forum.poloniaberlin.de
 Portal  Album FAQ  Szukaj Grupy Użytkownicy Firmy Tematy Kontakt   Rejestracja   Profil   Sprawdz wiadomości   Zaloguj 

Poprzedni temat «» Następny temat

:-))))))))))

Autor Wiadomość
marzena 
Super Dyskutant





Posty: 1590
Skąd: Berlin/Poznan
Wysłany: 2008-02-21, 21:31   :-))))))))))

Moze to gdzies juz bylo ale co tam to bedzie jeszcze raz :mrgreen:
ja myslalam ze padne ze smiechu-ktos gdzies napisal!
to troche dlugie ale warte waszej uwagi :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Przepraszam za brzydie slowka!!!! :oops:



O sobie > Miałem już dzisiaj nic nie pisać ale się wku.jak nigdy!
> Muszę odreagować.
> Sorry za błędy i ogólny chaos, ale mam to w dup.. Niech to ch.
> strzeli, j*********. dr Oetker!
> No co mnie kur. podkusiło, żeby kupić
> budyń z tej zajeb. firmy? Siedziałem sobie w domu,
> czytałem to i tamto, aż mnie nagle złapała ochota na budyń. A z
> pięć lat już tego gówna nie jadłem. No i się wziąłem ubrałem,
> pobiegłem do sklepu. Poproszę budyń. Proszę. Dziękuję.
> Szybki powrót do domu.
> Na opakowaniu napisane, że gotować mleko, potem wsypać, bla, bla,
> bla. Zrobiłem jak kazali. I co? I wyszło mi kakao! Rzadkie jak
> sraczka. Tego się nie da jeść. Jak te piep. chamy mogą nazywać
> to coś budyniem i jeszcze chwalić się nową recepturą?
> Mam tego dość. Dość j*********. demokracji, kapitalizmu i całego tego
> ścierwa, które weszło do nas po '89. Chce takich budyniów jak
> za komuny! W brzydkich opakowaniach, ale gęstych z takimi
> wkurw. grudkami!
> I kisieli też chcę! Niedawno na własne oczy widziałem jak moja
> znajoma PIŁA kisiel! Jak kur. można pić kisiel? Czy nasze dzieci
> już nie będą pamiętały, że to należy wyjadać łyżeczką, do której
> wszystko się lepi i na koniec trzeba oblizać?
> Kto mi zabrał szklane litrowe butelki z koka kolą? Komu one
> przeszkadzały? I mleko w butelkach i śmietana, które kwaśniały bo
> były prawdziwe! A teraz po tygodniu stania na kaloryferze dalej
> jest "świeże" - co to kur. za mleko? A dzieci myślą, że
> to mleczarnia mleko daje a krowa jest fioletowa.
> A te butelki takie fajne kapsle miały, skoble do strzelania w dupę
> się z nich robiło!... A gumki się z szelek wyciągało Gdzie teraz
> takie szelki?
> Dlaczego teraz nawet wafelki prince polo są w tych cudnych
> opakowaniach zachowujących świeżość przez pięćset lat? Ja chce
> wafelków w sreberkach! I nie tylko prince polo ale i Mulatków! Jaki
> dziad skur. się zachodnią technologią, dzięki której teraz
> wszystkie cukierki rozpływają się w ustach, a nie tak jak
> kiedyś, trzeba je gryźć było, tak normalnie jak ludzie!?
> No pytam się, no!
> Pier. mieć do wyboru setki rodzajów lodów i nie móc zdecydować
> się, na jaki mam ochotę!
> Kiedyś były tylko bambino w czekoladzie i wszyscy byli szczęśliwi,
> a jak rzucili casatte to ustawiała się kolejka na pół kilometra.
> Czy ktoś pamięta jak smakuje prawdziwa bułka? Nie, kur., nie tak
> jak w waszych pierd. sklepach, napompowane powietrzem kruche
> gówna.
> Prawdziwe bułki są twardawe, wyraziste w smaku, a najlepiej z
> prawdziwym masłem, które wyjęte z lodówki jest niemożliwe do
> rozsmarowania! O margarynie za komuny można było tylko pomarzyć, a
> jak była, to taka chu., chyba Palma się nazywała.
> Wielkie pierd. koncerny wyje. na amen z rynku moją ukochaną
> oranżadę, którą za młodu gasiłem pragnienie, a mordę przez pięć
> godzin miałem czerwoną. I jej młodszą siostrę - oranżadkę w
> proszku, której nikt nigdy nie rozpuszczał w wodzie, Bo służyła do
> wyjadania oblizanym palcem.
> Nawet ukochane parówki mi zajebali, dziś już nie robi się takich
> dobrych jak kiedyś...
> W telewizji dwa kanały, na każdym nic do oglądania. Teraz mamy sto
> kanałówi też nic nie ma. Możemy wpier. pomarańcze, banany i
> mandarynki, a kiedyś jak przyszedłeś z czymś takim do szkoły, to
> cię szefem nazywali.
> Fast foodów też nie było i każdy żywił się w drewnianych budach i
> żarliśmy z aluminiowych talerzy i jakoś nikt sraczki nie
> dostał, a śmieci wokoło nie było bo nie było zasranych
> jednorazówek. A jak chcieliśmy ameryki to żywiliśmy się
> zapiekankami z serem i pieczarkami i hod-dogami nabijanymi na
> metalowe pale. Buła, parówa, musztarda! Nic więcej do szczęścia nie
> potrzebowaliśmy.
A taką kur. miałem ochotę na budyń!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

- opowiadaniaphpBB & Przemo © 2000-2011 poloniaberlin.de • polskojezyczne forum dyskusyjne z Berlina