Magdzia
Staly bywalec forum


Posty: 295 Skąd: Berlin Marienfelde
|
Wysłany: 2006-11-08, 20:23 Zabójczy lek -zamiast corhydronu pawulon
|

|
|
Ministerstwo Zdrowia apeluje do pacjentów, posiadających w domu lek o nazwie corhydron o jak najszybsze zwrócenie go do aptek.
Resort twierdzi, że dopiero w środę z mediów dowiedział się, iż omyłkowo jedna partia leku zamiast corhydronu zawiera silny specyfik stosowany do znieczulenia podczas operacji.
Resort o całej sprawie powiadomił prokuraturę, która ma wyjaśnić, jak doszło do pomyłki u producenta leku - jeleniogórskiej Jelfy.0800-190-590 - to numer specjalnej bezpłatnej infolinii w sprawie corhydronu, którą uruchomiło w środę po południu Ministerstwo Zdrowia. Infolinia jest czynna w godz. 9-21.
Zdaniem wiceministra zdrowia Bolesława Piechy - który w resorcie zdrowia odpowiada za politykę lekową - zamiana leków w zakładzie to wynik panującego tam "skandalicznego bałaganu".
Jak wyjaśnił Piecha, corhydron to lek stosowany w chorobach związanych z niewydolnością oddechową, np. ciężkich alergiach lub astmie. W związku z tym podanie w takim przypadku zamiast corhydronu chlorsuccilliny, która pomyłkowo trafiła do ponad 6 tys. ampułek może spowodować nawet zagrożenie życia.
"Ten lek powinien być wyjęty z domowej apteczki i oddany do najbliższej apteki, która będzie wiedziała, co z nim zrobić" - podkreślił wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas.
Dodał, że resort jeszcze w środę wspólnie z prezesem Naczelnej Rady Lekarskiej roześle informację do wszystkich lekarzy w Polsce, by zorientowali się, czy przepisywali ten lek swoim pacjentom, a jeśli tak, by się z nimi skontaktowali. Jeszcze w środę na internetowych stronach resortu ma się też pojawić informacja o tym, jakie leki można stosować zamiennie zamiast corhydronu.
Piecha poinformował, że 1071 sztuk leku wycofano z obiegu. Wiadomo, że ta seria liczyła 6609 opakowań. Chodzi o partię leku, która ma numer 010705 i pochodzi z 2005 r. Na leku jest data ważności: lipiec 2009 r.
Informację o groźnej pomyłce w Jelfie podał środowy "Dziennik".
Według Piechy, "najgorsze, co się stało to to, że Ministerstwo Zdrowia, które jest zobligowane do kontroli, powzięło tę wiadomość dopiero dzisiaj po artykule w gazecie". Szef resortu zdrowia Zbigniew Religa określił tę sytuacją mianem skandalu.
"Konsekwencje takiej sytuacji, w której ktoś popełnił śmiertelny błąd, muszą być takie, że ta osoba musi odejść z pracy" - mówił minister. Zaznaczył, że zanim wyciągnie konsekwencje, chce wysłuchać, co ma do powiedzenia w tej sprawie "człowiek odpowiedzialny za politykę lekową w Polsce".
Nie prokuratura w Jeleniej Górze, lecz w Siedlcach poprowadzi śledztwo w sprawie "narażenia życia i zdrowia wielu osób" w związku z wejściem na rynek leku corhydron. Taką decyzję podjął w środę minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
W środę po południu jeleniogórska prokuratura poinformowała, że zaczęła badanie okoliczności pojawienia się na rynku wadliwej partii corhydronu.
Kilka godzin później wydział informacji Ministerstwa Sprawiedliwości poinformował o poleceniu wydanym przez Ziobrę Prokuratorowi Apelacyjnemu w Lublinie Robertowi Bednarczykowi, który ma spowodować, by podległa mu siedlecka prokuratura poprowadziła to śledztwo.
W komunikacie resortu poinformowano, że decyzja ministra Ziobry zapadła w związku ze środową publikacją "Dziennika", z której wynika, że "na rynek farmaceutyczny trafił lek zawierający niebezpieczną dla życia i zdrowia substancję".
Lubelski prokurator apelacyjny został też zobowiązany do informowania Ziobry o istotnych okolicznościach, jakie wystąpią w śledztwie i do zapewnienia "dynamicznego prowadzenia postępowania w tej sprawie". "Prokurator Apelacyjny ma także poczynić odpowiednie kroki w celu zabezpieczenia życia i zdrowia wielu osób" - polecił Ziobro.
Prokurator Krajowy Janusz Kaczmarek wyjaśnił w rozmowie z PAP, że decyzja Prokuratora Generalnego przesądza, iż śledztwo będzie się toczyć w Siedlcach, a nie w Jeleniej Górze. "Zapewne w tej sytuacji jeleniogórska prokuratura niebawem przekaże wszystkie swoje dotychczasowe ustalenia prokuraturze siedleckiej" - dodał.
Do piątku ma potrwać szczegółowa kontrola w Jelfie. |
|