|
Ucieczka z Polski czy... ?
| Autor |
Wiadomość |
marzena
Super Dyskutant


Posty: 1590 Skąd: Berlin/Poznan
|
Wysłany: 2006-08-29, 09:29 Ucieczka z Polski czy... ?
|

|
|
Witam!!
Wiem ze tego typu tematy miela sie juz po forum ale
niedawno uslyszalam od chlopca 10 lat takie slowa" jak skoncze szkoly to zaraz wyjade bo tu na mnie nic nie czeka"
I co WY na to??
Bardzo bym chciala zebyscie pogadali o tym ze mna,tylko bez zucania miesem i wymadrzania sie co czesto sie zdarza miedzy nami wszystkimi!
Poprosze komentarze od mlodych tez tak myslacych i tych ktorzy przyjechali tu z calkiem innych powodow! |
|
|
|
 |
alisa
Super Dyskutant

Posty: 1470 Skąd: ???
|
Wysłany: 2006-08-29, 09:49
|

|
|
| To że 10 latek powtarza zasłyszane od dorosłych frazy to nic w tym dziwnego.Powtarza je bez zrozumienia istoty rzeczy jak papuga.Nie świadczy to o niczym.To ,że cała masa ludzi wyjeżdża z Polski na "saksy" to też zwykła kolej rzeczy po tym jak wciągnęli Polske do Unii.Otworzyły się nowe możliwości .W Polsce sytuacja gospodarczo polityczna jest jaka jest o tym chyba nie trzeba w kółko ględzić?Ten kto jest w miare rozsądny wyjeżdża z Polski by za granicą dalej studiować ,dalej się kształcić i zdobywać wyższe kwalifikacje ,tak robi cała masa młodych ludzi na świecie ,nie tylko w Polsce.Inni jadą na chwilę by zarobić -dorobić ,po czym wracają do kraju.Jeszcze inni zamieniają polską biede na biede zagraniczną.O czym tu dyskutować? |
|
|
|
 |
Joker Adams
Moderator


Posty: 1707 Skąd: Berlin Reinickendorf
|
Wysłany: 2006-08-29, 09:52
|

|
|
Ja tu jako dzieciak przyjechalem, wiec nie miałem nic przy tym do gadania.
Zauważam jednak, że dużo ludzi wyjeżdża wedlug pracy za granicę i w konću tam też zostają. Znajomy już kilka lat jest w Irlandii i jego krewni też planują wyjazd. Równocześnie słyszę też, że w niektórych branżach w Polsce brak wedlug tych wyjazdów dobrze zakwalifikowanych ludzi. Ten murarz, który mi ogrodzenie robił, jest teraz w Norwegii...
Ludzie chcą polepszyć sobie jakość życia, to normalne. Dobrzy pracownicy wyjeżdżają wedlug lepszych zarobków za granicę, dziewczyny wychodzą za mąż za obcokrajowców... |
_________________ The knight... |
|
|
|
 |
37procent
Super Dyskutant


Posty: 1167 Skąd: ja sie tu wziąłem
|
Wysłany: 2006-08-29, 15:55
|

|
|
| wystarczy popatrzec na nasz kraj z pewnej perspektywy.Na gole oko widać że w erze bliżniaków ten ,,statek,,tonie.wiec co mamy robic patrzeć sie na to...trzeba uciekać. |
_________________ Polsko niemieckie studio reklamy w Berlinie>>> www.grafik-input.com
 |
|
|
|
 |
Ewa_30
Staly bywalec forum


Posty: 251 Skąd: Berlin-Steglitz
|
Wysłany: 2006-08-29, 18:51
|

|
|
No, ostatni gasi swiatlo
Moja kolezanka, 3 lata starsza ode mnie powiedziala mi, ze ja tez obejmuje lustracja!!! To jest przerazajace, bo w Polsce liczy sie teraz tylko to co bylo, a to co jest, albo bedzie nie obchodzi politykow. Rozumiem, ze mlodzi ludzie chca wyjechac. Ja sama wyjechalam, ale raczej dlatego, ze tak mi sie poukladalo, a nie dla samej ucieczki.
Z drugiej strony fakt, ze ludzie wyjezdzaja sprawia, ze zmniejsza sie w Polsce bezrobocie. Troche latwiej jest dostac prace. |
|
|
|
 |
marzena
Super Dyskutant


