forum.poloniaberlin.de
 Portal  Album FAQ  Szukaj Grupy Użytkownicy Firmy Tematy Kontakt   Rejestracja   Profil   Sprawdz wiadomości   Zaloguj 

Poprzedni temat «» Następny temat

Polska Ambasada w Hamburgu :-(

Autor Wiadomość
alisa 
Super Dyskutant




Posty: 1549
Skąd: ???
Wysłany: 2004-12-27, 21:07   

wiecie co?



ciągne tę gumę dalej :mrgreen: .........opowiem Wam coś śmiesznego w związku z otrzymaniem po 10 miesiącach oczekiwania nowego polskiego paszportu.Mimo że kilka razy monitowałam i pisemnie zwracałam uwagę że moje nazwisko jest niepoprawnie napisane ,paszport dostałam z błędem :mrgreen: Dzień przed otrzymaniem paszportu dostałam pisemko z ambasady /nb.napisane na jakimś podartym kawałku papieru/że mam NIEZWŁOCZNIE skontaktować się z ambasadą.Podane było jakieś nazwisko i nr.telefonu.Dzwonię więc ci ja pod ten numer.....zgłasza się miła pani....mówię w czym rzecz............pani wysłuchała poczym zaczęła na mnie krzyczeć nie dając mi dojść do słowa,wywnioskowałam z tych wrzasków że to moja wina ,że napisali błędnie nazwisko!............................................................pytam w którym miejscu jest ta moja wina?miła pani stwierdziła że w mojej METRYCE URODZENIA jest właśnie tak błędnie napisane to moje nieszczęsne nazwisko a oni tylko przepisali .Ja jej na to że, żadnej metryki urodzenia im nie dawałam do wglądu ponieważ takowej nie posiadam ,jedyne co posiadam to metryka ślubu ,która zastępuje metryke urodzenia i ona jako urzędniczka państwowa powinna o tym wiedzieć że po zmianie stanu cywilnego nie dostaje się już metryki urodzenia tylko akt małżeństwa.A ponieważ ten akt mam akurat przed oczami więc widzę że moje nazwisko jest poprawnie tam napisane.Zatkało miłą panią na chwilke ....ale na nie długo.Znowu zaczęła wrzeszczeć że jeśli chce wogóle polski paszport otrzymać to mam jechać do Polski ,do urzędu stanu cywilnego i tam zażądać zmiany nazwiska w mojej metryce urodzenia ,co mnie oczywiście będzie drogo kosztowało i będzie czasochłonne i z taką zmienioną metryką mam na nowo złożyć wniosek o paszport.........

..................................... pytam grzecznie i uprzejmie miłej pani pomiędzy jej wrzaskami ,na jakie mam to nazwisko zmienić???????????? Na takie ,które zdecydowała się ambasada ?To znaczy na to nie prawidłowe?Pani wpadła w trans chyba i zaczęła mnie przekonywać że ja sama nie wiem jak się nazywam ! 8O Jak rzadko tracę rezon i trudno mnie wybić z toku logicznego myślenia tak zaczęłam mieć wątpliwości jak ja się naprawdę nazywam. :? Ponieważ mój zmysł słuchu nie wytrzymywał tego natężenia decybeli jaki wydawała z siebie owa pani urzędniczka ,potulnie ,ze skruchą,z wyrzutami sumienia miałknęłam mdlejącym głosikiem że ...OK,pomyśle nad tą zmianą nazwiska ,a teraz niech mi wyślą ten nieszczęsny paszport a ja się zastanowię.

Nooooooooooooooooooooooo!!!! Odpowiedziała pani grzecznie poczym walnęła słuchawką.



Się tak zastanawiam gdy emocje już deczko opadły ,czy nie poprosić uprzejmie i przymilnie o to by na piśmie potwierdzili mi to co rzekomo powinnam zrobić by mój paszport nie zawierał"błędów"?Może wtedy zostałby pobity światowy rekord w nonsensie ?głupiej bezczelnosci lub bezczelnej głupocie urzędników?
 
