|
Zlota polska jesien - czy warto jest glosowyc
| Autor |
Wiadomość |
dawidquture
Aktywny uzytkownik DAWIDTOMASZEWSKI

Posty: 79 Skąd: Berlin-Londyn- München
|
Wysłany: 2005-02-16, 20:47 Zlota polska jesien - czy warto jest glosowyc
|

|
|
Wybory, wyborymi - "wszyscy politycy kradna" , czy jestesmy w stanie cos zmienic odajac swoj glos wyborczy ?????????
To pytanie zadal mi kolega mieszkajacy w Polsce.
Czekam na wasze opinie !!!
artykul "Złota polska jesień "
Rada Krajowa Sojuszu Lewicy Demokratycznej ogłosiła, że wybory odbędą się jesienią 2005 roku, czyli jeszcze przez ponad pół roku będziemy świadkami kolejnych przepychanek dzieci w piaskownicy, chyba już bardziej z ironii nazywanej Sejmem. Bez SLD nie można skrócić kadencji Sejmu. Jedni się cieszą - w końcu zawsze najbardziej obawiamy się nieznanego, a co przyniesie nowy Sejm nie wiadomo. W zasadzie nie wiadomo, czy są jeszcze tacy, którzy płaczą, bo kto uważnie śledził poczynania polskie lewicy, przynajmniej w ostatnim roku, ten wie jak prezentują się statystyki: stosunek obietnic spełnionych do wszystkich obietnic w ogóle. Rąk załamywać nie warto, jeśli nie chce się doznać trwałych obrażeń ciała, a jeśli już się czymś przejmować, to zdrowy rozsądek nakazuje zajęcie się własnym poletkiem a nie polską polityką. Zatem jaka rozrywka pozostaje publicystom?
Zawsze można pobawić się argumentami, którymi z upodobaniem przerzuca się chociażby rząd z opozycją. Oto SLD rzucił rękawicę prawicy. Wydaje się to jednak zbyt eleganckim wyrażeniem, bo rzucanie rękawicy zakłada, że rzucający ma honor… Cóż to za rękawica? SLD uznał, że skoro prawica budżetem się nie interesuje, to może sobie poczekać do kolejnych wyborów. A nawet jeśliby się interesowała, to "doświadczenie pokazuje, że rządy prawicy oznaczają zerowy wzrost gospodarczy" - klaruje Jerzy Szmajdziński. O wadze argumentów się nie dyskutuje, podobnie jak nie sposób tłumaczyć Józiowi, by na złość mamie nie odmrażał sobie uszu, ale skoro już tyle lat siedzi się w polityce, wypadałoby też choć trochę orientować się w ekonomii. Jednak p. Szmajdziński ma lepszą pamięć do słupków statystycznych, co w zasadzie nie dziwi, skoro całą kadencję analizuje się wskaźniki poparcia swojego ugrupowania. Może jednak czas porzucić myślenie magiczne i marzenia, że jedną różdżką zaczaruje się wzrost gospodarczy? Niestety, póki polityka będzie sutenerem ekonomii, nie mamy o tym co marzyć. Politycy sobie, a nie tym, którzy tworzą nowe miejsca pracy, przypisują sukces w walce z bezrobociem. Nic dziwnego, że wzrost gospodarczy uważają właśnie za pozytywny efekt machnięcia różdżką przez ministra finansów. Biorąc pod uwagę dzisiejsze priorytety jest to według nich także sukces ministra gospodarki i pracy, o resorcie polityki społecznej nie zapomniawszy.
Ale chyba jednak nie można liczyć, że SLD porzuci swój oniryczny wizerunek i przestanie śnić o potędze. Tę potęgę ma jej przynieść zawiązanie bloku obrońców III RP. Gdyby dobre chęci nie wystarczyły, Leszek Miller doradzał swym partyjnym kolegom by swoje diety zaczęli przeznaczać na szczytne cele, np. niepełnosprawne dzieci. Miller, świeżo po lekturze Durkheima, postanowił tworzyć (pozytywne) fakty społeczne. I jak fakty społeczne Durkheima mają skłonić jednostkę do określonej reakcji, tak diety poselskie SLD mają skłonić wyborców do głosowania na nich.
W tym momencie cała strategia potencjalnych obrońców demokracji staje się jasna. Do jesieni można rozdać więcej diet, choć do końca nie wiadomo czy Sojusz dopuści do siebie Związek Zawodowy Świętych Mikołajów. Niechętnie patrzą na to powiatowi działacze, a jak wiadomo oni są teraz główną siłą SLD, który pyta ich nawet o termin wyborów. W zasadzie jednak i tak nie ma się czym martwić, bo fakty społeczne to i tak fikcja naszych umysłów, podobnie jak spełnione obietnice dla wyborców.
Pozostają jednak spokojne wakacje dla polityków. Największą troskę o nie wyraża Krzysztof Martens z podkarpackiego SLD: "(…)nasi działacze proszą o spokojne wakacje." Nie ma o nich co marzyć, jeśli prawica zacznie karuzelę z teczkami oraz da początek korowodowi upiorów przeszłości, czyli niezdekomunizowanych i niezlustrowanych. Jednak największą zaporę ma postawić lewica przeciw "szalonym" zmianom w konstytucji oraz przeciw stworzeniu państwa autorytarnego Rokity.
Jednak nie traciłabym nadziei. Jeśli tylko prawica będzie tak samo skrupulatna w wypełnianiu obietnic składanych wyborcom, jak lewica, zamiast państwa autorytarnego będziemy się dalej mogli bawić w demokratyczny kabaret.
Autor: Anna Gruhn
Pozdrawiam
dawidQ |
| |
|
|
|
 |
ula
Bardzo Aktywny

Posty: 333 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2005-02-16, 22:23
|

|
|
| Jak widze taki temat to sie od razu loguje:) Oczywiscie ze trzeba brac udzial w wyborach, nieglosujacy nie maja racji i nie powinni narzekac i jeczec potem- bo mogli sie przeciwstawic!!!! trzeba tylko wybrac kandydata, partie, ktora nam najbardziej odpowiada i do urn! |
|
|
|
 |
dawidquture
Aktywny uzytkownik DAWIDTOMASZEWSKI

Posty: 79 Skąd: Berlin-Londyn- München
|
Wysłany: 2005-02-16, 23:12
|

|
|
kradziez i wybory "polityka" maja ze soba wiele wspolnego , NIESTETY !!!!
jerzeli ktos sledzi wydarzenia w naszym kraju, to wie o czym pisze autorka tego artykulu , i o jakich kradziezach pisze moj kolega .
Mieszkam poza granicami Polski od 7 lat ale zawsz glosowalem ,
tak czy inaczej na poleprzenie Polskiej sytuacji bedziemy musieli jeszcze dlogo poczekac .
z uszanowaniem
dawidQ |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
• phpBB & Przemo © 2000-2011 poloniaberlin.de • polskojezyczne forum dyskusyjne z Berlina |
|
|
|