Posty: 1590 Skąd: Berlin/Poznan
|
Wysłany: 2006-08-30, 13:01
|

|
|
Tak zmniejszy sie bezrobocie ale najgorsze jest to ze ludzie wyksztalceni,specjalisci,zawodowcy ,powoli wszyscy uciekaja z Polski i kto zostanie ??
Wiele firm plajtuje nie z powodu braku pracy ale z baraku rak do pracy sa ludzie owszem ale tych ktorzy umieja pracowac jest coraz mniej
Strach powoli isc do lekarza,strach kazac sobie polozyc kafelki w kuchni,jest wiele przykladow ktore powoduja gesia skorke!
Ale chyba najsmutniejsze jest to ze w Polskich wiadomosciach pokazuja naszych politykow, ktorzy nic nie mowia o bezrobociu o zdrowiu o emerytach o dzieciach o niczym konkretnym o tym co wazne oni tylko caly czas sie "gnoja"miedzy soba wsadzaja na stolki, wyzucaja ze stolkow .Lustruja i nie lustruja a zwykli ludzie gdzie o nich mowa---Czy ta polityka dokads poprowadzi Polakow strach o rodzine i najblizszych! |
|
|
|
 |
Pia
Super Dyskutant


Posty: 1398 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2006-08-30, 13:21
|

|
|
a kto wybral kaczoröw ????
Wybrali i prosze teraz uciekaja ilu znam takich co na nich glosowali a teraz im taaaaaak zle (((
Ech |
_________________ pozdrawiam Pia |
|
|
|
 |
Agnieszka
Super Dyskutant

Posty: 1523 Skąd: Braunschweig
|
Wysłany: 2006-08-30, 14:11
|

|
|
| Pia napisał/a: | a kto wybral kaczoröw ????
Wybrali i prosze teraz uciekaja ilu znam takich co na nich glosowali a teraz im taaaaaak zle (((
Ech |
ano wlasnie! |
|
|
|
 |
Ewa_30
Staly bywalec forum


Posty: 251 Skąd: Berlin-Steglitz
|
Wysłany: 2006-08-30, 20:39
|

|
|
| No ja wlasnie nie wiem, kto na nich glosowal. Poprostu nie znam nikogo takiego, albo sie ludzie nie przyznaja. |
|
|
|
 |
monko
Bardzo Aktywny

Posty: 327 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2006-08-30, 20:49
|

|
|
a ja przyjechalam przez milosc
najpierw milosc, potem stypendium i tak tu jestem i zamierzam zostac bo jak na razie wszystko jest ok wiec w Polsce nie ma mnie kto zatrzymac... |
|
|
|
 |
Marta
Aktywny uzytkownik Marta

Posty: 66 Skąd: Berlin-Reinickendorf
|
Wysłany: 2006-08-30, 23:16
|

|
|
Ja tez przyjechalam tutaj przez milosc... tylko przez milosc!!!
Nie mozna generalizowac, ze wszyscy wyksztalceni ludzie wyjezdzaja z Polski! Sposrod osob, ktore znam tylko jednostki wyjechaly za granice szukac lepszego zycia. Wiekszosc jednak zyje i pracuje w Polsce i ma sie dobrze i za nic w swiecie nie mysli o zmianie! Moze poprostu maja szczescie, albo Trojmiasto zaczelo sie rozwiac! Nie wiem jak w innych regionach, ale w Trojmiescie ludzie nie zyja zle. Nie mowie o kombinatorstwie od tego jestem daleka. Przyklad: ostatnio zainteresowalismy sie kupem mieszkania w Gdansku i co sie okazalo, ze we wszystkich nowo budowanych apartamentach, nawet w przypadku gdy budwa rozpoczyna sie w roku 2007 wszystkie mieszkania sa juz wykupione. Przy czym ceny sa wyzsze niz w Berlinie!!!
Sa regiony gdzie zyje sie zle, sa gdzie lepiej, ale nie uwazam, zeby w Niemczech zylo sie lepiej niz w Polsce, przynajmniej nie mnie!!! W raz z mezem ktory jest niemcem zamierzamy osiedlic sie do Polsce, mamy swoje plany i oby sie powiodlo ! Pomijajac polityke, sluzbe zdrowia itp. jezeli czego sie naprawde chce to mozna to osiagnac, nie wyjezdzajac za granice!
Alisa dobrze to ujela "Inni jadą na chwilę by zarobić -dorobić , po czym wracają do kraju. Jeszcze inni zamieniają polską biede na biede zagraniczną."
A co do Kaczorow- kompromitacja, tez nie wiem kto na nich glosowal! |
|
|
|
 |
Pia
Super Dyskutant


