forum.poloniaberlin.de
 Portal  Album FAQ  Szukaj Grupy Użytkownicy Firmy Tematy Kontakt   Rejestracja   Profil   Sprawdz wiadomości   Zaloguj 

Poprzedni temat «» Następny temat

Polaków i Niemców portret wzajemny

Autor Wiadomość
Kamila
Super Dyskutant





Posty: 2924
Skąd: Berlin
Wysłany: 2006-02-08, 09:47   Polaków i Niemców portret wzajemny

Czternastu młodych fotografów z Polski i Niemiec ruszyło w podróż po obydwu krajach. Ich fotografie trafią do zbiorów PAP i niemieckiej agencji prasowej DPA, tak by redakcje szukające obrazów z Polski czy Niemiec nie musiały sięgać po zgrane motywy



Najbardziej zaskoczył mnie widok targu w Słubicach. Niby Polska, a nie ma napisów po polsku, są za to po niemiecku, a płaci się w euro - opowiada 26-letni Paweł Wyszomirski, fotograf z Gdańska i uczestnik warsztatów fotograficznych "Jak ty to widzisz" zorganizowanych w ubiegłym roku przez Polsko-Niemiecką Wymianę Młodzieży. Razem ze swoim partnerem Gilbertem Wedamem rozłożyli na targu małe stoisko. Na tle białego ekranu fotografowali kręcących się po placu Polaków i Niemców. - Robiliśmy portrety, które potem zestawialiśmy ze sobą. Okazało się, że na białym tle Polacy i Niemcy wyglądają tak podobnie, iż trudno odróżnić, kto jest kim - opowiada Paweł.



Z targu przenieśli się na most graniczny łączący Zgorzelec i Görlitz. Byli też w klubie sportowym po niemieckiej stronie. - Robiliśmy ludziom portrety, a oni się nam zwierzali. Polka opowiadała, jak jako dziecko pisała z kolegami listy do Niemców, przywiązywała je do kamieni i przerzucała na drugą stronę Odry. Tak zaczynały się pierwsze polsko-niemieckie przyjaźnie - wspomina fotograf.



Efekt pracy zespołu Gilbert-Wyszomirski to kilkadziesiąt podwójnych portretów Polaków i Niemców żyjących na pograniczu: robotników, włóczęgów, zakochanych, starszego pana w kapeluszu. Jest też chłopak trzymający pod pachą plastikowego dzika. - To Niemiec, który w Słubicach szukał prezentu dla swojej matki - wyjaśnia Paweł. Fotografowie nie zamierzają podpisywać portretów. - Nie chcemy dolepiać ludziom plakietek: Polak, Niemiec - tłumaczą.



Przeciwko stereotypom



- Strasznie nas denerwowało, że media w Niemczech ilustrują materiały o Polsce fotografiami starego rolnika orzącego pole pługiem zaprzężonym w konia. A Polacy zbyt często pokazują niemieckich skinheadów. Dlatego postanowiliśmy stworzyć bank fotografii prasowych, które pokazywałyby Polaków i Niemców w bardziej obiektywny i wielobarwny sposób. Uczestnicy warsztatów natomiast mieli za zadanie nasz bank wypełnić - wyjaśnia Anke Papenbrock z Polsko-Niemieckiej Wymiany Młodzieży. W zeszłym roku w ramach warsztatów czternastu młodych fotografów z Polski i Niemiec ruszyło w podróż po obydwu krajach. Uczestnicy pracowali w dwuosobowych mieszanych zespołach.



Jak się zarabia na papieżach



- Wybrałyśmy temat papieża, bo on chyba najbardziej nas łączy, ale też pokazuje różnice. Wydaje mi się, że Polacy darzą Benedykta XVI wielkim szacunkiem. Niemcy zaś papiestwo komercjalizują - mówi Mareike Günsche z Hannoweru. Mareike wraz z Krystyną Abraham fotografowały w Wadowicach, Krakowie i Marktl am Inn, mieście, w którym urodził się Benedykt XVI. Spotkały Polaków, którzy znali zmarłego papieża. Na ich zdjęciach można też zobaczyć, w jaki sposób po obydwu stronach Odry na papieżach się zarabia. Mareike i Krystyna uwieczniły sprzedawane w Bawarii papieskie piwo i znicze z wizerunkiem Jana Pawła II.



W chlewie jak w obozie



Bartłomieja Malinowskiego i Astrid Spiegeler zainteresowało to, jak Polacy i Niemcy traktują zwierzęta. Postanowili odwiedzić z aparatami niemieckie i polskie gospodarstwo rolne. - W Niemczech mieszkaliśmy u rolnika, który starał się uprawiać ziemię własnymi rękami i używać jak najmniej maszyn. To było gospodarstwo ekologiczne. W Polsce trafiliśmy do wielkiego rolniczego kombinatu. Różnica była kolosalna. Niemiec, choć zabijał zwierzęta, traktował je z szacunkiem, a w polskim kombinacie traktowano je jako przedmioty. Patrząc na stłoczone za kratami świnie, miałem wrażenie, że jestem w obozie koncentracyjnym - opowiada Bartłomiej.



