|
Z punktu widzenia Polakow mieszkajasych w Polsce
| Autor |
Wiadomość |
dawidquture
Aktywny uzytkownik DAWIDTOMASZEWSKI

Posty: 79 Skąd: Berlin-Londyn- München
|
Wysłany: 2005-02-02, 01:05 Z punktu widzenia Polakow mieszkajasych w Polsce
|

|
|
Dlaczego tu tak brzydko?
Mimo że tyle się buduje, w Polsce jest nadal szpetnie i brudno
Szklane sześciany biurowców, chrom i stal w centrach handlowych, rezydencje za parkanami – to już nie ta szarobura, tandetna Polska sprzed 15 lat. Nowe bywa udane, nawet piękne. Ale fragmentami. Generalnie polski krajobraz to szpetne domy, bezład ulic, bezstylowe gmachy publiczne. Przyzwyczailiśmy się, że w Polsce jest brzydko. Jest też brudno i chamsko. To zespół wzajemnie napędzających się objawów tej samej choroby. Dlaczego nasz kraj jest tak patologicznie odporny na estetykę?
Brzydki krajobraz, w którym człowiek na co dzień żyje, kształtuje jego zachowania. Przykład? Gmach naszego parlamentu, można powiedzieć – reprezentatywna, ogólnopolska próba. Wicemarszałek Sejmu Donald Tusk twierdzi, że w tej kadencji problemem nie są żadne estetyczne niuanse. Problemem jest zwykłe chamstwo. Subkultura alkoholowa jest silna. Ale sprzyja jej właśnie urządzenie i wystrój gmachu, który ma w sobie coś z wczesnego Gierka, atmosfery Peweksu, zamożnego socjalizmu. A że poseł w jednym miejscu pracuje, śpi, je i pije, Sejm przepoczwarza się w odstręczający melanż wiejskiego wesela i parlamentu. Wystrój sejmowej restauracji, która bardzo się różni od skromnych stołówek w parlamentach europejskich, zachęca do biesiady. Być może ci, którzy tak ochoczo upijają się w Sejmie, nie zrobiliby tego we własnym domu. A po alkoholu smycz kulturowa pęka.
Architektura, ład przestrzenny, wygląd instytucji publicznych, zwykła czystość ulic – to miara ucywilizowania społeczeństw. Brak estetyki – tandeta, brud to wskaźniki społecznego schamienia. Szpetoty nie uznaje się w Polsce za problem społeczny. Ona zatruwa życie społeczne inaczej niż bezrobocie czy marna edukacja, choć wcale nie mniej boleśnie. Odbiera radość i lekkość życia. Rodzi albo chociaż wspiera wyniesione z domu nieokrzesanie i brak ogłady.
– Tak to jest, że jak człowiek żyje w byle jakim otoczeniu, to mu się całe życie bylejako toczy – stwierdza Krystyna Starczewska, dyrektor I Społecznego Liceum w Warszawie, popularnej Bednarskiej. – Człowiek ma w sobie potrzebę harmonii. Jeśli nie widzi tego ładu wokół, to winą za tę brzydotę obarcza swoje otoczenie. Innych ludzi, nie tylko przedmioty. Jest brzydko, wszyscy są okropni, to ja też będę cham! W ten sposób estetyczna brzydota wywołuje brzydotę relacji między ludźmi.
W brzydkim świecie ludzie brzydko żyją.
Czekam na wasze opinie
co mysllicie o tym wizerunku naszej ojczyzny.
z uszanowaniem
dawidQ |
|
|
|
 |
alisa
Super Dyskutant