Posty: 1398 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2006-08-31, 09:11
|

|
|
MARTA tak w tröjmiescie mieszkania sa drogie wiesz czemu ,bo tam nie ma miejsca na budowe nowych domöw ,bloköw, osiedli nie ma juz i tyle, dlatego mieszkania tam beda bardzo drogie,w jednym roku cena mieszkan podskoczyla o 20 procent i bedzie jeszcze drozej .........to tak apropo cen w tröjmiescie |
_________________ pozdrawiam Pia |
|
|
|
 |
ravisher
Uzytkownik


Posty: 46 Skąd: pl
|
Wysłany: 2006-08-31, 09:49
|

|
|
Ten 10-latek powtarzał to zdecydowanie za kimś, pewnie za rodzicami. Większość młodych osób, które znam w Polsce mówi, że jeśli by mięli możliwość to odrazu by wyjechali do pracy zagranicą. Część z nich podejmuje ten krok. Ci, którzy wyjechali np. do Anglii po powrocie do kraju nie chce specjalnie tam ponownie wracać. Można by się zastanawiać dlaczego. Pewnie dlatego, że mają dobre wykształcenie, a tam muszą pracować na zmywakach czy sprzątając puby. Bo nieokłamujmy się, ale dobrą pracę zgodną ze swoim wykształceniem otrzymują tylko nieliczni i są to wyjątki. W Polsce w dużych miastach praca jest, tylko szkoda, że tak słabo płatna.
Tak naprawdę to w sytuacji społeczno-gospodarczej Polski nie ma nic dziwnego. Wystarczy popatrzyć na wysokość bezrobocia w przeszłości w Hiszpani, Finlandi czy Irlandii. Było wysokie. Ilu irlandczyków wyjechało do USA za lepszym życiem, teraz wracają spowrotem do swojego kraju, bo bezrobocie mają jedno z najniższych w Europie. W Hiszpani też jest stosunkowo niskie. Jednak te kraje podjęły radykalne kroki aby unowocześnić swoją gospodarkę. Szkoda tylko, że polscy politycy zbyt mało nastawiają się na nowe technologie, a topią pieniądze w rzeczy, które nie mają racji bytu. Jednak, żeby zakończyć optymistycznie myślę, że za kilka-klikanaście lat 10-latek w Polsce powie "jak skończę szkołę to otworzę firmę w Polsce i zatrudnie tanią siłę roboczą zza wschodniej granicy". |
|
|
|
 |
Marta
Aktywny uzytkownik Marta

Posty: 66 Skąd: Berlin-Reinickendorf
|
Wysłany: 2006-08-31, 20:47
|

|
|
| Cytat: | MARTA tak w tröjmiescie mieszkania sa drogie wiesz czemu ,bo tam nie ma miejsca na budowe nowych domöw ,bloköw, osiedli nie ma juz i tyle, dlatego mieszkania tam beda bardzo drogie,w jednym roku cena mieszkan podskoczyla o 20 procent i bedzie jeszcze drozej .........to tak apropo cen w tröjmiescie |
PIA w Trojmiescie i okolicach miejsca jest dosyc i nowych osiedli buduje sie na "zoboj" i bedzie budowalo. Tata ze szwagrem siedzi w tym fachu takze wiem co nieco... A co do cen - w zupelnosci sie z Toba zgadzam. Czyzbys tez rozgladala sie za mieszkankiem? -to tak poza tematem. |
|
|
|
 |
Waleria0
Bardzo czesto tu bywa