Zdjęcia trafią do agencji



Anke Papenbrock: - Największy problem mieliśmy z wyborem zdjęć. Fotografowie zrobili ich prawie tysiąc i wszystkie były interesujące. W maju na zakończenie Roku Polsko-Niemieckiego zdjęcia trafią na wystawę. Będziemy też wydawać je na pocztówkach i w katalogach. Fotografie trafią też do zbiorów polskiej agencji PAP i niemieckiej DPA, tak by redakcje szukające obrazów z Polski czy Niemiec nie musiały sięgać po stereotypowe i zgrane motywy.



- Prace, które oglądałem, były na bardzo wysokim poziomie. Sam chciałbym zrobić takie zdjęcia i tak się angażować w pracę - mówi Tim Brakemeier, fotograf DPA, który opiekował się uczestnikami.



- W warsztatach nie chodziło tylko o zdjęcia. Poznałam ciekawy kraj i znalazłam przyjaciółkę. Z Krystyną spędzimy następne wakacje - zapowiada Astrid.



- Wychowywano mnie w duchu niechętnym Niemcom. Do tej pory patrzyłem na ten kraj przez pryzmat wojny i działalności Eriki Steinbach. Dzięki warsztatom okazało się, że Niemcy to normalni ludzie i nie trzeba się ich obawiać - dodaje Bartłomiej.



Źródło: gazeta.pl
_________________
KochamFotografie
 
 
 
misia11 
Dyskutant
misia





Posty: 504
Skąd: berlin
Wysłany: 2006-02-08, 12:39   

fajny pomysl,swietny artykul,najlepszy plastikowy dzik pod pacha :lol:

i tekst,ze niemcow nie trzeba sie obawiac :twisted:

misia
 
 
Mallory30 
Bardzo czesto tu bywa





Posty: 180
Skąd: Berlin-Mitte
Wysłany: 2006-02-08, 21:17   

Inicjatywa na poziomie - cieszy mnie to niezmiernie. Teraz przydaloby sie zorganizowac podobne warsztaty dla amerykanow.



Przed rokiem dostalam e-mailem fragment elektronicznej wersji encyklopedii amerykanskiej /e-mail niestety stracilam po wlamie pewnej swini na moje konto, ale postaram sie odtworzyc jakby ktos zainteresowany byl tym tematem/.Ow fragment dotyczyl wiedzy naturalnie na temat polski. Ano siedza sobie te polaki na ziemi i przebieraja kartofelki, zadnych drog, zadnych aut - jeno wozy drabiniaste. Typowa polska rodzina jest strasznie wielodzietna a wszystkie baby na zdjeciu siedza w chustkach prezentujac usmiechy pelne zlotych zebow! Pod tytulem "Wieliczka"- mozna znalezc jakis krzywy wlaz - doslownie czarna dziura jak do piwnicy,etc. dodam, ze encyklopedia byla "uaktualniona " w 2003 roku.

Z tego co wiem byla mala awanturka i niby Min. Spraw Zagranicznych cos tam interweniowalo, ale bez oddzwieku.

To co, kiedy zapraszamy amerykanow na "warsztaty" do Polski?
 
 
mama 
Staly bywalec forum





Posty: 296
Skąd: Berlin
Wysłany: 2006-02-08, 22:38   

Bardzo ciekawa taka wymiana i artykul,jestesmy sasiadami wiec powinnismy wiecej o sobie wiedziec.

Wtedy latwiej o wzajemne zrozumienie a potem przyjazn.

W takiej EU przyjemniej by sie zylo :D



________________________________________________________________________________



Nie masz zlotych zebow Mallory ??! :wink: :D No cos Ty !

Poszukiwacze zlota z USA niedlugo zjada do Polski na lowy :wink: UWAGA: To moze bolec.

A swoja droga jakim bogatym krajem musi byc Polska,jak kazdego stac na zlote zeby?!

Nawet psy,kotki i inne gady swieca usmiechem :wink:

Pewnie Amerykanie tez by tak chcieli,ale w biednej USA moga sobie tylko tylkiem poswiecic :mrgreen:



"zadnych drog, zadnych aut - jeno wozy drabiniaste. Typowa polska rodzina jest strasznie wielodzietna"

Nie dosc,ze czyste powietrze niczym nie skazone: PUR EKO, to jeszcze wielodzietna rodzina.

Bogata ta Polska nasza i PUR EKO,zdrowe jedzenie: BIO etc.

Cos mi sie zdaje,ze po takiej reklamie wzrosnie liczba turystow u nas.

Oby tylko :D

Bedziemy mieli na zlota sztuczna szczeke,ktora bedziemy specjalnie zakladac na ich przyjazd.