 
Kamila
Super Dyskutant





Posty: 3095
Skąd: Berlin
Wysłany: 2004-12-27, 21:32   

8O Jezu, co za łosie tam siedzą!!!
_________________
KochamFotografie
 
 
 
Bosch
Super Dyskutant





Posty: 847
Skąd: Bremen-Berlin
Wysłany: 2004-12-27, 22:26   

No....pieknie ....polacy, polakom

ps. Dzis mi napisala znajoma sms, ze przyjechali do Karpacza samochodem i...ukradli im auto.

no, coz...Polska Live. tylko wstydze sie :cry:
_________________
Niemcy -Polska, droga 93
http://www.youtube.com/wa...layer_embedded#
 
 
Anetta 
Super Dyskutant





Posty: 1317
Skąd: Berlin i okolice
Wysłany: 2004-12-28, 07:52   

Alisa 8O urzedasy..... uhhhh :x nie cierpie tych zadzierajacych nosa pracownikow Ambasdy polskiej......

no i co kiedy dostaniesz ten paszport z poprawionym nazwiskiem? znowu za rok? ;)



Bosch a nie zastanawiales sie nad zmiana obywatelstwa... mialbys z glowy problemy z Polakami ;)
_________________
pozdrawiam :)
 
 
 
falcor76 
Super Dyskutant





Posty: 996
Skąd: Berlin-Tempelhof
Wysłany: 2004-12-28, 13:23   

Tez mam problem z nazwiskem,maz ma pisane przez "tz" na koncu ja przez "c" :) ,niby nie wielka roznica,ale jednak jakas,W polskich urzedach czepiaja sie tego jak cho...,kaza mi zmieniac nazwisko itp,tych pisanych przez "tz" nawet nie biora do reki,w niemieckich nikt uwagi na to nie zwraca,malo tego sami sobie je zmieniaja na "tz"np:w banku,na karcie do lekarza itp,Juz niewiem nawet ktorych sie czepiac ,jest jak jest co tam 2 literki.Dawno bym juz zmienila nazwisko na te "tz",ale nie mam sily do latania po urzedach(z przyczyn wyzej wymienionych)Na nieszczescie konczy mi sie waznosc polskiego paszportu i bede musiala go wymienic ,jak mam zaplacic 102 euro,znosic jakies babsztyle i ochroniarzy humorki,to dzieki.Na szczescie mam mozliwosc i zrobie go w Szczecinie.A i dowodzik tez se zrobie,bo jeszcze mam stary :mrgreen:
_________________
Czasami mam ochotę iść w cholerę,ale nie wiem którędy.
 
 
Bosch
Super Dyskutant





Posty: 847
Skąd: Bremen-Berlin
Wysłany: 2004-12-28, 19:36   

Anetta z calym szacunkiem.....
Anetta napisał/a:
Bosch a nie zastanawiales sie nad zmiana obywatelstwa... mialbys z glowy problemy z Polakami ;)




nie...- uwazam sie za polaka,i zawsze to podkreslam, jednakze jest mi bardzo przykro, gdy takie wiadomosci dochodza do mnie, ze "w Twoim kraju to (...) " :cry:

ja nie jestem przeciez tej sytuacji winny, ale opinie o kraju miodu i wina, coz .... nie jestem w stanie zmienic, ciagle slysze cos ze w PL...to, to lub to. Ludzie odgadaja wiadomosci i czytaja gazety, wiec co tam sie wyrabia to juz samo mowi za siebie, niestety. :cry:

No, chyba uznasz, ze urlop jaki polecilem ze w Karpaczu jest naj, naj, nie nalezy chyba do udanych....skoro pomimo uwag aby nie jechac do Polski autem, oni posluchali mnie i pojechali....tylko sie naprawde najadlem wstydu i podkreslam to poniewaz zlodziejstwo przynajmniej dla mnie to rzecz nie normalna !!!, a policja w Karpaczu bezczelnie stwierdzila " teraz jest okres swiateczny....wiec nalezy sie bylo tego spodziewac ! " , przepraszam, ale takie stwierdzienie do mnie w zaden sposob nie trafia. Polska jest krajem cywilizowanym, czy tzw. "wolna amerykanka" ???. :idea:
_________________
Niemcy -Polska, droga 93
http://www.youtube.com/wa...layer_embedded#
 
