| Autor |
Wiadomość |
martencja
Uzytkownik


Posty: 48 Skąd: Berlin-Lichtenrade
|
Wysłany: 2005-06-27, 23:02 Serwis auto-mycie szyb
|

|
|
Od pewnego dnia moim niebieskim oczom pojawia się dość niesmaczny obraz, który także i w Polsce jest dość drażliwy i wkurzający.
Coraz częściej na głównych światłach np. przy Tiergartenie pojawiają się polskie grupki po 4-5 osób o wyglądzie typu "niedomyty punk" , wymuszające na kierowców (nie tylko niemców, gdyż mam samochód na polskich tablicach) opłaty za pseudo umycie szyb. Piszę pseudo, gdyż byłam ofiarą tego zamachu. Po prostu moja szyba po ich beszczelnej usłudze wyglądała tragicznie. Wcześniej była czysta, a po ich niefachowych próbach stała się do tego stopnia brudna, że bez samochodowego spryskiwacza nie dało się obejść . A ile się nasłuchałam polskiej łaciny, że im nic nie dałam, kiedy tak cięzko pracują . na flachę
Nienawidzę tego rodzaju usług. A jeszcze bardziej denerwuje mnie fakt, kiedy tacy ludzie potwierdzają ( niesprawiedliwy) obraz Polaków, mających w Europie opinię niedomytych, ograniczonych umyslowo, niewykształconych , leniwych chamów-alkoholików. Ręcę mi opadają...a najgorsze jest to, że człowiek oprócz czczej gadaniny, nie może nic z tym zrobić.
Ech
do miłego
Martencja |
|
|
|
 |
Marcin
Administrator

Posty: 1382 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2005-06-28, 00:21
|

|
|
Rowniez dosyc czesto sie z tym spotykam, szczegolnie na swiatlach gdzie sie dlugo czeka (niekoniecznie sa to duze skrzyzowania) . Kiedys czesto spotykalo sie rowniez Niemcow (a wlasciwie niemieckich punkow ) teraz ten "biznes" opanowali glownie Polacy.
Jak zauwazylem na Kreuzbergu jest to bardzo popularne, co kilka skrzyzowan stoja ludzie z wiaderkami.
Ze swojej strony moge powiedziec ze nie spotkalem sie dotychczas z jakimis chamskimi odpowiedziami czy epitetami. Raz tylko zdarzylo mi sie nic nie zaplacic, bo nie mialem zadnych drobnych przy sobie . Wtedy sie "ujawnilem" tzn.powiedzialem po polsku ze dzis nie mam zadnych drobnych - i tu spodziewalem sie "wiazanki" ale niczego takiego nie usyszalem, oprocz nie ma sprawy, przy okazji itp.
Jezeli nie chce miec umytych szyb to poprostu pokazuje ze nie i zazwyczaj na tym koniec.
Zazwyczaj, bo zdarza sie (bardzo rzadko) ze pomimo wszystko ktos jednak umyje. Czasem sie to przydaje, szczegolnie zima.
Co do jakosci uslug to akurat chyba mialem szczescie bo zawsze bylo mniej lub wiecej ok ale nie tragicznie.
Zauwazylem ze kierowcy czesto zamiast pieniedzy daja papierosy lub cos do jedzenia, niedawno widzialem (przy Mehringdamm) jak jeden z kierowcow wysiadl z auta i wyciagnal z bagaznika 4 butelki piwa i dal je jako zaplate. Moze mu bylo glupio nic nie dac, niewiem.
Nie wiem co o tym sadzic, mi osobiscie to nie przeszkadza, kazdy zarabia jak moze.
Skoro juz tu siedza to lepiej niz myja szyby niz mieliby krasc po sklepach czy okradac ludzi...
ps. Bedac w Polsce jeszcze nigdy nie spotkalem sie z grupkami myjacymi szyby na skrzyzowaniach. |
|
|
|
 |
uko
Super Dyskutant /..-/-.-/---/