Posty: 155 Skąd: Berlin-Wedding
|
Wysłany: 2006-09-03, 16:59
|

|
|
Nie dziwie sie, ze ludzie uciekaja z Polski. Kazdy goni za pieniadzem bo inaczej sie nie da. I jestem za tym aby mlodzi mogli sie rozwijac ale nie w Polsce. |
|
|
|
 |
Pia
Super Dyskutant


Posty: 1398 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2006-09-04, 09:26
|

|
|
| Marta napisał/a: | | Cytat: | MARTA tak w tröjmiescie mieszkania sa drogie wiesz czemu ,bo tam nie ma miejsca na budowe nowych domöw ,bloköw, osiedli nie ma juz i tyle, dlatego mieszkania tam beda bardzo drogie,w jednym roku cena mieszkan podskoczyla o 20 procent i bedzie jeszcze drozej .........to tak apropo cen w tröjmiescie |
PIA w Trojmiescie i okolicach miejsca jest dosyc i nowych osiedli buduje sie na "zoboj" i bedzie budowalo. Tata ze szwagrem siedzi w tym fachu takze wiem co nieco... A co do cen - w zupelnosci sie z Toba zgadzam. Czyzbys tez rozgladala sie za mieszkankiem? -to tak poza tematem. |
tak ale jak sie wybuduja to juz koniec,bo to resztki wolnego terenu
ja juz sie nie rozgladam )))) ale jestem w temacie bo jedno kupilismy a drugie sprzedalismy tz moja rodzina nie ja |
_________________ pozdrawiam Pia |
|
|
|
 |
Agnieszka
Super Dyskutant

Posty: 1523 Skąd: Braunschweig
|
Wysłany: 2006-09-04, 12:55
|

|
|
ja moge sie podpisac pod tym co pisze Marta.
Nasi przyjacieie i rodzina mieszkaja w Polsce, nie ma u nikogo biedy, maja auta, mieszkania, co roku jezdza na wakacje, dzieci chodza na dodatkowe zajecia typu angielski, malarstwo itp. I sa to ludzie, ktorzy maja uczciwe prace lub wlasne firmy, zadne z nich nie znalazlo pracy przez znajomosci tylko zwyczajnie z ogloszenia.
Jak sie trafi.
Tak jak tutaj, albo ma sie szczescie albo nie. Maz mojej szwagierki mieszka w N. od 19 lat, a od 10 musi pracowac prawie caly czas na czarno, bo nie mozna znalezc dobrej pracy legalnie. |
|
|
|
 |
MagicMoni
Aktywny uzytkownik