Niech maja radoche :D
 
 
Mallory30 
Bardzo czesto tu bywa





Posty: 180
Skąd: Berlin-Mitte
Wysłany: 2006-02-09, 11:22   

Tak, zeby tylko jeszcze wiedzieli gdzie lezy Poland :lol:
 
 
Gosia 
Staly bywalec forum





Posty: 276
Skąd: Berlin
Wysłany: 2006-02-09, 11:23   

A to nie wiecie, ze Poland i Holland to jedno i to samo?
 
 
Agnieszka 
Super Dyskutant




Posty: 1523
Skąd: Braunschweig
Wysłany: 2006-02-09, 11:27   

a nie wiedzieliscie, ze w Polsce zima trwa prawie rok i chodza u nas polarne niedzwiedzie??? wlasnie z ust amerykana takie cos uslyszalam kiedys :?



kiedys widzialam w polskiej tv repoertaz z Francji, mieli akurat ´´dni polskie´´ u siebie, i jedna kobita udzielajac wywiadu powiedziala ULTRA zdziwiona - to u Was jezdza TRAMWAJE? Nie przypuszczalam....
 
 
 
AmIgo 
Bardzo czesto tu bywa




Posty: 149
Skąd: ------
Wysłany: 2006-02-12, 22:54   pooooooooooooooooooooooooora

Nio, nio, niemcy nie lubia ruszac tylka na wschod, jak wydac z 5000 euro na wczasy to egzotyka, przy tym

oszczednosc nie mozna im zarzucic.



Pracowalem z wessimi w Saarlandzie, za plecami slyszalem dowcipy z cyklu jak samochodu nie ma przed domem, to pewnie juz w polsce. ( tylko nikt nie bierze pod uwage przy kradziezach, ze czesto sami niemcy sa zleceniowcami, jak ma vollkasko ubezpieczenie lub inne mieszane mafie turecko-rosyjsko-niemieckie

i cos tam jezcze robia za poliakow ). Przecierz jak w 1994 roku wynosila sie armia czerwona to wraz

z kontenerami wyjezdzaly z Niemiec piekne limuzyny, jakos o tym cicho, najlpiej "chlopca" urabiac opinie

o komus.



Ostanie slowo, to mnie zdarzylo sie u wessich w Saarlandzie nieprzyjemny "zgrzyt", ktos ukradl

wczesnie rano ( ktorys ze wspolpracownikow Niemieckich ) z komputera pamiec RAM 64MB, odrazu

zwrok padl na mnie bo z Polski ( ja od razu rzucilem im slowo to jedziemy do mnie mam najwieksza pamiec RAM 32MB wiekszej na razie nie potrzbuje, zamilkli na jakis czas), ale krasc ( napewno mniej ) i intrygowac w pracy to tez potrafia i nie tylko na scenie politycznej takze.



pozdro dal tych co ni czytaja

8)
 
 
Robert 
Bardzo czesto tu bywa





Posty: 165
Skąd: Zehlendorf
Wysłany: 2006-02-13, 14:22   

Troche nie na temat, ale:



ostatnio podczas rozmowy w biurze na temat roznic kulturowych (niemcy kontra reszta swiata) powiedzialem jak czesto rzuca mi sie w oczy to, jak niemcy sami siebie dziela na przykad na "wessi" i "ossi", albo na "glupich Bawarczykow, zacofanych Branderburgczykow, czy mieszkancow Sachsen - najlepszych przyjaciol czlowieka (zaraz po owczarku). Oczywiscie, w polsce tez sa animozje miedzy regionami albo miastami, ale nie tak silne jak miedzy jednym a drugim niemcem. "Otworzyc puszke Pandory" jest bardzo dobrym okresleniem na dyskusje, jaka tym stwierdzeniem sprowokowalem.



serdecznie pozdrawiam,

Robert.
_________________
http://www.korbatz.com

http://www.flickr.com/photos/ktz/
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne tematy na forum
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Dzień Polonii i Polaków za Granicą
marzena poloniaberlin.de - Spotkania w Berlinie 1 2012-04-20, 09:04
37procent
Brak nowych postów Żarty z Niemców/Niemiec w wykonaniu Polskiego kabaretu
galy0 Wolny czas - Ciekawe miejsca - Sport 1 2012-02-16, 18:48
Jack Daniels
Brak nowych postów Nabijanie się z Polaków i ich histori (teraz Anglicy)
galy0 Dyskusje na kazdy temat 21 2012-01-12, 23:45
Jack Daniels
Brak nowych postów Niemcy w tej muzyce nigdy nie bedą lepsi od Polaków
galy0 Wolny czas - Ciekawe miejsca - Sport 0 2011-07-08, 23:38
galy0
Brak nowych postów wiecie czemu niemcy kochaja polakow ?
olokarpacz Z przymruzeniem oka ;) 9 2011-05-05, 19:42
olokarpacz


- animephpBB & Przemo © 2000-2011 poloniaberlin.de • polskojezyczne forum dyskusyjne z Berlina