Posty: 1549 Skąd: ???
|
Wysłany: 2005-02-02, 10:33
|

|
|
Trochę ten artykuł tendencyjnie napisany pod tak zwaną publiczkę.W/g mnie ,ględzenie dla samego ględzenia,bo nic konstruktywnego z tego nie wynika.Problem który przewija się od lat a nawet dziesiątek lat.I co? I nic! Brzydota to pojęcie względne,każdy ma inny zmysł estetyki i dostrzega otoczenie własnymi oczami.Jeden chce widzieć tylko brud,szarzyzne,brak estetyki,śmietniska i pijanych zaniedbanych ludzi w około.Inny widzi ,wokół nowoczesność,porządek,odrestaurowane zabytki,eleganckich ludzi,piękne dziewczyny.Kulturę życia kształtują żywi ludzie ,nie na odwrót.Podobno brzydota w szerokim pojęciu charakteryzuje nasz świat i jest bliższa człowiekowi niż piękno.W" brzydkim otoczeniu żyją brzydcy ludzie"...stwierdzenie na wyrost i jeśli prawdziwe to powinno odnosić się do wszystkich możliwych miejsc na świecie.Podobno największy śmietnik świata to......Mount Everest,widać go nawet z kosmosu(ten śmietnik) na równi z Murem Chińskim i Wielką rafą Koralową.Alpiniści pozostawiają tam od dłuuuuuuuuugich lat wszelkie możliwe odpadki.Czy to znaczy że wspina się tam tylko nieokrzesane chamstwo?sami Polacy?! Inny przykład,Berlin uznany jest za najbrudniejsze miasto Europy w zasadzie na równi z Hamburgiem.wystarczy spojrzeć na architekturę Berlina.....groch z kapustą!wymieszane style ,obok zabytkowych gmachów place budowy,pomiędzy barokowe i renesansowe kamienice wciśnięte "plomby" ze szkła ,stali drapaczy chmur.Ładne to? estetyczne?Następny przykład....Wenecja we Włoszech ,kto tam był potwierdzi......niby cuda architektoniczne "kulturno" jak cholera ale..........całe miasto zapada się w cuchnącą ,brudną wodę,smród bucha taki na całe miasto że niedobrze się robi,"romantyczni" gondolierzy są zawczaj na bani,też brudni i obdarci.Kanałami płyną tony odpadów bo Włosi wszystkie śmieci wywalają własnie do kanałów.Plaga szczurów i myszy.Następny przykład...Amsterdam....tam w kanałach też "pływa" wszystko i smrodek panuje nad miastem ,Holendrzy nie przejmują się "ekologią"tysiące starych ,połamanych rowerów ,płynie do morza ich kanałami ,znaleźli prosty sposób na pozbycie sie złomu.Hamburg.......miasto portowe ,gdyby patrzeć okiem autora tego artykułu,miasto paskudne ,brudne,zaniedbane ,pełne pijanych meneli i narkomanów,tony śmieci na ulicach.I co?I nic!
Autor wspomina o "subkulturze alkoholowej" której sprzyja wystrój i urządzenie gmachu parlamentu ...........w/g mnie nonsens i paranoja.Czy to znajdujące się tam sprzęty zmuszają panów posłów i innych notabli do zalewania pały?Nawet idąc do knajpy nie każdy człowiek musi się tam upić...jeden zamówi lampkę koniaku drugi ........cham upije się w tej samej knajpie litrami piwska.
"Architektura, ład przestrzenny, wygląd instytucji publicznych, zwykła czystość ulic – to miara ucywilizowania społeczeństw. Brak estetyki – tandeta, brud to wskaźniki społecznego schamienia".........czyli w/g autora cały świat jest zchamiały?!albo nigdzie indziej poza małymi zapyziałymi ,zaniedbanymi polskimi mieścinami nie był i stąd jego "odkrywcze"konkluzje.
w Krakowie np.co pare metrów stoją kosze na śmieci,straż miejska pilnuje porządku i czystości,nawet za rzucenie peta na ulice nakładane są kary.Podobnie w Poznaniu,czysto,zadbane ulice i domy ,itak dalej i tak dalej.Piękno podobno leży w oku patrzącego i każdy dostrzega to co widzieć chce A takie uogólnianie , potępianie "jak leci"świadczy tylko o miernocie "talentu" dziennikarskiego autora.
ps.czyjego autorstwa jest ten artykul?i skąd on pochodzi? |
|
|
|
 |
dawidquture
Aktywny uzytkownik DAWIDTOMASZEWSKI

Posty: 79 Skąd: Berlin-Londyn- München
|
Wysłany: 2005-02-02, 15:29
|

|
|
Autor jest mi nieznamy a ta wypowiedz dostalem mailem o przyjaciela mieszajacego w Polsce
dawidQ |
|
|
|
 |
Kamila
Super Dyskutant


Posty: 3096 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2005-02-02, 15:34
|

|
|
Nie jest trudno znaleźć autora
Szukanie zajeł mi mniej niż minutę:
Autor:AGNIESZKA NIEZGODA
Artykuł |
_________________ KochamFotografie |
|
|
|
 |
dawidquture
Aktywny uzytkownik DAWIDTOMASZEWSKI

Posty: 79 Skąd: Berlin-Londyn- München
|
Wysłany: 2005-02-02, 15:37
|

|
|
| na jakiej stronie go znalazlas |
|
|
|
 |
Kamila
Super Dyskutant


Posty: 3096 Skąd: Berlin
|
|
|
|
 |
uko
Super Dyskutant /..-/-.-/---/


Posty: 772 Skąd: (już nie) Berlin
|
Wysłany: 2005-02-02, 18:38
|

|
|
| Kamila napisał/a: | polityka.onet.pl ?
A jeżeli chodzi o wyszukiwarke to polecam www.google.pl |
Kamila - ta jest bardziej zaawansowana: www.google.fur.dawid.de |
_________________ uko |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
- manga • phpBB & Przemo © 2000-2011 poloniaberlin.de • polskojezyczne forum dyskusyjne z Berlina |
|
|
|