Posty: 65 Skąd: Polska
|
Wysłany: 2006-09-05, 11:08
|

|
|
Witam serdecznie!
Co prawda zakończyłam działalność na tym forum, jednak ten temat skłonił mnie do wyrażenia swojej opinii. Być może dlatego, że podobnie jak większości Was, dotyczy także mnie.
Dlaczego wyjeżdżają... temat rzeka i nie da się odpowiedzieć dwoma czy trzema zdaniami, używając jednego argumentu.
Rozważania poprę swoim przykładami, przykładami bliskich, a wreszcie spróbuję przedstawić od dawna obserwowane wydarzenia mające spory wpływ na taki stan rzeczy.
Właściwie ciężko jest zacząć, by dobrze trafić do odbiorcy. Sytuacja jest o tyle trudna, iż spora część forum mieszka poza granicami kraju.
Pisząc „Dlaczego wyjeżdżają” na usta wręcz nasuwa się odpowiedź pytająca „A dlaczego nie mają?”
Kwestii, pod którymi rozpatrzyć to można, jest mnóstwo. Większość z nich przemawia za opisaniem emigracji jako jedynego rozsądnego wyjścia.
Na wstępie (który spróbuję połączyć z resztą mej wypowiedzi) jeszcze moja jedna obawa. Do tej pory nie wiem kim są ludzie negujący rodaków wyjeżdżających z Polski. Łatwo jest odpowiedzieć załóżmy... Mohery, niewykształceni itd.
Zastanawiam się, czy Ci ludzie kiedykolwiek interesowali się polityką, polityką zagraniczną, światowymi kongresami, szeroko pojętym rozwojem gospodarczym, giełdą, wydawanymi ustawami i... i tak można wymieniać. Jeśli tak (chociaż według mojego mniemania nic na to nie wskazuje), jestem tym bardziej zdziwiona.
Naturalnie wyjeżdżających, bo o tych przy założonym temacie trzeba wspomnieć, można podzielić na dwie grupy. Na marzycieli, których wyjazd jest podobny do zupki instant, a później przypadkowego wylania jej i tych, którzy długo zastanawiają się nad podjęciem takiego kroku, są świetnymi ludźmi i świetnymi fachowcami, którzy wiedzą, co to praca.
Jest mi bardzo dobrze znana sytuacja Polonii i Polaków w Stanach Zjednoczonych. Polonii i Polaków, bo... bo to również dwie odrębne sprawy. I tak do pierwszej grupy zalicza się Polonia, a do drugiej Polacy. Ale to można odnieść do każdego kraju, tyle, że nie na taką skalę.
Marzyciele myślą, że USA to raj, a $ lecą z nieba. Wystarczy tylko siedzieć z nogami na biurku. A rzeczywistość okazuje się brutalna. Trzeba się kilka razy bardziej „nagimnastykować”, żeby cokolwiek osiągnąć. Podobnie z przystosowaniem do nowego otoczenia. Ale temu daje radę tylko wspomniana druga grupa. Ci pierwsi kończą w skupiskach polonijnych, gdzie później można obserwować widoki podobne do tych na Greenpoint w Nowym Jorku. A co dzieje się na Greenpoint, myślę przytaczać nie trzeba.
I tacy albo wracają do ukochanej Polski, albo zostają po dziesięć, dwadzieścia lat nie znając nawet języka. Rodaka sprzedają za 1$. Ale wszystko jest OKAY – bo przecież wieczorem znów flaszka z innym sąsiadem z Polski.
Czy to nie przypadkiem część tych osób, które negują teraz wyjazdy?
W moim przekonaniu ludzie wyjeżdżający z kraju, to ludzie silni psychicznie, odważni, mający pomysł na życie i chęć realizacji go za wszelką nawet cenę.
Czytając hasła kierowane pod ich adresem w wielu komentarzach internautów znanych polskich portali internetowych czasem mam chęć wyrzucić komputer przez okno.
Kto jest słaby? Kto jest cwelem, który nie potrafi sobie poradzić w Polsce? Kto jest prostakiem? A czytając hasła o zmywakach... Jedyny zawód za granicą dla Polaka. Nie przesadzajcie. Jest to już na tyle śmieszne, że nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać. Mam przyjaciół, którzy pracują w renomowanych firmach za granicą. Czas wyrzeczeń, trudu i sprawdzenia własnej determinacji teraz im przynosi plony. Adam z Nowego Jorku, mój przyjaciel. Jest tam od kilku lat. Śpi 4-5 h dziennie, ma dwa miejsca pracy oddalone od siebie o 25 minut jazdy metrem, by zdążyć, wręcz biega. Pogoń za pieniądzem? Może. Ma plany na przyszłość. Zarobi i przeprowadzi się do małego miasteczka w Północnej Karolinie, gdzie wybuduje swój dom. Nie żałuje, że wyjechał. Cieszą go zwykłe rzeczy. Uśmiech kolegi zza biurka, zawsze wyciągnięta ręka, szanowanie jego pracy, uczciwość. A PRZEDE WSZYSTKIM otwartość Amerykanów, niezależnie od narodowości danego człowieka. Niestety w Polsce zakorzeniła się na dobre niechęć do obcokrajowców.
Mój znajomy Daniel, wyjechał na wakacje do Irlandii. Po 3 miesiącach napisał mi, że nie wraca. Przerwał szkołę w Polsce, zostawił wszystko. Ma dobrą pracę w hotelu, przy niewielkiej zatoczce.
W Polsce jest specyficzny mikroklimat nienawiści, złodziejstwa, abstrakcji i absurdalnego myślenia. Mamy też bardzo dobrą glebę – bo w Polsce wszystko, co złe wrasta w przeświadczenie społeczeństwa znakomicie, przy tym bez jakiegokolwiek zdziwienia nowym, złym plonem.
