wierzyłam w mikołaja do momentu ???????????????
| Autor |
Wiadomość |
KOZA7777
Uzytkownik

Posty: 30 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 2007-12-05, 20:16 wierzyłam w mikołaja do momentu ???????????????
|

|
|
wierzyłam w mikołaja do momentu,kiedy dostrzegłam że jego dłonie są dłońmi mojego ...............Taty...........pamiętam to do dzisiaj.............rozczarowanie,nie tylko moje,tłumaczenia moich rodziców"że nie zdążył"."ma wiele dzieci"
nie powtórzyłam tego błędu z moim dzieckiem
dzisiaj patrzę na to z dystansem,zrozumieniem,ale wtedy,,,,,,,,,,,,,,,?????????????
jutro też odwiedzi mnie mikołaj
czego wam też życzę |
|
|
|
 |
falcor76
Super Dyskutant


Posty: 991 Skąd: Berlin-Tempelhof
|
Wysłany: 2007-12-05, 21:08
|

|
|
A ja tam wciaz wierze.Moje dzieciaki tez:PP
Oby wszystkich jutro zdazyl odwiedzic |
_________________ Czasami mam ochotę iść w cholerę,ale nie wiem którędy. |
|
|
|
 |
agnieszkagosc
Bardzo Aktywny


Posty: 396 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2007-12-05, 21:19
|

|
|
Ja wierzylam do 10 roku zycia, po pewnym czasie rozpoznalam ze to sasiad po butach hahahahaha |
|
|
|
 |
Pia
Super Dyskutant


Posty: 1398 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2007-12-05, 21:55
|

|
|
ale Koza to co napisalas to zdarzylo sie Tobie naprawde ??
Bo ja ten tekst juz znam z internetu ?
u Ash dzis byl mikolaj,ash stwierdzila ze nie byl prawdziwy bo brode mial sztuczna ((
Möwi ze czeka na prawdziwego dzis w nocy |
_________________ pozdrawiam Pia |
|
|
|
 |
KOZA7777
Uzytkownik

Posty: 30 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 2007-12-06, 12:32
|

|
|
niestety naprawdę,choć jak napisałam,zrobiłam dużo żeby moje dziecko miało wiarę w mikołaja jak najdłużej
pewnie wiele osób nie przykłada do tego dnia zbyt wiele uwagi,ale jak się ma dziecko to ten dzień urasta do rangi,jednego z najważniejszych
sama media powodują że tak naprawdę jesteśmy poniekąd zmuszeni do zauważenia tego dnia
no cóż......historia o której napisałam to przeszłość
dzisiaj odwiedził mnie.....jest mi dobrze
pozdrawiam
Ps. jak wielu ojców było mikołajami ??????????? |
|
|
|
 |
Nika
Dyskutant


Posty: 438 Skąd: Spandau
|
Wysłany: 2007-12-06, 13:04
|

|
|
| Czy to wazne bylo kto byl mikolajem ojciec ,wujek ,sasiad czy znajomy ? wydaje mi sie ze nie wazne ze dziecko bylo zadowolone..... |
_________________ Pozdrawiam Nika
 |
|
|
|
 |
37procent
Super Dyskutant


Posty: 1167 Skąd: ja sie tu wziąłem
|
Wysłany: 2007-12-06, 18:26
|

|
|
Mikolaj istnieje nawet raz go widzialem na wlasne oczy,bzdury gadacie |
_________________ Polsko niemieckie studio reklamy w Berlinie>>> www.grafik-input.com
 |
|
|
|
 |
teufelin
Staly bywalec forum


Posty: 294 Skąd: bErLiN
|
Wysłany: 2007-12-06, 19:49
|

|
|
I jak byl u Was Nikolaus?
nikolaus.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 1561 raz(y) 12.53 KB |
|
|
|
|
 |
falcor76
Super Dyskutant


Posty: 991 Skąd: Berlin-Tempelhof
|
Wysłany: 2007-12-07, 09:26
|

|
|
Oczywiscie ,ze tak |
_________________ Czasami mam ochotę iść w cholerę,ale nie wiem którędy. |
|
|
|
 |
agat79
Dyskutant

Posty: 565 Skąd: Kiel
|
Wysłany: 2007-12-07, 11:17
|

|
|
Ja nie pamieatm, kiedy przestalam wierzyc, ale pamietam moment, kiedy na sekunde znow zaczelam Bylo to pare lat temu, juz za "doroslego". Szlam o 5 rano na autobus, do pracy jechalam. Nagle patrze na blok obok przystanku...przeszly mnie ciarki i ta jedna sekunda..uwierzylam, ze Mikolaj istnieje naprawde, wlasnie wdrapywal sie na blok do okna, by polozyc dzieciom prezenty . Patrze dokladniej- a ktos powiessil przy oknie mikolajowa kukle- wczesniej nie znalam tego rodziaju ozdob, teraz sa czesto spotykane. Ale ta sekunda "wiary" byla fajna, chyba jeszcze bylam nie dokonca obudzona |
|
|
|
 |
Nika
Dyskutant


Posty: 438 Skąd: Spandau
|
Wysłany: 2007-12-07, 11:28
|

|
|
U mnie tez byl |
_________________ Pozdrawiam Nika
 |
|
|
|
 |
Akari
Nowy

Posty: 9 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 2007-12-07, 17:33
|

|
|
Dokladnie to nie pamietam kiedy, ale pamietam jak.) Mialam szesc, siedem lat... ? Rano na biurku stal sliczny globus + slodycze od Mikolaja.. Obejrzalam, po czym podreptalam do mamy poskarzyc sie ze wlasciwie to chcialam taka a taka ksiazke... Pare minut pozniej na biurku lezala wspomniana ksiazka. A ze Mikolaj juz swoja rundke zakonczyl, bylo rano, od razu wiedzialam ze to nie mogl byc on...i to jeszcze w takim tempie:)
A w tym roku po raz pierwszy bylam "mikolajem" ^^ ... |
|
|
|
 |
|
|