 
alisa 
Super Dyskutant




Posty: 1549
Skąd: ???
Wysłany: 2004-12-28, 20:15   

Wiecie co? Zastanawiam się dlaczego urzędnicy w wydziałach konsularnych w taki sposób traktują petentów?Co powoduje tę patologiczną arogancję,agresywność,niczym nieuzasadnione poczucie wyższości i pogardę?Co my,po drugiej stronie ciemnego ,ciasnego, okienka takiego im zrobiliśmy że czują się w stosunku do nas "panami życia i śmierci"?Z jakiego powodu traktują nas jak zło konieczne ?Czy uważają może że praca w takim urzędzie nobilituje ich do takich wyżyn że nas uważają za nic niewarty plebs ?Przecież to najzwyklejszy urząd jakich na świecie miliony!Gdzie wydaje się dokumenty ,przybija pieczątki ,przewraca kartki w kalendarzu!Dlaczego uważają że robią nam łaskę i mogą pozwalać sobie w stosunku do nas na impertynencje?Co mają z tego? Premie kwartalną wyższą? większy deputat na ołówki i papier toaletowy? Czy o co to do jasnej cholery chodzi?Dlaczego ,gdy popełnią błąd za nic nie chcą się do niego przyznać????? Nie ma ludzi nie omylnych ,więc i szeregowemu urzędnikowi w ambasadzie może się zdarzyć! Uważają się za nieomylnych????? Czy to tak trudno powiedzieć" przepraszam ,wystąpił błąd ,postaramy się skorygować"????Korona by im z głowy spadła? Każdemu może się zdarzyć ,nawiet kanclerzowi i prezydentowi.Zamiast zwykłych ludzkich ,normalnych słów usłyszy się w takim przypadku,ignoranckie wykręty ,stek bzdur a gdy zabraknie już argumentów wrzaski i groźby.Taka "logika" powala mnie mnie z nóg!!!
 
 
Bosch
Super Dyskutant





Posty: 847
Skąd: Bremen-Berlin
Wysłany: 2004-12-29, 09:13   

Alisa, przykro mi ze w HH w konsulacie pracuja takie osoby i co gorsze zalosne jest to, iz sa to roniez polacy. No coz tylko pieknie sie usmiechnac do pani w okienku :wink: i pomimo wszystko starac sie nadal byc uprzjmym :) jesli sily na to pozwalaja. Jednakze wole 100 isc do urzedu, gdzie pracuja niemcy, anizeli polacy. Z doswiadczenia widze roznce - przykra ale prawdziwa. Glowa muru sie nie przebije.



:twisted:
_________________
Niemcy -Polska, droga 93
http://www.youtube.com/wa...layer_embedded#
 
 
Agnieszka 
Super Dyskutant




Posty: 1855
Skąd: Braunschweig
Wysłany: 2004-12-29, 10:19   

A ja akurat nie widze roznicy pomiedzy polskim a niemieckim urzednikiem, to samo ´´ograniczenie´´ w wyobrazni i logicznym mysleniu. A zalatwialam juz kilka spraw z niemieckimi urzednikami i mam porownanie.

Ostatnio wlasnie mialam ciekawa sprawe - zalatwialismy sobie Familienbuch. Dzwonimy do pana urzednika, Niemiec jak byk, w urzedzie stanu cywilnego i chcemy dowiedziec jakie paieprzyska oprocz aktu slubu przyniesc. Pan ladnie wymienia co i jak, a na koniec dodaje, ze potrzebny moj i meza aktu urodzenia oraz jego tlumaczenie (jako, ze oboje urodzilismy sie w Polsce) i ten AKT URODZENIA MA BYC AKTUALNY!!! najpozniej sprzed 3 miesiecy... troche mnie zatkalo i pytam jak to aktualny??? Przeciez urodzilam sie 28 lat temu i nie zmarlam jak dotychczas wiec akt urodzenia jest na moja logike aktualny??? I w ogole do czego on potrzebny skoro mamy akt slubu??? Pan powiedzial zasugerowal, ze jestesmy glupole i ze na niczym sie nie znamy i ze bez tego nas nie przyjmie. Musielismy sciagnac z Polski AKTUALNE akty urodzenia, co okazalo sie bardzo drogie, bo ze wzgledu na to, ze nie moglismy jechac do Polski to sciagalismy przez konsulat, od sztuki 40 euro!!!, pozniej zaniesc do tlumacza, co oczywiscie kosztuje. Nie bardzo kumam po co to bylo, bo w akcie slubu byly zawarte wszelkie informacje, ale jak widac niemieccy urzednicy takze wykazuja brak logicznego myslenia i totalna biurokracje...
 