Posty: 757 Skąd: (już nie) Berlin
|
Wysłany: 2005-06-28, 01:02
|

|
|
| Marcin napisał/a: | ...
ps. Bedac w Polsce jeszcze nigdy nie spotkalem sie z grupkami myjacymi szyby na skrzyzowaniach. |
hmm... Przy wyjedzdzie z Poznania na Gdansk tylko tam widzialem kilkukrotnie "ekipe"
poza tym wyjatkiem - zgadzam sie, nigdzie.
Moje doswiadczenia z berlinskimi myjkami: Mowie grzecznie NIE, i po klopocie, mam plyn w spryskiwaczu to mi starczy. |
_________________ uko |
|
|
|
 |
alisa
Super Dyskutant

Posty: 1470 Skąd: ???
|
Wysłany: 2005-06-28, 07:50
|

|
|
W Hamburgu uprawiają inny proceder ,mycie szyb się jakoś nie sprawdza .Z tym że „rynek” jest opanowany przez „lumpów”.Różnej maści narkomanów ,bezdomnych itp.Głównie Niemców.Czają się na wielkich parkingach wynajdując wolne miejsca,gdy widzą że ktoś szuka właśnie takowego,robią za przewodnika .Pracują dwójkami.Jeden „rezerwuje” ,kładąc się na wolnym miejscu a drugi naprowadza ,gdzie można zaparkować.Zadawalają się paroma groszami lub papierosem właśnie.Całkiem to pożyteczny proceder .Co do mycia szyb ,to spotkałam się z tym na granicy.Ale usługa prawie zawsze była ok. I przydatna.Głównie robiły to dzieci. |
|
|
|
 |
Anetta
Super Dyskutant


Posty: 1151 Skąd: Berlin i okolice
|
Wysłany: 2005-06-28, 10:38
|

|
|
no coz ... mam tylko zle doswiadczenia z tym berlinskim serwisem mycia okien...
zamazane szyby...
wulgarne odzywki ...
i raz jeden przyglup nawet zabral sie za kopanie w nasza opone...
na szczescie agresja mu minela kiedy moj maz wysiadl z samochodu.. i zmyl sie nerwusek...
ale uwazam ze to fatalna wizytowka dla Polakow... zenujaca i smutna |
|
|
|
 |
Agnieszka
Super Dyskutant

Posty: 1523 Skąd: Braunschweig
|
Wysłany: 2005-06-28, 11:13
|

|
|
ja spotkalam sie z takim ´´serwisem´´ kilka razy, ale jakos klopotw z nim nie mialam, powiedzialam grzecznie dziekuje i ekipa poszla sobie do innego auta. moze akurat trafilam na grzeczny serwis |
|
|
|
 |
Darass
Aktywny uzytkownik


Posty: 68 Skąd: Piła- Polska
|
Wysłany: 2005-06-28, 17:19
|

|
|
nie wiecie co zrobić z takim "fachowcem"?
Jak próbuje umyć szybę to włączasz wycieraczki, a to skutecznie uniemożliwi mu dalsze wykonywanie pseudo usługi.
Przynajmniej od razu odejdzie od Twojego auta. |
_________________ ... w życiu trzeba być rekinem!!! |
|
|
|
 |
alisa
Super Dyskutant

Posty: 1470 Skąd: ???
|
Wysłany: 2005-06-28, 17:27
|

|
|
a jak się wkurzy byznesmen złapie za wycieraczke i urwie? |
|
|
|
 |
Darass
Aktywny uzytkownik


Posty: 68 Skąd: Piła- Polska
|
Wysłany: 2005-06-28, 20:31
|

|
|
bez obaw to skutkuje
sprawdziłem w praktyce
a jak jest natrętny i wisi przy oknie kierowcy to można zafundować businesmanowi małą rozgrzewkę
łapiesz go za ubranko i ruszasz ze skrzyżowania (dobrze wychodzi jeżeli samochód ma automatyczna skrzynię biegów) i po osiągnięciu prędkości sprintera halowego mówisz panu zza okna grzeczne DO WIDZENIA... (też sprawdziłem) |
_________________ ... w życiu trzeba być rekinem!!! |
|
|
|
 |
PEPSI MAX
Bardzo czesto tu bywa PETER GABRIEL


Posty: 129 Skąd: Secret World
|
Wysłany: 2005-06-29, 00:02
|

|
|
| tez mnie sie to czasami zdarza - nienawidze tego! To sa tak natretne hamy ze szkoda gadac. Dziwne ze gliny nic nie robia!? |
|
|
|
 |
|
|