I teraz pewnie niektórzy tego forum zaczną krzyczeć. Że w Niemczech jest tak samo, że są okradani, że nie jest wiele inaczej, że ... to i tamto... No tak. Więc przekornie nasuwa się... „A dlaczego tam jesteście?” Za karę? Czy też może zmuszono Was? Granice Polski są przecież otwarte. A skoro w Polsce jest taki dobrobyt, jest tyle miejsc pracy, a każdy ma dom, samochód i radosną gromadkę dzieci, dlaczego by nie wrócić? Aha... to jednak jest inaczej? Interesujące.
Spora część wyjeżdża z powodu pieniędzy. To racja. I tu też słyszy się obelgi, od tego, że zależy im tylko na pieniądzach, że nie potrafią ich w Polsce zarobić, bo abstrakcyjne hasła niektórych oddawania pieniędzy za polskie wykształcenie, które państwo zafundowało nam za free (a to dobre... free? No proszę, znów o czymś nie wiem).
Dlaczego mam zarabiać w Polsce 2 tys. PLN brutto, prawie połowę oddawać, na złodziejski Urząd Skarbowy czy dziwaczny ZUS? Dlaczego mam płacić ubezpieczenie zdrowotne skoro nie zostanie mi udzielona pomoc? A może słyszeliście o Panu, który pilnie potrzebował operację. NFZ stwierdził, że nie mają pieniędzy i niestety... ciągle ktoś umiera na raka. Rodzina owego mężczyzny znalazła fundację, która uzbierała potrzebną kwotę. Operacja odbyła się, człowiek żyje. Świetnie! A teraz rodzina boryka się ze spłatą Urzędowi Skarbowemu należnego podatku od otrzymanej darowizny na operację. Państwo mimo składek nie dało ani złotówki, ale do zabierania podatku są pierwsi. Fajnie tu jest. Tu wszystko jest takie inne, takie niespotykane.
Konkluzja: Pieniądze szczęścia nie dają? G...o prawda.
Niektóre miasta w Polsce wygrywają konkurencję na najbrzydsze, nawet z Ułan Bator. Ale przecież lepiej mówić o Krakowie, Warszawie, czy Wrocławiu. Chciałabym kiedyś wyjść z domu i nie wdepnąć w przepięknego psiego „bobka”, przejść przez miasto, nie wpadając na kolejnego menela z buteleczką wina, rocznik 2006 i chciałabym przejść chodnikiem nie ryzykując złamania nogi z każdym kolejnym krokiem, bo przy ucieczce przed wieczornym złodziejem mogę blado wypaść. Ja to mam marzenia, nie? OK, zejdę na ziemię.
Kontynuując, jak nie uciec z kraju, gdzie jest taki rząd a nie inny? Gdzie politycy nie potrafią poprawnie wypowiedzieć się po polsku, a prezydent z premierem bawią się w tworzenie nowej Korei Północnej, wrzeszcząc z radia, TV a nawet internetu. I znów wizyta u Busha. Ten to ma pecha. Rząd, który nie ma wizji nowej Europy, nie ma pojęcia o rządzeniu, nie ma pojęcia o stabilności gospodarczej. Za to rząd, który potrafi krzyczeć, nieźle prowadzi interesy z toruńską mafią, ma obsesję na punkcie władzy i oskarżania wszystkiego i wszystkich i ciągnie kraj na dno.
No ale... przecież PiS to najlepsza partia świata. Potrafili skłócić Polskę z Niemcami na skalę czasów II wojny światowej, walczą o wolność słowa- teraz ścigają bezdomnego za obrazę Prezydenta, spada bezrobocie – bo ponad 2 miliony Polaków wyjechało za granicę, no i te obiecane mieszkania – przecież po co komu mieszkanie, kiedy ma swoje za granicą, coraz więcej wolnych. A pamiętacie kto powiedział „Mój brat nigdy nie będzie premierem” albo „Nigdy nie będziemy współpracować z Samoobroną, bo to ludzie wyrokami, a my jesteśmy ludźmi czystymi jak łza.”? I tak poza tematem – NIGDY nie głosowałam na PiS, Kaczyńskich i całą obecną resztę.
A teraz pytanie do optymistów. Jak, za niecałe 900 PLN opłacić mieszkanie, prąd, gaz, wodę, kupić jedzenie, bilety na dojazd do pracy. Oczywiście bez takich luksusów jak np. telefon, nie mając rodziny i dzieci. Dla bardziej zaawansowanych optymistów – osoba pracująca na ½ etatu.
Ludzie zaczynają tego nie wytrzymywać.
I co z tego, że wyjeżdżają czasem tylko, aby dorobić? Przywożą pieniądze do Polski, dają rodzinie, odciążają państwo. To źle? Oczywiście znów należałoby wspomnieć o podwójnym opodatkowaniu. Państwo nie dało mi pracy, nie musiało się mną opiekować, ale pieniążki owszem. Należą się za duże NIC.
Nie dziwi fakt wyjazdów młodych ludzi nie przesiąkniętych jeszcze „polskością” i wpojonymi hasłami „Polacy są najlepsi”, nie dziwi fakt wstydu za kraj, nie dziwi fakt ukrycia swej narodowości. To raczej objaw zdrowego rozsądku. Dla mnie słowo patriota jest obce. To nie mój kraj. Nic mnie z nim nie wiąże - od ideologii, po historię. Przerosło mnie wszystko... od polityki, przez polską mentalność, poszanowanie człowieka, aspekty dotyczące gospodarki, systemu prawa, po pieniądze... Nie tego oczekuje młody, uczciwy, ciężko pracujący na swój byt obywatel...
Jeśli los daje szansę, dlaczego z niej nie skorzystać? Każdy z nas jest człowiekiem. Człowiekiem ze zdolnością dokonywania wyborów. Kraj, to tylko przynależność terytorialna, społeczna do czegoś, czego nie wybraliśmy sami.
Do zobaczenia i miłego dnia wszystkim, obojętnie gdzie jesteście... niebo nad sobą macie zawsze to samo...!
M.S. |
_________________ Anybody can sympathize with the sufferings of a friend, but it requires a very fine nature to sympathize with a friend's success. |
|
|
|
 |
Waleria0
Bardzo czesto tu bywa