 
 
alisa 
Super Dyskutant




Posty: 1549
Skąd: ???
Wysłany: 2004-12-29, 11:21   

Aga ,niewątpliwie masz sporo racji,wszędzie czy to w Niemczech czy w Polsce w urzędach pracują tylko ludzie.Nie można potępiać wszystkich i wszystkich podciągać pod wspólny mianownik,na zasadzie ;wszyscy urzędnicy polscy to głupie chamy a niemieccy to nieuki i ptasie móżdżki.Takie generalizowanie do niczego nie prowadzi i nie pokrywa się z prawdą.To o czym piszemy to przykłady negatywnych zachowań .Ja osobiście staram się nigdy nie uogólniać i nie potępiać "jak leci".Piszę o konkretnym przypadku.Z tym że akurat tak pechowo się składa że na ten konkretny temat moje zdanie nie jest odosobnione.Idąc do jakiegokolwiek urzędu w jakimkolwiek kraju ,nie wymagam by traktowano mnie jak udzielną księżną ,by na moje "powitanie" rozwijano czerwony dywan i orkiestra grała hymny pochwalne .Chce poprostu by traktowano mnie jak człowieka,który ma prawo coś konkretnego w tym urzędzie załatwić.Mam prawo wymagać rzetelności,fachowości i normalnego traktowania.Nie wymagam nawet uprzejmego traktowania ,uśmiechów i powitań .Nie po to idę do urzędu.Ale nie mogę pogodzić się z tym że z gruntu jestem traktowana jako wróg,natręt,który zawraca głowę,przeszkadza i wogóle ośmiela się przestąpić "wysokie" progi.Osobiście nie zdarza mi się w jakimkolwiek urzędzie być nieuprzejmą,nic mnie nie kosztuje powiedzenie "dzieńdobry" ,"dziękuje" i "dowidzenia",czy to urząd niemiecki czy polski.Ponieważ większą część swojego życia spędziłam w Niemczech ,nie mam dużej skali porównawczej .Podczas sporadycznych pobytów w Polsce czasem załatwiałam coś w urzędach,czasem odbyło się bezproblemowo ,czasem z problemami.Więc ani mi w głowie twierdzić że "wszyscy" są "be " albo wszyscy"cacy".Podobnie jest w Niemczech,też często natrafia się na taką barierę głupoty i ignorancji że kapcie z nóg spadają!Porównywanie ,gdzie jest lepiej lub gorzej nie ma większego sensu .fakt jednak zostaje faktem ,że urzędnicy w polskich ambasadach traktują petentów paskudnie.I nie mogę doszukać się tego przyczyny.
 
 
Agnieszka 
Super Dyskutant




Posty: 1855
Skąd: Braunschweig
Wysłany: 2004-12-29, 13:17   

Alisa,ja sie zgadzam i to w 100%:) Chodzilo mi o to, ze Bosch pisze, ze polscy urzednicy sa be, a niemieccy cacy, a tak wcale nie jest. Jak sie trafi na idiote i chamcioka to bez wzgledu na kraj pochodzenia pozostanie on idiota i chamciokiem :D W kazdym kraju mozna trafic na urzednika i dobrego i zlego. Ja mam dokladnie takie same doswiadczenia po stronie polskiej i niemieckiej, chociazby przy zalatwianiu wizy, czesc Niemcow chciala mi ulatwic ta sprawe, tak samo jak Polcy (bo musialam i tu i tu sprawe zalatwiac), a czesc ludziskow rzucala mi klody pod nogi.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne tematy na forum
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Polska szkoła tańca i miejsce spotkań w Berlinie-co sądzicie
angi Rodzina - Dzieci - Zdrowie 18 2012-02-10, 18:57
antika83
Brak nowych postów Ambasada Polski przy UDL
Co z odbudową?
Nina Albińska Wolny czas - Ciekawe miejsca - Sport 0 2012-01-28, 12:44
Nina Albińska
Brak nowych postów polska tv przez internet
Decybel Inne porady 23 2012-01-21, 06:32
Jeremiasz
Brak nowych postów Nowo otwarta polska restauracja w Berlinie.
kuba_ Sklepy - Zakupy - Uslugi 9 2012-01-15, 20:54
irmencja666
Brak nowych postów Kiedy Polska uwolni sie od OFE
ciekawy artykol ekonomiczno spoleczny, troche dlugi, ale warto wiedziec
moniamishka Dyskusje na kazdy temat 0 2012-01-08, 15:18
moniamishka


phpBB & Przemo © 2000-2011 poloniaberlin.de • polskojezyczne forum dyskusyjne z Berlina