do środowiska ... do wielu środowisk ... w Krakowie, w Rzymie ... do osób, które Pan mi szczególnie powierzył -
wszystkim pragnę powiedzieć jedno: «Bóg Wam zapłać »!
«In manus Tuas, Domine, commendo spiritum meum ».
A.D.
17.III.2000. |
_________________ Niemcy -Polska, droga 93
http://www.youtube.com/wa...layer_embedded# |
|
|
|
 |
Jack Daniels
Super Dyskutant


Posty: 2032 Skąd: Z psychiatryka
|
Wysłany: 2005-04-08, 10:49 Testament
|

|
|
Czesc,
Moglbys podac zrodlo tego tekstu?
Dzieki z gory
Jacek |
_________________
 |
|
|
|
 |
Jack Daniels
Super Dyskutant


Posty: 2032 Skąd: Z psychiatryka
|
Wysłany: 2005-04-08, 16:32 Znalezione...
|

|
|
********************************************************************************
W sieci internetu, poprzez SMS i nne Media krazy apel:
Zgasmy swiatla w piatek o 21.37 na 5 min.
Niech zgasnie na chwile cala Polska.
******************************************************************************** |
_________________
 |
|
|
|
 |
Iza
Nowy


Posty: 8 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2005-04-08, 18:31
|

|
|
CO O TYM SĄDZICIE ?
Ps .dodajcie ze sobą jeszcze literki JAN PAWEŁ DRUGI.
Czujecie to ?
Data śmierci
Papieża: 02.04.2005 -> 2+4+2+5= 13
godzina śmierci Papieża 21:37 -> 2+1+3+7= 13
To jest 13 tydzień 2005 roku
Pontyfikat trwał 26 lat i 5 m-cy -> 2+6+5= 13
czyli 9301 dni -> 9+3+0+1= 13
13 maja -> zamach na Jego życie
Papież rocznikowo miał 85 lat -> 8+5=13
Karol Wojtyła został wybrany na Papieża mając 58 lat. Znów 13
Jan Paweł II był 265 PAPIEŻEM -suma...znowu 13
A teraz najważniejsze: Trzynasty to dzień objawień Maryjnych, której
Jan
Paweł II oddał całe swe życie.
13 to liczba Maryjna |
|
|
|
 |
Kamila
Super Dyskutant


Posty: 3095 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2005-04-08, 19:27 Re: Znalezione...
|

|
|
| Jacek napisał/a: | ********************************************************************************
W sieci internetu, poprzez SMS i nne Media krazy apel:
Zgasmy swiatla w piatek o 21.37 na 5 min.
Niech zgasnie na chwile cala Polska.
******************************************************************************** |
W Polsce na pewno bedzie efekt. Tutaj nie ma sensu gascic, bo i tak nikt nie zauwazy...Niemcy zyja swoim zyciem |
_________________ KochamFotografie |
|
|
|
 |
Kamila
Super Dyskutant


Posty: 3095 Skąd: Berlin
|
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|
|
|
|