Posty: 155 Skąd: Berlin-Wedding
|
Wysłany: 2006-09-05, 12:22
|

|
|
| Sama lepiej bym nie napisala. W 100% sie zgadzam |
|
|
|
 |
Landsgorski Jan
Poczatkujacy landsgor

Posty: 22 Skąd: Gorzów Wlkp
|
Wysłany: 2006-11-01, 09:15
|

|
|
| Mimo wieku,zgadzam się z Wami,że coś jest nie tak z polską mentalnością,z prawie całym narodem,przecież o tych przywarach się mówi i co?-jak do ściany.Dziwie się,że nie można pominąć błędów innych a brać to, co dobre i sprawdzone od innych nacji.Szkoda,że nie czytaliscie opini na forum onetu,wp,interi o wizycie kwaka w Berlinie,są pomysły na plebiscyt-nawet uważam slusznie,bo jak taki...może z perspektywy"żłoba"widzieć problemy ludzi.Widze tych ludzi na Schonefeld,wieczorem,jak lecą do Wielkiej Brytanii.Wku....mnie to i nie dziwię się nawet dzieciom,że chcą opuścić to miejsce które powinno nam być bliskie a nazywa się teraz IV RP.Dlatego ja jeżdże wszędzie i jak wracam to tylko dla rodziny,wyprałem się ze wszystkich uczuć. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
- mangi • phpBB & Przemo © 2000-2011 poloniaberlin.de • polskojezyczne forum dyskusyjne z Berlina |
|
|
|